Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Szczyt Rady UE: apel o solidarność w czasach kryzysu


01 marzec 2009
A A A
W niedzielę (01.03) odbył się w Brukseli nieformalny szczyt Rady Unii Europejskiej, zwołany z inicjatywy przewodzących obecnie UE Czechów. Powodem, dla którego do stolicy Europy zjechali wszyscy przywódcy państw członkowskich UE jest kryzys gospodarczy.  
Image
(cc) tpcom
Głównym celem szczytu jest wypracowanie wspólnej strategii państw Unii Europejskiej w zakresie przeciwdziałania skutkom kryzysu finansowego. Rząd w Pradze przygotował projekt deklaracji mówiącej o potrzebie budowania wzajemnego zaufania i promowania stabilności finansowej, a przede wszystkim o wykorzystaniu możliwości jakie niesie wspólny rynek i utrzymanie konkurencyjności. 

Deklaracja w brzmieniu zaproponowanym przez Czechów jest odpowiedzią na wypowiedź prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, który przed kilkunastoma dniami publicznie ogłosił, iż Francja wesprze rodzimy przemysł motoryzacyjny, ale tylko wtedy gdy francuskie koncerny nie będą inwestowały poza granicami kraju. 

Słowa francuskiego przywódcy wywołały spore oburzenie w Europie. Sarkozy został oskarżony o protekcjonizm i próby zachwiania zasadami wspólnego rynku.

Kilka godzin wcześniej, z inicjatywy polskiego premiera Donalda Tuska, zwołany został tzw. miniszczyt, w którym udział wzięli szefowie rządów dziewięciu nowych państw członkowskich z Europy Środkowej i Wschodniej – Polski, Czech, Państw Bałtyckich, Węgier, Słowacji, Rumunii i Bułgarii. Udział w spotkaniu wziął także przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso.

Na spotkaniu miał być przyjęty węgierski plan ratunkowy dla krajów środkowej i wschodniej Europy, w tym dla Chorwacji i Ukrainy. Pomoc w wysokości 160 -190 mld euro, miałaby zostać przeznaczona na przywrócenie równowagi finansowej, w tych krajach. Plan nie znalazł jednak poparcia wśród wszystkich uczestników spotkania i został odrzucony. Weto dla węgierskiego planu zgłosił m.in. obecny na spotkaniu polski minister finansów Jacek Rostowski, który stwierdził, iż kryzys dał się we znaki nie tylko nowym krajom członkowskim, ale także spowodował olbrzymie straty wśród państw należących do strefy euro.

Przewodniczący spotkaniu premier Donald Tusk oświadczył, iż Unia Europejska musi bronić zasad wspólnego rynku i powinna stanowczo zaprotestować przeciwko protekcjonistycznym zapędom Francji. „Unia Europejska musi w czasach kryzysu uniknąć pokusy protekcjonizmu i egoizmu.” – powiedział polski premier po spotkaniu, dodając jednocześnie, iż Unia powinna teraz działać odpowiedzialnie, solidarnie i z większym optymizmem.

Stanowisko to podzielił Jose Manuel Barroso, który stwierdził, że w czasach kryzysu państwa członkowskie powinny zacieśnić współpracę. „Musimy działać w duchu solidarności” – oświadczył po zakończeniu spotkania przewodniczący KE.

Nieformalny szczyt UE-27 w Brukseli ma przyczynić się do wypracowania wspólnego stanowiska państw członkowskich Unii Europejskiej w przeciwdziałaniu skutkom kryzysu. Stanowisko to będzie podstawą obrad grupy G-20, które rozpoczną się 2 kwietnia w Londynie.

Na podstawie: bbc.co.uk, euobserver.com, rp.pl