Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Szefowie dyplomacji UE spotkali się w Luksemburgu


26 październik 2009
A A A
Szefowie dyplomacji 27 państw Unii Europejskiej rozmawiają w Luksemburgu o przygotowaniach do unijnego szczytu, który rozpocznie się w czwartek.

ImageSpodziewana jest dyskusja o gwarancjach, które mają rozwiać obawy prezydenta Czech i sprawić, że podpisze on traktat lizboński. Vaclav Klaus jest ostatnim europejskim przywódcą, który zwleka z akceptacją dokumentu.

Czeski prezydent uważa, że Karta Praw Podstawowych, dołączona do traktatu, otworzy drogę do roszczeń majątkowych Niemców sudeckich, wysiedlonych po wojnie. Szwecja, kierująca pracami Unii, przygotowała więc propozycję rozwiązania tej sprawy. Dokładnej treści jeszcze nie ujawniono, ale nieoficjalnie wiadomo, że Czechy mają zostać wyłączone spod zapisów Karty - tak jak Polska i Wielka Brytania, które poprosiły o to jeszcze podczas negocjacji traktatowych. Wydaje się, że teraz wystarczy postawić przecinek i dopisać do tych państw także Czechy. Z jednym zastrzeżeniem: ten dopisek mógłby prawnie obowiązywać dopiero za kilka lat, gdy przyjmowany będzie kolejny unijny traktat, na przykład o wejściu Chorwacji do Unii.

Jakiekolwiek zmiany w traktacie lizbońskim teraz wymagałyby ponownej ratyfikacji w całej Wspólnocie.
Nie wiadomo jeszcze, czy zgodzi się na to prezydent Klaus. Na razie wstępne sygnały z Pragi są pozytywne. Nie wiadomo jednak, co zrobi Słowacja, której premier zapowiadał, że jeśli Unia zgodzi się na ustępstwa wobec czeskiego prezydenta, to on poprosi o takie same gwarancje.