W najbliższy wtorek odbędą się demonstracje w Pradze
20 tysięcy związkowców pojawi się w najbliższy wtorek na ulicach czeskiej Pragi. Poinformowali o tym liderzy 19 central związkowych.
Demonstrować będą związkowcy z policji, straży pożarnej, wojska, służby zdrowia, nauczyciele oraz sędziowie i prokuratorzy. Nie zgadzają się z ostrymi cięciami zarobków pracowników sfery budżetowej. Rząd premiera Petra Neczasa zamierza obniżyć płace o 10 procent oraz ciąć wydatki we wszystkich resortach.
Głównym organizatorem demonstracji jest Niezależny Związek Zawodowy Policjantów. Jego wiceprzewodniczący Daniel Blaha wyjaśnił cel demonstracji w rozmowie telefonicznej z Czeskim Radiem: "Chodzi nam przede wszystkim o to, aby zapewnić w następnych latach obywatelom podstawowe bezpieczeństwo. Nie może być tak, że rząd zabierze aż 36 procent pieniędzy z bieżących wydatków resortu. Doprowadzi to do paraliżu pracy policji" - stwierdził Daniel Blaha.
Podobna sytuacja grozi w pozostałych resortach. Jeśli demonstracja na Placu Palacha w najbliższy wtorek zostanie przez rząd zlekceważona, związkowcy zapowiadają strajki.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy