Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Włoska prasa o zaangażowaniu w konflikt libijski

Włoska prasa o zaangażowaniu w konflikt libijski


21 marzec 2011
A A A

Włoska prasa zastanawia się, jakie będą konsekwencje zaangażowania się Rzymu w konflikt libijski. Prasa sugeruje również, że Włochy mogą zapłacić cenę za dołączenie do operacji zbrojnej. 

To wojna Baracka Obamy, pisze turyńska La Stampa. Nie, to wojna Nicolasa Sarkozy'ego, twierdzi rzymska “La Repubblica”. To niestety również nasza wojna, dodaje “Corriere della Sera”. Mediolański dziennik podkreśla fakt, ze Włochy mają w tej wojnie najwięcej do stracenia i najboleśniej zapewne odczują jej konsekwencje. Nasz kraj leży najbliżej Libii i jest najbardziej wystawiony na odwet Kadafiego.

Rachunek zysków i strat, podkreśla “Corriere”, jest dla nas zdecydowanie niekorzystny. Innymi słowy, dodaje, nie potrafimy równoważyć solidarności z sojusznikami i zaangażowania w dobrej sprawie z własnymi interesami. Na pewno Włochy nie mogą sobie pozwolić na udział w długim, kosztownym i krwawym konflikcie, zauważa “La Repubblica”. Powinno im zależeć na tym, aby wojna była krótka i doprowadziła do szybkiego upadku libijskiego dyktatora. W przeciwnym razie będą się biernie przyglądać inwazji na Libię Francuzów, Amerykanów i Brytyjczyków.