Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Jest szansa na dostawy norweskiego gazu do Polski


16 luty 2009
A A A

"Rzeczpospolita" informuje, że rząd w Oslo zdecydował o wsparciu budowy rurociągu Skanled, który tłoczyłby gaz z Norwegii do Szwecji i Danii i dalej do naszego kraju. Ta inwestycja jest także na unijnej liście projektów energetycznych, które mogą otrzymać finansowe wsparcie z Brukseli.

Komisja Europejska uważa, że gazociąg Skanled daje możliwość zróżnicowania dostaw surowców energetycznych, dlatego zdecydowała o finansowym wsparciu - chce przeznaczyć na ten cel 150 milionów euro. Ale na współfinansowanie muszą się jeszcze zgodzić wszystkie kraje członkowskie.

Ta inwestycja to dla Polski kolejna okazja do wynegocjowania dostaw norweskiego gazu. Już raz rząd w Warszawie chciał sprowadzać gaz z Norwegii - w 2001 roku ówczesny premier Jerzy Buzek wynegocjował kontrakt, z którego zrezygnował później rząd Leszka Millera.

Jerzy Buzek, w niedawnej rozmowie z Polskim Radiem podkreślał, że gdyby umowa nie została zerwana, Polska miałaby zapewnione bezpieczeństwo energetyczne. "Otwarto pola gazowe dla Polski i mieliśmy z nich korzystać przez kilkadziesiąt lat poprzez Danię, która także miała z nami handlować gazem. Dla Polski pod każdym względem było to bezpieczniej i pewniej" - mówi premier.

O konieczności zróżnicowania dostaw gazu i o możliwości sprowadzania go z Norwegii zaczęto mówić ponownie po styczniowym kryzysie gazowym. Wtedy wstrzymane zostały dostawy gazu z Rosji przez Ukrainę do kilku krajów Unii, w tym Polski.