Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Polska/ Ciąg dalszy sejmowej "bitwy o traktat"

Polska/ Ciąg dalszy sejmowej "bitwy o traktat"


18 marzec 2008
A A A
W sejmie trwa drugie czytanie rządowego projektu ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. PiS jest nadal przeciwny ustawie w obecnym brzmieniu, prezydent wychodzi z propozycją, która w dużym stopniu powiela stanowisko tej partii, a PO w dalszym ciągu mówi twarde „nie” dla przedstawianych pomysłów. W sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Teraz trafi on (wraz z postulowanymi przez PiS poprawkami) do komisji spraw zagranicznych oraz komisji ds. Unii Europejskiej. Marszałek sejmu Bronisław Komorowski nie sprecyzował jednak, kiedy odbędzie się trzecie (zarazem ostatnie) czytanie, choć zapewnił, że odbędzie się ono kiedy zostaną zakończone prace w komisjach.

Do Sejmu we wtorek (18.03) wpłynął również projekt prezydenckiej ustawy ratyfikacyjnej. Złożenie takiego projektu zapowiedział w poniedziałek (17.03) prezydent Lech Kaczyński w swoim wystąpieniu telewizyjnym. Podczas przemówienia podkreślał znaczenie Traktatu Lizbońskiego, niosącego jednak pewne niebezpieczeństwa (związane głownie ze stosowaniem Karty Praw Podstawowych) i dlatego wymagającego dodatkowych zabezpieczeń dla ustaleń umowy. Prezydent Kaczyński ogłosił: „w najbliższym czasie wystąpię z prezydencką inicjatywą ustawy ratyfikacyjnej, gwarantującej nienaruszalność dobrych dla kraju zapisów traktatu z Lizbony i wymagającej zgody narodowej dla jakiejkolwiek zmiany w jej zapisach”. Projekt pojawił się u marszałka sejmu już następnego dnia.

Platforma Obywatelska bardzo sceptycznie odnosi się do postulatów przedstawionych przez głowę państwa, gdyż uważa, iż są one powieleniem pomysłów forsowanych przez PiS. Lech Kaczyński domaga się nie tylko ustawowych gwarancji dla protokołu brytyjskiego (opt-out) i tak zwanego mechanizmu z Joaniny, który umożliwia odwlekanie w czasie decyzji UE (tego samego oczekuje PiS), ale chce również, by odejście od zapisów Traktatu Lizbońskiego czy załączonych do niego protokołów (pierwszy dotyczy właśnie ograniczenia stosowania Karty Praw Podstawowych dla Polski i Wielkiej Brytanii a drugi odnosi się do mechanizmu z Joaniny), możliwe było wyłącznie za zgodą prezydenta, rządu i parlamentu. Komorowski twierdzi, że ze wstępnych ekspertyz prawnych wynika, iż prezydencki projekt ustawy ratyfikacyjnej jest sprzeczny z konstytucją.

W sejmie trwa swoista wojna na argumenty. PO twierdzi, że pomysły prezydenta i PiS-u są niekonstytucyjne. Przed zakończeniem drugiego czytania minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski apelował o głosowanie za przyjęciem ustawy w obecnym brzmieniu: „ustawa ratyfikująca ma charakter specyficzny (...), nie jest to miejsce na umieszczanie innych zapisów i deklaracji politycznych”. Sikorski jest zdania, że obecne postępowanie PiS jest wynikiem „przyciskania partii przez eurofobiczne skrzydło”, niechętne traktatowi i samej UE. Uważa także, że nieratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego zagroziłoby pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Z kolei Jarosław Kaczyński odpiera zarzuty twierdząc, że propozycje jego partii jak i inicjatywa prezydencka są zgodne z polską konstytucją i stanowią zabezpieczenie polskich interesów narodowych.

Politycy Platformy próbują przekonać część polityków PiS-u do wyłamania się z zarządzonej dyscypliny partyjnej. Do tej pory swoje poparcie dla Traktatu otwarcie przedstawia były działacz tej partii i przewodniczący komisji spraw zagranicznych, Paweł Zalewski, były marszałek sejmu Ludwik Dorn, jak również były minister zdrowia Zbigniew Religa. Przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski zapowiada jednak, że partia zagłosuje „jak jeden mąż”.

Przepychanki w sejmie trwają a Unia Europejska z coraz większym niepokojem patrzy w stronę Polski. Warto przypomnieć, że w razie odrzucenia przez któreś z państw Traktatu Lizbońskiego, nie wejdzie on w życie. W Polsce coraz częściej mówi się o przeprowadzeniu referendum. Obecnie ustawa o referendum mówi, że w przypadku jego niepowodzenia możliwe jest przyjęcie aktu prawnego w drodze ustawy. Marszałek sejmu twierdzi, że ma już gotowy projekt nowelizacji ustawy, która umożliwia działanie w drugą stronę- najpierw głosowanie w parlamencie, a później ewentualne referendum.

Na podstawie: www.rp.pl, www.tvn24.pl, www.gazetawybrcza.pl, www.prezydent.pl