Sikorski wyznaczył ambasady do likwidacji
Ciąg dalszy zapowiadanej przez ministra Sikorskiego „pragmatycznej racjonalizacji” polskiej dyplomacji. Od stycznia zlikwidowanych zostanie 16 polskich placówek na całym świcie – głównie w krajach Trzeciego Świata. W ramach reorganizacji sieci polskich placówek dyplomatycznych zamknięta zostanie blisko jedna trzecia ambasad w Afryce (m.in. w Demokratycznej Republice Kongo, Senegalu, Tanzaniii i Zimbabwe), jak również placówki w innych rejonach świata – m.in. ambasady w Mongolii i Urugwaju, konsulaty w Lipsku, Rio de Janeiro i Strasburgu oraz instytut polski w Lipsku.
Zlikwidowane zostaną, jak utrzymuje MSZ, placówki w krajach niezbyt istotnych z punktu widzenia polskich interesów – posiadające nieliczny personel i generujące wysokie koszty utrzymania. Zmiany motywuje się także koniecznością przygotowania polskiej dyplomacji na wyzwania związane z objęciem unijnej prezydencji w 2011 roku oraz zmianą mapy najczęstszych wyjazdów Polaków (to ostatnie odnosi się do nowego wyglądu sieci konsulatów).
Pozostałe ambasady w tych regionach mają pełnić funkcję tzw. centrów regionalnych. Mówił o tym trzy miesiące temu minister Sikorski, który zapowiadał, iż polska dyplomacja będzie się odtąd opierać na „...nowym modelu ambasad, silnych kadrowo i finansowo placówkach”. Planowane jest też zatrudnianie mniejszej liczby, ale lepiej wykształconego i lepiej opłacanego personelu ambasad. Natomiast zamiast dużych konsulatów generalnych mają powstać małe i sprawne urzędy konsularne. W sezonie turystycznym w miejscach licznie odwiedzanych przez Polaków będą się odbywać dyżury konsularne.
MSZ planuje również powołanie kilku nowych placówek bądź inwestycje w już istniejące. Jak wyjaśniał rzecznik MSZ Piotr Paszkowski powstać mają m.in. dwa nowe konsulaty na Ukrainie, a polska ambasada w Berlinie zostanie przebudowana.
Plany Sikorskiego krytykuje jednak opozycja. „Plany MSZ są pochopne. Resort nie konsultował decyzji z prezydentem, a to przecież on mianuje ambasadorów, a także z opozycją parlamentarną” powiedział „Dziennikowi” Paweł Kowal (PiS).
Na podstawie: tvn24.pl


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką