Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska USA popierają premiera Danii na szefa NATO

USA popierają premiera Danii na szefa NATO


22 marzec 2009
A A A
Stany Zjednoczone popierają duńskiego premiera na stanowisko sekretarza generalnego NATO - doniosła agencja Reutera powołując się na źródła dyplomatyczne w Białym Domu. USA poinformowały już swych sojuszników z NATO, że popierają kandydaturę duńskiego premiera Andersa Fogh Rasmussena na przyszłego sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polskie MSZ podkreśla jednak, że konsultacje w sprawie wyboru szefa NATO trwają nadal.

Image
Anders Fogh Rasmussen (cc) Radikale Venstre

Część polskich polityków nie traci jednak nadziei i mówi, że Radosław Sikorski wciąż ma szanse. Ale wydaje się, że tylko sprzeciw Turcji może pokrzyżować plany i utrudnić wybór Andersa Fogha Rasmussena na nowego szefa Sojuszu.
Debata na ten temat była prowadzona w kuluarach międzynarodowego forum w Brukseli, poświęconego między innymi przyszłości NATO.

Po informacji agencji Reutera zdecydowana większość komentatorów uznała, że rywalizacja o stanowisko sekretarza generalnego jest przesądzona. Wprawdzie rzecznik Sojuszu James Appathurai zaprzecza i mówi, że "gra toczy się, dopóki nie ma zgody wszystkich 26 krajów", ale wiadomo, że opinia Waszyngtonu w tej w sprawie jest kluczowa. Do tej pory zawsze zwyciężał kandydat, którego wcześniej poparły Stany Zjednoczone.

Anders Fogh Rasmussen, zręczny polityk, popularny w kraju i za granicą, wywołuje jednak sprzeciw Ankary, bo nie przeprosił za karykatury Mahometa w duńskiej prasie, bo nie jest zwolennikiem wejścia Turcji do Unii. Może dlatego część polskich polityków ma nadzieję, że Radosław Sikorski wciąż liczy się w walce o stanowisko szefa NATO. Cały czas prowadzone są rozmowy - mówi Mariusz Handzlik z Kancelarii Prezydenta i dodaje „Jesteśmy dobrej myśli”.

Sam Radosław Sikorski przekonywał w Brukseli, że po 10 latach od rozszerzenia Sojuszu przyszedł czas, by na jego czele stanął polityk z Europy Środkowo-Wschodniej - „Byłoby naturalne, gdyby ktoś z naszego regionu był brany pod uwagę”- tak polski minister mówił jeszcze zanim pojawiła się informacja w agencji Reutera. Pózniej już odmawiał komentarzy, nie przyszedł na zapowiadaną konferencję prasową, a z brukselskiego forum wyszedł tylnymi drzwiami, by uniknąć dziennikarzy.

Polscy politycy są rozczarowani malejącymi szansami Radosława Sikorskiego w walce o fotel szefa NATO. Komentatorzy sugerują, że poparcie, jakie Stany Zjednoczone udzieliły premierowi Danii Andersowi Fogh Rasmussenowi oznacza, że minister Sikorski całkowicie stracił szanse na przewodniczenie Paktowi Północnemu.

Szef Klubu Parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski uważa jednak, że nie można na razie mówić o porażce, a Sikorski to dobry kandydat. Podkreślił, że Polska zabiega o różne funkcje w ważnych instytucjach międzynarodowych, takich jak Parlament Europejski i Rada Europy. Nasi kandydaci ciągle są w grze - dodał Chlebowski.

Przewodniczący Klubu PSL Stanisław Żelichowski jest przekonany, że niepowodzenie Radosława Sikorskiego w staraniach o szefostwo NATO nie zamyka jego drogi na to stanowisko. W przyszłej kadencji na pewno będzie głównym kandydatem na przewodniczącego Sojuszu - uważa przedstawiciel ludowców. Podkreślił, że ewentualna porażka Sikorskiego zwiększa szanse innych Polaków w wyścigu o najważniejsze stanowiska.

Joachim Brudziński z PiS uważa, że przeważyło zbyt małe doświadczenie dyplomatyczne Radosława Sikorskiego, a kandydatura Rasmussena okazała się dla większości państw bardziej atrakcyjna. Polityk podkreślił jednak, że z punktu widzenia pozycji Polski w NATO i na świecie to Sikorski był lepszym kandydatem.

Z kolei szef Klubu Lewicy Wojciech Olejniczak uważa, że błędem było już wystawienie kandydatury Radosława Sikorskiego, bowiem nie rokował on szans na wygranie wyścigu o fotel szefa Sojuszu. Zdaniem Olejniczaka znacznie większe szanse miałby tu Aleksander Kwaśniewski.