Niemiecki rynek mediów należy do największych na świecie – do czołówki należą zarówno nadawcy publiczni (ARD i ZDF), jak i prywatni (RTL, Sat 1, Pro Sieben). Niemcy są drugim co do wielkości rynkiem telewizyjnym po USA. Jeśli chodzi o prasę, dzienny nakład wynosi łącznie ponad 24 mln egzemplarzy, co przekłada się na pierwsze miejsce w Europie i piąte na świecie.
Historia niejednej gazety izraelskiej jest dłuższa niż dzieje państwa Izrael.
Blisko 600 osób, w tym najlepsi dziennikarze. Ponad 30 biur na całym świecie m.in. w Waszyngtonie, Moskwie i Londynie. 10 kanałów tematycznych, w tym dwa w języku angielskim, prestiżowe nagrody i wyróżnienia oraz wskaźnik zaufania wśród arabskich odbiorców przekraczający 70 procent. Tak wyglądają statystyki dzisiejszej Al Jazeery – arabskiej telewizji z sie…
Amerykański system medialny często określany jest jako skrajnie liberalny bądź wolnorynkowy. Jednak ów rynek bardziej przypomina XIX i XX-wieczny kapitalizm z epoki wprowadzania ustaw antytrustowych. Owszem, zgodnie z wymaganiami odbiorców rośnie specjalizacja mediów – nie tylko tematyczna, ale także geograficzna: ostatnim trendem jest hyperlokalność. Pod względem strukt…
Rok temu Barack Obama wygrał wybory, ponieważ uosabiał zmianę – tak bardzo potrzebną zarówno Amerykanom, jak i całemu światu. Jakże różnił się od swojego poprzednika, który wysłał amerykańskie wojska na dwie wojny, a gospodarkę – główny czynnik mocarstwowości USA, zostawił w największym kryzysie od lat trzydziestych.
Barack Obama od samego początku sprawowania swojego urzędu zapowiadał, że cechą charakterystyczną jego prezydentury będzie zmiana. Mianowicie, zmiana podejścia do najważniejszych spraw związanych z bezpieczeństwem Stanów Zjednoczonych.
Wydawać by się mogło, że małe państwo gdzieś w dalekiej Azji, posiadające marginalny potencjał gospodarczy oraz przestarzałą armię, nie może stanowić problemu dla nowego przywódcy największego światowego mocarstwa. Nic bardziej mylnego.
Na długo przed zeszłorocznymi wyborami prezydenckimi w Ameryce, Barack Obama wyrażał swoje zainteresowanie tematyką związaną z międzynarodową polityką. Jako kandydat na senatora w 2004 roku wielokrotnie wypowiadał się w kwestiach związanych z polityką zagraniczną Stanów Zjednoczonych oraz rolą Ameryki w świecie. Oczywistym jest więc, że temat Iranu również nie był mu obcy.
Sarah Palin na pytanie, jakie spostrzeżenia ma na temat Rosji i prowadzonej przez nią polityki zagranicznej prostodusznie odpowiedziała: „Przecież to nasi sąsiedzi. W zasadzie z Alaski widać Rosję”.
„My skończymy wojnę w Iraku, a McCain nie”, grzmiał w przedwyborczych debatach Joe Biden, wtedy kandydat na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych.”Stabilizacja, stabilizacja i jeszcze raz stabilizacja, a po 16. miesiącach wycofanie się z kraju” – takie były przedwyborcze założenia najbardziej doświadczonego pracownika administracji Baracka Obamy.
