W piątek rano w Berlinie miała miejsce obława wymierzona w islamskich terrorystów. W wyniku działań specjalnej grupy antyterrorystycznej zatrzymano dwóch podejrzanych. Nie ma dowodów na to, by planowali zamachy w Niemczech.
Na skutek doniesień o przygotowywaniu poważnego aktu przemocy w Syrii, niemiecka policja podjęła w piątkowy poranek stanowcze działania przeciwko terrorystom. W wyniku działań 250 oficerów, w tym trzech specjalnych grup zadaniowych zatrzymano 2 osoby. Obaj podejrzani mieli współpracować z trzema innymi mężczyznami, których jednak nie zatrzymano, gdyż zarzuty przeciwko nim nie były wystarczająco mocne.
Prowadzone przez kilka miesięcy dochodzenie Prokuratora Generalnego w Berlinie zostało wymierzone przeciwko pięciu podejrzanym – tureckim obywatelom w wieku od 31 do 44 lat. Oskarżeni od lat wykazywali zainteresowanie ideologią terrorystyczną oraz utrzymywali kontakty z organizacjami takimi jak państwo islamskie (IS) oraz grupami czeczeńskimi w Syrii.
W czwartek w Dolnej Saksonii aresztowany został domniemamy zwolennik państwa islamskiego. Podejrzany – 26-letni Niemiec tunezyjskiego pochodzenia – przebywał prawdopodobnie 3 miesiące na terytorium Syrii, gdzie był aktywny na rzecz bojówek IS. Niemieckie służby nie wykluczają, że podejrzany mógł otrzymać militarne przygotowanie.
„Der Spiegel” poinformował, że zagraniczne służby wywiadowcze ostrzegają przed zamachami na niemieckie dworce kolejowe. Według Marwana Abau-Taama, analityka do spraw islamu niemieckiej policji, powracający z Syrii bojownicy z ich głębokim ekstremizmem są dla służb bezpieczeństwa ogromnym wyzywaniem.
Na podstawie: www.dw.de, www.spiegel.de, www.zeit.de
