Niemcy: Europejski Trybunał Sprawiedliwości przeciwny turystyce zasiłkowej

„Wszyscy obywatele UE powinni być traktowani jednakowo w każdym kraju członkowskim, jednak w kwestiach socjalnych kraje wspólnoty mają prawo do tego, aby odejść od tej zasady”. Taki wyrok wydał  we wtorek (11.11) Trybunał Sprawiedliwości, który rozstrzygnął spór niemiecki dotyczący wypłacania świadczeń socjalnych dla imigrantów udających się do innego kraju wyłącznie w celu uzyskania zasiłku.


Źródłem nieporozumień był przypadek Elisabety Dano, obywatelki Rumunii, która od czterech lat mieszka w Niemczech wraz z pięcioletnim synem. Kobieta nie posiada wykształcenia zawodowego i nie pracowała zawodowo ani w Niemczech, ani w ojczyźnie. Dano pomieszkiwała u siostry i ubiegała się o świadczenia, które były zarezerwowane dla osób poszukujących pracy. Urząd w Lipsku odmówił kobiecie wypłacenia pomocy finansowej, co spowodowało, że wystąpiła ona na drogę sądową. Lokalny sąd socjalny zwrócił się do unijnego Trybunału z pytaniem, że decyzja o odmowie przyznania podstawowych świadczeń socjalnych była zgodna z unijnym prawem. Wtorkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości podkreślił wyraźnie, że decyzja urzędu jest jak najbardziej słuszna, tym bardziej, że obywatelka Rumunii nie poszukiwała pracy, a przybyła do Niemiec z zamiarem korzystania z pomocy socjalnej.

Roland Preuß w artykule dlaz SZ podkreśla, że wyrok służy nie tylko Niemcom, ale i całej Unii. „Swoboda przemieszczania się została stworzona nie w takim celu, aby ludzie opuszczali swój kraj w poszukiwaniu najlepszego dla siebie systemu socjalnego. Swoboda przemieszczania została stworzona po to, aby dać więcej możliwości pracodawcom” pisze. Jan Hauser z FAZ dodaje, że wyrok spowodował weryfikację w wielkich miastach tego, kto świadczenie musi zwrócić. Takich przypadków nie ma zbyt wiele, jak podaje magazyn niemiecki, jednak zwrot odciąży miasta szczególnie obciążone napływem imigrantów z Bułgarii i Rumunii jak np. Mannheim czy Offenbach. Die Zeit podkreśla, że w ostatnim tygodniu rząd wprowadził ustawę przeciwko nadużyciom w ramach systemu socjalnego. „Kto oszukuje, ten wylatuje” ostrzegało CSU imigrantów z krajów UE. Koalicja podjęła kroki, mające na celu powstrzymanie tzw. migracji najbiedniejszej ludności wspólnoty. Wszelkie nadużycia mają być karane zakazem wjazdu do kraju. Kto z kolei zdobędzie zgodę na pobyt w sposób nielegalny, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Trybunał Luksemburski zwrócił uwagę na inną bardzo istotną kwestię. Świadczenia finansowe przeznaczone dla obywateli danego kraju mogą różnić się od tych gwarantowanych imigrantom. Określa to ustawodawstwo krajowe, które nie stoi w sprzeczności z tym unijnym. Ponadto państwo przyjmującego obywatela z innego kraju nie jest zobowiązane do jakiejkolwiek pomocy w pierwszych trzech miesiącach pobytu. Imigranci, którzy zamierzają zostać dłużej niż trzy miesiące, ale mniej niż pięć lat, muszą dysponować środkami, które umożliwią utrzymanie ich samych i rodziny. Taki warunek ma zapobiec wykorzystaniu systemu opieki społecznej przyjmującego państwa członkowskiego przez obywateli Unii.

- To dobry krok we właściwym kierunku – powiedział usatysfakcjonowany David Cameron tuż po zapoznaniu się z decyzją Trybunału. W ostatnim czasie polityk wielokrotnie postulował zmiany w obszarze swobodnego przepływu osób. Nieco mniej optymistycznie do sprawy podchodzi lider UKIP Nigel Farage. "Pomysł, że uda się zmienić Unię od wewnątrz to zupełne szaleństwo. Swoboda przepływu ludzi w Unii Europejskiej nie ulegnie zmianie. Mówi to pozostałe 27 państw i prawie cały Parlament Europejski. Cameron obiecał Brytyjczykom coś, czego po prostu nie jest w stanie spełnić." Wyrok  może zmotywować inne kraje zmagające się z podobnymi problemami do podjęcia zmian z zakresie pomocy socjalnej dla imigrantów. Warto jednak podkreślić, że ograniczeniom w tym zakresie radykalnie sprzeciwiła się w ostatnim czasie kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Na podstawie: Zeit, SZ, FAZ, PAP, Independent, Stooq

Zobacz także tego autora