Niemcy nie akceptują referendum na Krymie. Bruksela zatwierdza sankcje

Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier ostrzegł przed „wybuchem pożaru” na Ukrainie, a Bruksela zatwierdziła sankcje wobec 21 osób z Rosji i Krymu odpowiedzialnych za naruszenie integralności Ukrainy.
Według oficjalnych wyników mieszkańcy Krymu w niedzielnym referendum (16.03.14) niemal jednogłośnie opowiedzieli się za przyłączeniem półwyspu do Federacji Rosyjskiej. Kanclerz Niemiec Angela Merkel przekazała prezydentowi Władimirowi Putinowi swoje stanowisko w tej sprawie podczas rozmowy telefonicznej. Rzecznik rządu Steffen Seibert podkreślił, że Niemcy są zaniepokojone takim obrotem sprawy: - Obywatele Krymu nie mieli możliwości, aby na swoich kartach głosować za statusem quo Krymu. Ponadto referendum odbywało się w obecności żołnierzy rosyjskich, co też było związane z pewną presję. Okazało się, że Rosja świadomie wykorzystuje słabość swojego sąsiada. Uznając referendum naraża się na izolację - podsumowuje Seibert.

Minister spraw zagranicznych Niemiec zapowiada, że Europa przygotowuje odpowiedź na referendum, które jego zdaniem jest sprzeczne z międzynarodowym prawem: - Sytuacja jest poważna. Najważniejsze jest to, aby powtrzymać dalszą eskalację - powiedział Steinmeier. Szef dyplomacji apeluje o wysłanie międzynarodowych obserwatorów, aby stwierdzić, czy Rosja nie powiększa swoich roszczeń względem Ukrainy.

Ministrowie spraw zagranicznych spotkali się dzisiaj (17.03.14) w Brukseli, aby zatwierdzić sankcje wobec 21 osób z Rosji i Krymu odpowiedzialnych za naruszenie integralności Ukrainy. Planowana jest blokada kont oraz zakaz wjazdu do krajów członkowskich UE. Kolejne sankcje gospodarcze wobec Rosji będą tematem szczytu UE w Brukseli w nadchodzący czwartek (20.03).

Na podstawie: t-online.de, die Zeit, Gazeta Wyborcza

Zobacz także tego autora