Prezydent Czech Miloš Zeman weźmie udział w moskiewskich obchodach zakończenia II Wojny Światowej, ale nie pojawi się na defiladzie wojskowej z tej okazji.
Udział czeskiego prezydenta w defiladzie z okazji 70-tej rocznicy zakończenia II Wojny Światowej, on wielu dni wzbudzało wiele kontrowersje w Czechach i poza granicami tego kraju. Zemana krytykowano za wyjazd do kraju dokonującego zbrojnej interwencji na Ukrainy, gdzie miałby stanąć na jednej trybunie m.in. z Władimirem Putinem i dyktatorem Korei Północnej. Prezydent Czech został nawet skrytykowany przez ambasadora Stanów Zjednoczonych w Pradze, jednak nie zdecydował się odwołać swojego wyjazdu.
Ostatecznie prezydent Czech 9 maja pojawi się w Moskwie, jednak nie weźmie udziału w defiladzie na Placu Czerwonym. Zeman ma natomiast złożyć wieniec ku pamięci ofiar wojny, a także spotkać się z premierem Słowacji Robertem Fico. Spotkanie obu polityków ma pokazać dobre stosunki między Czechami i Słowacją, a także symbolicznym ukazaniem faktu wyzwolenia obu krajów przez Armię Radziecką.
Na podstawie: denik.cz, interia.pl.
