Od czwartku na terytorium Serbii nie mogą wjeżdżać chorwackie ciężarówki przewożące towary. To efekt zamknięcia przez Chorwację swojej granicy dla serbskich pojazdów.
Chorwaci zablokowali wjazd serbskich ciężarówek i samochodów w poniedziałek (21.09) rano w związku z napływem imigrantów do tego kraju, po tym jak swoje granice z Serbią zamknęły Węgry. Władze w Belgradzie groziły, że jeśli Zagrzeb nie cofnie swojej decyzji użyją bliżej nieokreślonych środków zaradczych. Ostatecznie serbski minister spraw wewnętrznych Nebojsa Stefanović poinformował w czwartek, że chorwackie ciężarówki z towarami mają zakaz wjazdu na terytorium Serbii.
Stefanović stwierdził, że Chorwaci zachowują się nieodpowiedzialnie poprzez dopuszczenie się "agresji ekonomicznej" i szkodliwych działań wobec przedsiębiorców. Serbia miała więc zostać zmuszona do podjęcia drastycznych kroków w celu ochrony swoich interesów. Szef resortu spraw wewnętrznych Serbii zaznaczył jednocześnie, iż utrudnienia nie dotyczą ruchu pasażerskiego.
Chorwacki premier Zoran Milanović skrytykował działania Serbii twierdząc, że "podobne manipulacje przejdą w Belgradzie, ale nie w Zagrzebiu i Brukseli", a jego rząd przygotuje w tej sprawie swoją odpowiedź. Milanović dodał, że otwarcie granicy z Serbią oznaczałoby wpuszczenie na terytorium Chorwacji od 8 do 10 tys. nielegalnych imigrantów.
Na podstawie: b92.net, balkaninsight.com.
