Partia Smer premiera Roberta Fico wygrała w wyborach parlamentarnych na Słowacji. Po przeliczeniu 99 proc. głosów wiadomo jednak, że nie utrzyma ona samodzielnej większości, a do budowy nowej koalicji rządowej potrzebne będą jeszcze co najmniej dwie partie.
Smer otrzymał 28,3 proc. głosów, a więc dużo mniej niż przed czterema laty, kiedy ugrupowanie Fico otrzymało 44,5 proc. głosów i mogło rządzić samodzielnie. Drugi wynik uzyskała liberalna partia Wolność i Sprawiedliwość (SaS), na którą swój głos oddało 12,1 proc. głosujących. Trzeci wynik przypadł konserwatywnej partii Zwyczajni Ludzie - Niezależni Obywatele (OL'ANO), którą poparło 11 proc. uczestników wyborów.
Kolejne dwa miejsca przypadły ugrupowaniom nacjonalistycznym. Po czterech latach przerwy w parlamencie znajdzie się Słowacka Partia Narodowa (SNS) z 8,6 proc. poparciem. Największym zaskoczeniem wyborów jest jednak wynik radykalnej Partii Ludowej "Nasza Słowacja" (LS-NS), która uzyskała 8 proc. głosów, choć w żadnym z przedywobrczych sondaży nie zbliżyła się ona do wymaganego progu 5 proc. głosów.
W parlamencie znajdą się jeszcze konserwatywna partia SME-Rodina z poparciem 6,6 proc., liberalna partia mniejszości węgierskiej Most-HID z 6,5 proc., a także konserwatywny ruch Sieć z 5,6 proc. Progu wyborczego nie przekroczyły natomiast Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDH) oraz Słowacka Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna - Partia Demokratyczna (SDKU-DS), które przez lata były największymi ugrupowaniami słowackiej prawicy.
Według wstępnych wyliczeń, w nowym parlamencie znajdzie się 49 przedstawicieli Smeru, 21 z SaS, 19 z OL'ANO, 15 z SNS, 14 z LS-NS, 11 ze SME-Rodina, 11 z Most-HID oraz 10 z Sieci.
Na podstawie: pravda.sk, sme.sk. aktualne.sk.
