Turcja zawiesiła wykonywanie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka po próbie dokonania zamachu stanu, która miała miejsce w nocy 15 lipca. Prezydent Recep Tayyip Erdogan wydał dyspozycję dzień po ogłoszeniu stanu wyjątkowego.
Stan wyjątkowy został ogłoszony w środę (20.07) na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Erdogan zapowiedział, że „celem ogłoszenia stanu wyjątkowego jest podjęcie szybkich i skutecznych działań wobec zagrożenia demokracji, praworządności i praw obywateli”.
Mimo zapewnień Erdogana zawieszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka budzi obawę wśród sąsiadów Turcji o zanikanie demokracji i wolności obywatelskich, chociaż takie prawa, jak ochrona życia i zakaz tortur, które znajdują się w konwencji nie mogą być odwołane. Jednocześnie taka decyzja prezydenta może oddalić Turcję od ewentualnego członkostwa w Unii Europejskiej oraz stawia także pod znakiem zapytania rolę Turcji w walce z ISIS na Bliskim Wschodzie.
Erdogan zaznaczył, że obawa państw europejskich jest bezpodstawna, ponieważ chociażby Francja już w listopadzie zawiesiła niektóre aspekty konwencji po atakach terrorystycznych w Paryżu, w których zginęło 130 osób, a sam stan wyjątkowy był przedłużany aż trzy razy.
Premier Turcji Binali Ildirim poinformował, że liczba zatrzymanych w związku z nieudanym zamachem stanu przekroczyła już 13 tys. Wśród zatrzymanych są żołnierze, sędziowie, policjanci oraz prokuratorzy.
Na podstawie: The Independet, The Telegraph
