Komisja Europejska opublikowała w środę, 22 stycznia br., raport dotyczący postępów Bułgarii i Rumunii w dziedzinie rządów prawa, niezawisłości sądów oraz walki z korupcją i zorganizowaną przestępczością. Oba kraje zostały w nim ostro skrytykowane.
Jak dowodzi raport, oba państwa, które weszły do Unii Europejskiej 1 stycznia 2007 roku, wciąż mają wiele do zrobienia we wspomnianych dziedzinach.
Bułgarii zarzucono m.in. nieprawidłowości związane z nominacjami sędziów i silne wpływy polityków na wymiar sprawiedliwości, które podkopują zaufanie społeczne do instytucji sądowych.
Zauważono jednak, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy Bułgaria odniosła kilka sukcesów. Chodzi tu m.in o rozpoczęcie reformy sądownictwa. Niemniej postępy wciąż są niewielkie i niepewne.
Komisja dodała, że reformom nie sprzyjają częste zmiany rządów w Bułgarii (trzy rządy w ciągu 1,5 roku).
Nieco lepiej oceniono Rumunię. Wskazano pozytywne działania w kwestii reformy sądownictwa. Wciąż jednak wiele wątpliwości budzi popieszna nowelizacja kodeksu karnego w grudniu 2013 r.
Rząd rumuński nazwał raport „obiektywnym, rzetelnym i opartym na faktach”, z kolei Bułgaria stwierdziła, że raport „wyznacza bardzo klarowny plan dalszych działań”, a władze „przystępują do jego realizacji”.
Raporty publikowane są w ramach tzw. Mechanizmu Oceny i Kontroli, który ocenia postępy Bułgarii i Rumunii w dziedzinie sprawiedliwości, walki z przestępczością i korupcją. Raporty publikowane są tylko odnośnie tych dwóch krajów, gdyż w momencie przyjmowania ich do Unii pojawiło się wiele wątpliwości czy spełniają standardy unijne.
Raporty mogą być argumentem przeciwników przyjęcia Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen.
Na podstawie: euobserver.com, tvn24.pl
