- Wyniki wyborów prezydenckich w Polsce, samorządowych w Hiszpanii, a także ostatnie wiadomości z Grecji i Wielkiej Brytanii są powodem, by przemyśleć projekt pt. "Unia Europejska" - uważa Federica Mogherini, szefowa unijnej dyplomacji.
Szefowa unijnej dyplomacji odniosła się do krajowych elekcji i przyszłości UE podczas poniedziałkowego pobytu w Rzymie, gdzie odbierała nagrodę Instytutu Studiów nad Polityką Międzynarodową. Jak mówiła, 65 lat po deklaracji Schumana wzywającej do utworzenia nowej organizacji skupiającej państwa Europy, przyszłość Unii nie może zależeć od konfrontacji euroentuzjastów i eurosceptyków. - Wyniki wyborów w Polsce i Hiszpanii (...), a także wieści z Grecji i Wielkiej Brytanii mówią nam, że istnieje realna potrzeba przemyślenia naszego bycia Europejczykami, jeśli chcemy uratować projekt ojców założycieli Unii - oświadczyła. Tłumaczyła, że szczególnie ważne jest zachować podstawową wartość, jaką jest różnorodność w Europie.- Będziemy nadal wierni projektowi naszych ojców założycieli, jeśli zaakceptujemy tych, którzy mają innych ojców od naszych - mówiła. - Nie będzie Europy, jeśli wypełnią ją nowe getta, nowi ludzie zepchnięci na margines i jeśli będziemy żyć w strachu przed drugim - dodała.
24 maja wybory prezydenckie w Polsce wygrał Andrzej Duda, członek eurosceptycznego i opozycjnego Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem zagranicznych mediów, głosy oddane na prezydenta-elekta Andrzeja Dudę są protestem przeciwko bezbarwnej prezydenturze Bronisława Komorowskiego.
Tego samego dnia wybory regionalne i samorządowe w Hiszpanii wygrała rządząca Partia Ludowa. Odnotowała jednak wynik najgorszy od 20 lat. Dobre wyniki w Madrycie i Barcelonie zdobyła lewicowa partia Podemos. Na początku maja wybory do Izby Gmin w Wielkiej Brytanii wygrała Partia Konserwatywna - zdobyła ponad połowę mandatów, dzięki czemu będzie rządzić samodzielnie.
Źródło: Euractiv
