W piątek wieczorem prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz podpisał ustawy, na mocy których zaostrzono kary dla przeciwników władz i ograniczono działalność organizacji pozarządowych. „Z całą pewnością winę za zaistniałe wydarzenia ponosi ukraińska władza” - powiedział w Brukseli Radosław Sikorski. „Financial Times” pisze, że Ukraina wchodzi na drogę państwa policyjnego. Natomiast "Wall Street Journal" podkreśla, że Janukowycz może lada chwila stracić kontrolę nad sytuacją.
Sytuacja na Ukrainie zaostrzyła się po tym, jak prezydent Ukrainy wprowadził w ubiegłym tygodniu ustawy uderzające w podstawowe prawa demokratyczne: wolność słowa i zgromadzeń. Na mocy nowych przepisów nie wolno ustawiać scen i namiotów bez zezwolenia, manifestować w kaskach i maskach czy blokować urzędów państwowych. Opozycja, nie zważając na stanowisko władzy, zapowiada kolejne protesty.
Państwa zachodnie zdecydowanie skrytykowały wprowadzone przepisy. Szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt podkreślił, że potrzebna jest zdecydowana reakcja UE. Zaznaczył przy tym, że „pakiet represji” wprowadzony na Ukrainie to wydarzenie niespotykane na skalą europejską od dekad. Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii William Hague ubolewa z powodu przemocy, do jakiej dochodzi na Ukrainie, jednak wraz z szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton widzi nadzieję dla kraju w pokojowych rozmowach między władzą a opozycją. Szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier uważa, że droga obrana przez prezydenta Ukrainy nie prowadzi do niczego i jest jedynie „ślepym zaułkiem”. Minister ocenia, że „represje nie są w stanie zastąpić prawdziwej debaty politycznej”.
Amerykański sekretarz stanu John Kerry wyraził niepokój minionymi wydarzeniami i ubolewanie, że naród Ukraiński nie może realizować swoich pragnień związany z integracją z Europą. "Financial Times" stoi na stanowisku, że nowe ustawy z pewnością utrudnią pozbawienie Janukowycza władzy w wyborach 2015 roku.
Protesty na Ukrainie trwają od listopada i miały początkowo proeuropejski wydźwięk. Po brutalnej pacyfikacji 30 listopada przybrały jednoznacznie charakter antyrządowy.
Na podstawie: Polskie Radio, PAP, TVN24, Zeit
