Izba Gmin przyjęła projekt ustawy zakładający przeprowadzenie do 2017r. referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. W przypadku powodzenia w Izbie Lordów projekt zdąży wejść w życie przed wyborami w 2015r., ale w przypadku porażki trafi ponownie do Izby Gmin.
Projekt Jamesa Whartona, znany teraz jako European Union (Referendum) Bill, został przyjęty w piątek, 29 listopada, przez niższą izbę parlamentu brytyjskiego w trzecim czytaniu, bez głosowania. Projekt zakłada, że do 2017r. Brytyjczycy otrzymają szansę odpowiedzi na pytanie: Czy uważasz, że Wielka Brytania powinna być członkiem Unii Europejskiej?.
Według Whartona jest to wyraz walki konserwatystów o prawo głosu dla Brytyjczyków w sprawie Europy. Z kolei dla opozycji jest przejawem „obsesji konserwatystów na punkcie Europy". Garet Thomas, minister ds. europejskich w gabinecie cieni, powiedział, że to posłowie z tylnych ław zmusili premiera do wyznaczenia arbitralnego terminu referendum w 2017r.
Oficjalnie projekt cieszy się poparciem premiera Davida Camerona, który twierdzi, że propozycja daje mu dużo czasu na renegocjację warunków członkostwa w Unii. Zdecydowanie przeciwni referendum są natomiast koalicjanci z partii Liberalnych Demokratów. Dodatkowe naciski wywiera także anty-unijna partia UKIP oraz wielu prawicowych konserwatystów obawiających się z kolei o utratę wyborców na rzecz UKIP. Ta właśnie grupa zgłaszała własny wniosek o przeprowadzenie referendum jeszcze w przyszłym roku. Projekt ten upadł jednak tydzień przed głosowaniem projektu Whartona, stosunkiem głosów 249 do 15.
European Union (Referendum) Bill został wprowadzony do Izby Gmin według procedury prywatnych projektów poselskich pod koniec czerwca br. Ze względu na to, że nie jest to projekt rządowy przeciwni mu posłowie mogli wykorzystywać procedury parlamentarne do opóźniania przechodzenia przez kolejne debaty i czytania. W piątek po raz kolejny posłowie opozycji usiłowali przedłużyć obrady zgłaszając poprawki i wnioski formalne oraz odczytując długie oświadczenia. Nie udało im się jednak przedłużyć obrad wystarczająco długo. Teraz projekt może napotkać na kolejne przeszkody w Izbie Lordów, gdzie konserwatyści nie mają większości. Co ciekawe do Izby Lordów wprowadzi ten projekt autor oryginalnej brytyjskiej wersji serialu House of Cards, Lord Dobbs of Wylye. Jeśli projekt zostanie przez Lordów odrzucony Izba Gmin ma szansę mimo wszystko go przeforsować, ale potrzebuje do tego większości przez dwa lata, Tymczasem kolejne wybory parlamentarne przypadają już w maju 2015r. W tej chwili sondaże dają w nich większe szanse opozycji.
Na podstawie: bbc.co.uk, guardian.co.uk, politcshome.com
