Około 3,5 tysiąca uczestników z 86 państw wzięło udział w zakończonym w rosyjskim Sankt Petersburgu Międzynarodowym Forum Gospodarczym. Główne dyskusje koncentrowały się wokół problemów związanych z kryzysem.
Rady obwodów lwowskiego i iwano-frankowskiego domagają się od prezydenta Wiktora Juszczenki rozwiązania Rady Najwyższej. Przyczyną są zmiany konstytucji, które planują Partia Regionów i Blok Julii Tymoszenko.
W sojuszu z Blokiem Julii Tymoszenko, ugrupowanie to chce wprowadzić pośrednie wybory prezydenckie - co oznacza, że głowę państwa wybierałby parlament. Chce też przedłużyć kadencję obecnej Rady Najwyższej.
Rosja grozi ponownym wstrzymaniem tranzytu gazu do Europy. Może do tego dojść na przełomie czerwca i lipca. Zdaniem rosyjskiego premiera Władimira Putina, jeśli Kijów nie znajdzie pieniędzy na zapełnienie swoich podziemnych zbiorników gazu, zacznie przejmować surowiec przeznaczony dla Europy.
Obecny szef państwa krytykuje także plany stworzenia koalicji Bloku Julii Tymoszenko i Partii Regionów. Rzecznik prezydent Iryna Wannykowa powiedziała, iż Wiktor Juszczenko nie ma nic przeciwko konsolidacji sił politycznych, jeżeli celem jest walka z kryzysem.
Prezydent Dmitrij Miedwiediew i premier Taro Aso w rozmowie telefonicznej zgodnie uznali, że przeprowadzona przez Phenian próba jądrowa oraz testy rakiet stanowią poważne wyzwanie dla światowego bezpieczeństwa.
