Gruzja oficjalnie potwierdziła, że zawiesza ogień w Południowej Osetii. Jednocześnie ministrowie spraw zagranicznych obu stron konfliktu Siergiej Ławrow i Eka Tkeszelaszwili rozpoczęli negocjacje.
Jak poinformował pomocnik dowódcy rosyjskich sił pokojowych w Południowej Osetii Władimir Iwanow Gruzja nie wyprowadza wojsk z regionu konfliktu. Tbilisi podało, że z powodu katastrofy humanitarnej wycofuje się z separatystycznej republiki.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Gruzji poinformowało, że wycofuje wojska z Południowej Osetii, by uchronić ludność przed humanitarna katastrofą. Siły rosyjskie przejmują kontrolę nad stolicą separatystycznej republiki.
Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji podało warunki zawieszenia ognia w Południowej Osetii – wyprowadzenie oddziałów z tego regionu oraz podpisanie porozumienia o nieużywaniu siły. Zawieszenie broni było także tematem rozmowy prezydentów Rosji i USA.
Przedstawiciele USA, Unii Europejskiej, OBWE i NATO przybyli w sobotę wieczorem(9.08) do Gruzji, by skłonić strony konfliktu do zawieszenia broni i rozpoczęcia negocjacji. Rosja zaprzecza, że Sojusz także wysłał swoją delegację.
Jak podała minister gospodarki Ekaterina Szaraszidze rosyjskie samoloty zbombardowały strategiczne instalacje w Gruzji, w tym ropociąg Baku – Tbilisii – Ceyhan oraz gazociąg południowo kaukaski. Akcja nie zakończyła się sukcesem.
Na specjalnej konferencji prasowej prezydent Michail Saakaszwili wezwał strony do zawieszenia walk i wprowadzenie sił pokojowych. Jednocześnie władze Abchazji zaczęły przejmować kontrolę nad zależnym od Tbilisi Wąwozem Kodorskim.
W rozmowie, która została przeprowadzona w sobotę (9.08) o godz. 12.35 czasu polskiego, korespondentka psz.pl Elżbieta Kustra, relacjonuje wydarzenia z Gruzji.
Zgodnie z zapowiedziami prezydent Michail Saakaszwili podpisał zarządzenie o wprowadzeniu stanu wojennego w Gruzji. Jak stwierdził, decyzja jest związana z „rosyjską agresją”. Po południu ma się odbyć nadzwyczajne posiedzenie parlamentu w tej sprawie.
Jak zapowiedział prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew w Południowej Osetii rozpoczęła się operacja zaprowadzania pokoju. Jeden z oddziałów czołgowych 58 Armii wraz ze specnazem prowadzi walki w Cchinwali. Kreml nie przerwał bombardowań terytorium Gruzji.
W nocy z 8 na 9 sierpnia rosyjskie lotnictwo zbombardowało strategiczne obiekty w pięciu regionach Gruzji. Rozpoczęła się ewakuacja głównych budynków w Tbilisi, a prezydent Michail Saakaszwili zapowiedział wprowadzenie stanu wojennego.
Zachód wezwał Rosję do zaprzestania agresji na Gruzję oraz zawieszenie ognia przez wszystkie strony konfliktu. Tbilisi oświadczyło, że panuje nad całą Płd. Osetią. Rosjanie temu zaprzeczyli i poinformowali o wyparciu wojsk gruzińskich do Gori.
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Gruzji Aleksander Lomaia zapowiedział, że jeśli informacje o wprowadzeniu wojsk rosyjskich do Południowej Osetii okażą się prawdziwe, dla Tbilisi oznacza to stan wojny z Rosją. Poinformowano także o kolejnych bombardowaniach.
Jak podała gruzińska stacja Rustavi2 od 14:40 lokalnego czasu zaprzestano walk w Południowej Osetii. Tbilisi zapowiadało zawieszenie ognia na trzy godziny, by umożliwić ewakuację ludności cywilnej. Przyjęcie uchodźców zadeklarowała także rosyjska Północna Osetia.
Prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili zapowiedział mobilizację oddziałów rezerwowych związaną z „militarną agresją” ze strony Rosji oraz oskarżył Moskwę o zrzucenie bomb na terytorium Gruzji. Wezwał także agresora do zaprzestania działań.
W Południowej Osetii w nocy z 7 na 8 sierpnia w wyniku walk zginęło 15 osób. Gruzińskie oddziały przejęły kontrolę nad ośmioma wsiami w regionie konfliktu, walki nadal toczą się w Cchinwali. Jednocześnie Rosja zapowiedziała masowy napływ ochotników z Północnej Osetii.
