Lakshmi Mittal, noszący imię indyjskiej bogini szczęścia, jest niekwestionowanym stalowym magnatem. Ten wywodzący się z Indii biznesmen stoi na czele koncernu Arcelor Mittal, największego na świecie producenta stali.
Cóż może być politycznego w corocznym rozdaniu nagród Akademii? Pozornie – zupełnie nic, to przecież wydarzenie o charakterze kulturalnym czy prestiżowym. Z roku na rok decyzje o tym, kogo uhonorować statuetką stają się coraz bardziej przewidywalne. Akademia kieruje się bowiem aktualnie dominującymi nastrojami społeczno-politycznymi.
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między tymi potęgami?
