Izraelski przywódca, wzywając do wznowienia rozmów pokojowych niezwłocznie i bez żadnych wstępnych warunków, w rzeczywistości postawił dwa warunki, które efektywnie blokują możliwość dojścia do jakichkolwiek pozytywnych konkluzji.
Obama usiłuje przywrócić swemu krajowi przywództwo oparte na wartościach, na sile przykładu, na wizerunku Ameryki jako kraju wolności.
Erbil, stolica irackiego Kurdystanu, leży tylko 400 km na północ od Bagdadu, stolicy Iraku, jednak sytuacja tych miast jest dramatycznie inna.
Cały obecny splot wydarzeń prowadzi do wniosku, iż po znacznych przetasowaniach na rynku, producentom z krajów rozwijających się będzie znacznie łatwiej wejść do gry ze swoimi produktami, które mogą nawiązać walkę z produktami zachodnimi i japońskimi.
Wyniki wyborów prezydenckich w Iranie pokazują, że większość obywateli tego kraju nie chce rezygnować z kursu wytyczonego przed 30 laty przez rewolucję Chomeiniego, a decydującym czynnikiem sprawczym perskiej polityki wciąż pozostają masy ludowe, a nie teherańskie salony.
Przemówienie Baracka Obamy w Kairze, choć ciepło przyjęte przez społeczeństwa muzułmańskie, politycznie związało prezydentowi ręce.
Ludzie, odpowiedzialni za napisanie kairskiego przemówienia Obamy zasługują na medal. Problem jednak w tym, że słowa nie mają mocy czynów.
...rzekł ogłaszając wprowadzenie stanu wojennego w Polsce, „generał” Jaruzelski. Jest to oczywista nieprawda. Przy okazji wyborów prezydenckich w Iranie, zaludniający media „dziennikarze”, wygenerowali taką ilość bzdur, że można pisać o swoistym rekordzie.
Iran pozostaje w zdecydowanej opozycji do Stanów Zjednoczonych, a wybory prezydenckie przynoszą Barackowi Obamie jasne przesłanie: change denied (odmawiamy zmiany).
