Miało być tak pięknie. Sarkozy przybył do Rzymu, Berlusconi czekał na francuskiego odpowiednika, były rozmowy, wspólny list ws. Schengen, ale Francja i Włochy to wciąż para, która śpi w jednym łóżku, ale ma tak różne sny, jak i koszmary.
Sytuacja w Portugalii jest nie do pozazdroszczenia i niestety nie zanosi się w najbliższym czasie na znaczącą poprawę. Fala strajków która przelała się przez ten kraj, a w konsekwencji dymisja rządu sprawiają, że mieszkańcy tego państwa leżącego na półwyspie iberyjskim patrzą w przyszłość bez większego optymizmu.
Dziś może wydawać się, że to w jakimś innym świecie Ukraińcy jeździli do Polski bez wiz, a przecież dopiero w 2003 roku Warszawa wprowadziła te dokumenty spełniając jeden z warunków koniecznych by wejść do Unii Europejskiej.
Po wyborach landowych w Badenii-Wittenberdze niemiecka scena polityczna przechodzi zmiany, których efekty poznamy w przeciągu najbliższych miesięcy. Będzie to trudny okres dla rządzącej koalicji.
Polska Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej coraz bliżej. Przygotowania trwają, priorytety ustalone, jednak dynamika wydarzeń w Afryce Północnej może sprawić, że w okresie sprawowania Prezydencji przez Polskę istotnymi kwestiami mogą stać się sprawy energetyczne oraz polityka migracyjna.
Czasy zachwytów nad Irlandią jako gospodarczym tygrysem Europy minęły, a obecnie mieszkańcy Zielonej Wyspy muszą zmagać się z gospodarczą zapaścią, tego do niedawna świetnie prosperującego państwa. Przez ten trudny okres, pełen wyrzeczeń i niepewności ma ich przeprowadzić nowo wybrany premier Enda Kenny, lider centroprawicowej partii Fine Gael.
23 marca, w Kijowie, odbędzie się konwencja Partii Regionów. Jej celem jest doprowadzenie do poprawy warunków życia wszystkich Ukraińców "już teraz".
Litewski sejm przyjął ustawę o zmianie prawa oświatowego. Przedstawiciele mniejszości narodowych argumentują, że nowe przepisy doprowadzą do zamknięcia wielu szkół, w których treści nauczania przekazywane są w językach mniejszości.
Ofensywa Muammara Kadafiego w celu odzyskania kontroli nad całym krajem dowodzi spóźnionej reakcji wspólnoty międzynarodowej na rewolucję w Libii. Również Niemcy, jako członek RB ONZ nie znalazły odpowiedniej odpowiedzi na kryzys.
