W czwartek, 15 października, premier Iraku Nouri al-Maliki spotkał się w Bagdadzie z premierem Turcji, Recepem Tayyipem Erdoganem. Podczas spotkania doszło do podpisania ważnej umowy, dotyczącej wzmocnienia więzi gospodarczych między oboma krajami.
Wprawdzie pióro pisać nie chciało, ale ostatecznie Lechowi Kaczyńskiemu udało się ratyfikować traktat lizboński. Z pewnym poślizgiem opuściliśmy klub europejskich maruderów, a co istotne, poczyniony został przedostatni krok na drodze do ostatecznego ustalenia warunków, na jakich działać będzie polska prezydencja w 2011 roku.
Podczas wizyty w Rosji, Hillary Clinton odwiedziła Kazań, stolicę Republiki Tatarstanu.
Russia Today - anglojęzyczna telewizja przedstawiająca rosyjski punkt widzenia na politykę międzynarodową, postanowiła wykorzystać moment, gdy cały świat na chwilę skoncentrował się na Tatarstanie.
Czechy były pierwszym z grupy krajów przyjętych do Unii Europejskiej w 2004 roku, który objął przewodnictwo w Radzie UE. O swoich doświadczeniach z okresu czeskiej prezydencji opowiada w rozmowie z Urzędem Komitetu Integracji Europejskiej Michaela Jelínková, była rzeczniczka prasowa wicepremiera rządu Republiki Czeskiej ds. europejskich.
Kilka dni temu Wieżę Eiffla ubrano w barwy Turcji – symbol wydarzeń promujących w Paryżu kulturę Gwiazdy i Księżyca. Jednak wizyta prezydenta Abdullaha Gula to nie tylko ekspozycje i wystawy. To kolejny rozdział jednej z książek z nowej, międzynarodowej biblioteki Sarkozy’ego.
W poniedziałek, prezydent Syrii wydał dekret zakazujący palenia w miejscach publicznych, przyłączając się tym samym do innych krajów arabskich, usiłujących z większą lub mniejszą konsekwencją, wprowadzać kontrowersyjne przepisy.
W irańskiej rzeczywistości, kara śmierci nie jest niczym dziwnym ani nieznanym. W tym kręgu kulturowym, życie nie ma zbyt dużej wartości a co za tym idzie, śmierć zadawana w imieniu państwa, staje się przesadnie łatwym rozwiązaniem, z którego chętnie korzystają władze tej islamskiej republiki
Według najnowszych prognoz gospodarczych indyjski słoń w najbliższych latach wyprzedzi chińskiego smoka. Czy jednak na drodze Hindusów do miana najszybciej rosnącej gospodarki świata nie staną zmiany klimatyczne, rabunkowa gospodarka wodna i bliska ruiny infrastruktura nawadniająca?
Przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Barackowi Obamie stało się już obiektem żartów i kpin. Tylko, czy kogoś to tak naprawdę powinno dziwić? Jeśli prześledzimy decyzje Komitetu Noblowskiego na przestrzeni ostatnich 108 lat, to zorientujemy się, że nie jest to najgorsza decyzja w historii. Na pewno również nie najlepsza.
Po siedmiu miesiącach Rada Najwyższa wypełniła wakat na stanowisku ministra spraw zagranicznych. Tymczasem osoba nowego szefa dyplomacji nie rozwiewa wątpliwości, na jaki kurs w polityce zewnętrznej zdecyduje się wreszcie Ukraina. I – jak się zdaje – właśnie o to chodziło.
Pokojowa Nagroda Nobla przypadała do tej pory postaciom historycznym, których wkład w dziedzinie stosunków międzynarodowych można było ocenić z określonego dystansu i perspektywy. Powszechne zaskoczenie wywarło zatem przyznanie jej tegorocznej edycji urzędującemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych Barackowi Obamie.
Czas najwyższy, aby ktoś kopnął wreszcie w piedestał, na którym do tej pory prężył się Święty Silvio z Ancore. Wypada chyba życzyć, by nie tylko Włosi, ale i cała Europa miała już berlusconizm za sobą.
Ostatnia wysoka aktywność serbskiej dyplomacji skłania do przemyśleń. Po nawiązaniu strategicznego partnerstwa z Chinami, Serbia ponownie chce odgrywać rolę pomostu między Wschodem a Zachodem, zręcznie balansując między Brukselą, Waszyngtonem, Moskwą i Pekinem.
