Rosja nie ociepla stosunków z Gruzją. Tłumacząc względami bezpieczeństwa na czas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi Rosja przesunęła swoją granicę o 11 kilometrów w głąb terytorium Gruzji. Władze Gruzji zaprotestowały i określiły krok Moskwy jako akt „nielegalnej akcji”. NATO wyraziło swoje poparcie dla Tbilisi. Do żadnych działań jednak nie doszło.
Przez lata ponaglane przez sojuszników, w końcu dorosły. Niemcy mają wziąć odpowiedzialność za globalny porządek i zaangażować się w rozwiązywanie światowych kryzysów. Czy rzeczywiście zerwą jednak z „kulturą wojskowej powściągliwości”?
Ukraina jest państwem biednym, skorumpowanym i fatalnie rządzonym. Zniewolona gospodarka, której bliżej do komunistycznego skansenu niż globalnego wolnego rynku, regulowana jest przez nieefektywne i skorumpowane państwo. Dla Kijowa czas stanął na początku lat dziewięćdziesiątych. Nie szybko ruszy z miejsca, ale wszystkie klucze do sukcesu są w rękach samych Ukraińców.
Geopolityczne położenie Ukrainy określa jej rolę na arenie międzynarodowej. Z punktu widzenia Federacji Rosyjskiej wpływy na tym regionie odgrywają kluczową rolę dla zapewnienia sobie pozycji i bezpieczeństwa. Obserwując działania Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych można wywnioskować, że Ukraina nie jest dla nich tak istotna.
Politycy czołowych ugrupowań lewicowo-liberalnej opozycji na Węgrzech, porozumieli się w sprawie wspólnego startu w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Wtorkowe porozumienie kończy wielomiesięczne rozmowy i przepychanki pomiędzy przeciwnikami centroprawicowego rządu Viktora Orbána.
