Talibowie, czyli Ci, Którzy Poszukują Prawdy, w ciągu ostatniego dziesięciolecia stali się dla świata niemalże synonimem Afganistanu. To z ich powodu światowe media przypomniały sobie o kraju, w którym po wycofaniu się radzieckiej armii miał wreszcie zapanować spokój i porządek.
1. Wstęp
Sytuacja narodu kurdyjskiego usilnie zabiegającego o własne suwerenne i niepodległe państwo jest niezmiernie złożona i skomplikowana. Wynika to między innymi z przeświadczenia, że uregulowanie kwestii kurdyjskiej w jednym bliskowschodnim państwie pociągnie za sobą łańcuch roszczeń i pretensji w innych krajach regionu [1].
Baskijsko-hiszpański konflikt nadal nie znajduje rozwiązania. W Hiszpanii znów wybuchają bomby, a ludzie protestują na ulicach przeciwko przemocy. Ruch separatystyczny związany z Euskadi Ta Askatasuna wciąż jest aktywny, mimo delegalizacji kolejnych organizacji politycznych i społecznych.
W swoim kolejnym tematycznym raporcie sekcja "Europa" Portalu Spraw Zagranicznych psz.pl podejmuje temat separatyzmu i autonomii w państwach Starego Kontynentu.
Obecnie islam rozprzestrzenia się wprawdzie po całym świecie, ale najważniejszym kierunkiem ekspansji jest właśnie Azja Środkowa. Po upadku ZSRR zwiększyła się liczba wyznawców islamu, który trwał na tamtych terenach, a teraz, po okresie komunistycznej ateizacji, odzyskał swoje prawa i środki działania.
Europa stoi przed dużym wyzwaniem. Musi znaleźć odpowiednią płaszczyznę, na której obie kultury mogłyby w pokoju funkcjonować. Jest to o tyle ważne, że populacja muzułmanów stale się powiększa, a przedstawicieli cywilizacji zachodniej maleje. Napięcia będą więc wzrastać.
Łukasz Wróblewski: Problem Naddniestrza
Tereny dzisiejszego Naddniestrza zostały wyodrębnione z Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (USRR) 30 grudnia 1922 roku. Utworzenie w ramach ZSRR odrębnej jednostki administracyjnej zawierającej „mołdawski” w nazwie było pomysłem Grigorea Kotovskiego, mołdawskiego działacza komunistycznego.
Spośród wszystkich konfliktów szalejących w regionie Wielkich Jezior najbardziej nieznanym pozostaje wojna domowa w niewielkim Burundii. Fakt, że w porównaniu z wojnami w Rwandzie i Kongo, gdzie liczba ofira szła w miliony, zginęło tam „tylko” 300 tysięcy ludzi, nie umniejsza dramatyzmu tego konfliktu...
