Rok 2011 to nad Loarą ciąg dalszy kampanii przedwyborczej, która właściwie już się rozpoczęła. Za półtora roku Francuzi wybiorą prezydenta i ustalą skład parlamentu.
Przyszły rok upłynie w RFN głównie pod znakiem emocji w istotnych wyborach lokalnych oraz obserwowaniu stanu własnej gospodarki. Jednocześnie nie zabraknie wrażeń duchowych i sportowych emocji.
Obecny rok przyniósł Brytyjczykom zmianę premiera a także pokazał jak silni są oni na europejskiej arenie. Przyszłość powinna tylko umocnić ich znaczenie w strukturach Unii Europejskiej oraz w dalszym ciągu poprawę sytuacji gospodarczej tego kraju.
Prognozowanie tego, co wydarzy się we Włoszech to zadanie tak karkołomne, jak obarczone potrzebą sporej wyobraźni. Bo oprócz tego, że Mediolan pokaże nową kolekcję i po raz kolejny udowodni swój kunszt, a pociągi będą się niewinnie spóźniać, na Półwyspie Apenińskim nic nie jest pewne.
Najważniejszym wydarzeniem, jakie czeka Rosję w 2011 roku będą wybory parlamentarne. Podobnie, jak cztery lata wcześniej, będzie to „rozgrzewka” przed wyborami prezydenckimi. Jednocześnie będą to pierwsze wybory, przeprowadzone po nowelizacji konstytucji, zgodnie z którą kadencja Dumy Państwowej została wydłużona z czterech do pięciu lat.
Mijający rok był dla całego regionu w pewien sposób przełomowy. Seria wzajemnych przeprosin i uznania win za zbrodnie wojenne, świadczy o dużym ociepleniu stosunków pomiędzy poszczególnymi składowymi dawnej Jugosławii. Jednocześnie droga do całkowitej normalizacji wydaje się w dalszym ciągu bardzo daleka.
