Mosiuoa Lekota, prominentny polityk Afrykańskiego Kongresu Narodowego, wywołał w RPA kolejną polityczną burzę sugerując w środę możliwość rozpadu rządzącej partii. Lekota, były minister obrony, jest uznawany za bliskiego sojusznika obalonego prezydenta Thabo Mbekiego.
Z opublikowanych czwartek statystyk wynika, że inflacja w Zimbabwe osiągnęła w lipcu szokujący poziom 231 mln. procent. Światowy Fundusz Żywnościowy (WFP) oblicza tymczasem, że połowa mieszkańców kraju cierpi głód.
Theresa Whelan, wysoka rangą urzędniczka Pentagonu, zaprzeczyła jakoby jej trzydniowa (8-10.10.) wizyta w Angoli miała związek z poszukiwaniem siedziby dla amerykańskiego regionalnego dowództwa w Afryce (AFRICOM) – niezbyt dotychczas mile widzianego na kontynencie.
Kolejna runda rozmów w sprawie utworzenia rządu jedności narodowej zakończyła się niepowodzeniem. Opozycja ponownie zaapelowała o międzynarodową mediację.
Unia Europejska otworzyła w zachodnioafrykańskim Mali swe pierwsze centrum imigracyjne w Afryce, chcąc powstrzymać jak największą liczbę ludzi od podjęcia decyzji o nielegalnej emigracji do Europy.
Mauretańska junta wojskowa, która w sierpniu obaliła rząd i prezydenta, rozbiła w niedzielę (5.10) protest w stolicy kraju, tuż przed upływem terminu ultimatum wyznaczonego przez Unię Afrykańską.
"Wydaje mi się, iż obecność realnej opozycji, takiej, która mogłaby utworzyć alternatywny rząd, jest niezbędna", te słowa wypowiedziane przez arcybiskupa Desmonda Tutu wywołały burzę w ANC. Po raz pierwszy skrytykował on w tak stanowczy sposób rządzącą partię.
Władze Etiopii zaprzeczyły w sobotę oskarżeniom o torturowanie więźniów podejrzanych o terroryzm.
W środę 1 października swoją działalność oficjalnie ropoczęło amerykańskie regionalne dowództwo w Afryce (U.S. Africa Command- AFRICOM)
Ze względu na impas w negocjacjach na temat podziału władzy w Zimbabwe tamtejsza opozycja poprosiła w środę byłego prezydenta RPA, Thabo Mbekiego, by ponownie podjął się roli mediatora w konflikcie. Sprzeciwia się jednak temu rządząca partia ZANU-PF.
Tarsis Kabwegyere, ugandyjski minister ds. zapobiegania klęskom żywiołowym, oskarżył we wtorek organizacje humanitarne o udzielanie pomocy rebeliantom z Armii Bożego Oporu (LRA). Jego zdaniem tylko twarda polityka skłoni partyzantów do powrotu do negocjacji.
Zimbabweński opozycyjny Ruch na rzecz Demokratycznej Zmiany (MDC) poinformował, że rozmowy z prezydentem Robertem Mugabe o podziale stanowisk w nowym koalicyjnym rządzie zakończyły się niepowodzeniem.
W stolicy Sierra Leone, Freetown, miejscowa policja przeprowadziła w ostatni piątek wielki nalot w dzielnicy handlowej miasta. W jego wyniku zatrzymano ponad setkę nielegalnie pracujących tam dzieci w wieku od 5 do 10 lat.
Problemem afrykańskiego rolnictwa są nie tyle trudne warunki naturalne, a zwłaszcza brak wody – co niedoinwestowanie i niefunkcjonalny system zarządzania zasobami. To konkluzje konferencji na temat polityki wodnej, która miała miejsce 15-19 września w Addis Abebie.
Chińska firma A-Link Technologies uruchomiła w Rwandzie pierwszą we wschodniej Afryce fabrykę telefonów komórkowych. Podobne plany snują również inne dalekowschodnie przedsiębiorstwa z tej branży.
Na pokładzie porwanego przez somalijskich piratów ukraińskiego statku miało dojść w poniedziałek do strzelaniny pomiędzy dwoma klanami piratów. Tymczasem coraz więcej niejasności wzbudza kwestia do kogo miały trafić przewożone na jego pokładzie czołgi.
Parlament Republiki Środkowoafrykańskiej uchwalił w poniedziałek amnestię dla uczestników konfliktu, który tli się w tym kraju od 2003 roku. Nie obejmuje ona jednak przypadków najbardziej drastycznych naruszeń praw człowieka.
Junta wojskowa, która w ubiegłym miesiącu przejęła władzę w Mauretanii, odrzuciła ultimatum Unii Afrykańskiej i wezwania do przywrócenia na stanowisko demokratycznie wybranego prezydenta Sidiego Oulda Sheikha Abdallahiego.
Francuski sędzia, Jean Wilfrid Noel, wystawił międzynarodowy nakaz aresztowania dziewięciu osób odpowiedzialnych za zatonięcie senegalskiego promu 'Joola' w 2002 roku. Wśród oskarżonych znaleźli się wysoko postawieni urzędnicy oraz ówczesny premier Senegalu, Mame Madior Boye.
Somalijscy piraci, którzy w czwartek uprowadzili ukraiński statek „Faina” z 33 czołgami na pokładzie zażądali 35 milionów dolarów okupu za zwrot statku i uwolnienie jego załogi. Zagrozili również konsekwencjami w przypadku próby jego zbrojnego odbicia.
