Mahmud Ahmadineżad oświadczył, że Iran jest państwem atomowym. Prezydent przemawiał z okazji 31. rocznicy rewolucji islamskiej.
Archeolodzy na Starym Mieście w Jerozolimie odkryli drogę z czasów bizantyńskich. Zgadza się ona z mapą z Madaby, która jest najstarszym znanym dokumentem, przedstawiającym to miasto.
Dziesiątki tysięcy Irańczyków wyszło na ulice Teheranu, by uczcić 31. rocznicę rewolucji islamskiej. To najważniejsze święto państwowe w Iranie. Upamiętnia ono wydarzenia z 1979 roku, kiedy w Iranie obalono władzę szacha i ustanowiono republikę islamską.
Po wczorajszej (8.2) decyzji Teheranu w sprawie rozpoczęcia produkcji 20-proc. wzbogaconego uranu, Zachód energicznie domaga się wprowadzenia nowego pakietu sankcji względem Iranu. Chiny wciąż opowiadają się za kontynuowaniem dialogu z Irańczykami.
Naród palestyński powinien utworzyć wspólny front, którego działania mogą doprowadzić do zakończenia okupacji jego kraju przez reżim syjonistyczny - ocenił prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad podczas spotkania z liderem ruchu Palestyński Islamski Dżihad.
Na izraelskich drogach od przyszłego roku będzie jeździć więcej aut napędzanych prądem. Na tamtejszy rynek weszła firma budująca infrastrukturę potrzebną do ładowania takich aut.
Izraelska armia i służby imigracyjne prowadzą akcję przeciwko cudzoziemcom kontestującym budowę muru separacyjnego. Wojsko i służby imigracyjne zarzucają im prowadzenie antyizraelskiej działalności.
W Izraelu powraca problem tzw. "honorowych zabójstw". Co roku w arabskich miastach na północy kraju kilkanaście kobiet jest zabijanych za "spalmienie honoru rodziny". 30 organizacji kobiecych i praw człowieka zorganizowało w Nazarecie, największym arabskim mieście, akcję przeciwko przemocy wobec kobiet.
Jeszcze w tym roku Iran chce wybudować dziesięć nowych zakładów do wzbogacania uranu. Poinformował o tym szef miejscowej Organizacji Energii Atomowej Ali Akbar Salehi. Wcześniej zapowiedział on, że zgodnie z decyzją irańskiego prezydenta, Teheran rozpocznie od wtorku produkcję uranu wzbogaconego do 20 procent.
Izraelski minister spraw zagranicznych ostrzegł w czwartek (04.02) przed rozpoczynaniem działań wojennych. Powiedział, że kolejny konflikt doprowadzi do zniszczenia syryjskiej armii i upadku reżimu.
