Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Unia Europejska Radosław Wierzbiński: Pozycja Wielkiej Brytanii wobec traktatu konstytucyjnego UE

Radosław Wierzbiński: Pozycja Wielkiej Brytanii wobec traktatu konstytucyjnego UE

16 kwiecień 2006
A A A
Wielka Brytania ma położenie wyspiarskie[1], które - i tu dość oczywiste stwierdzenie - na przestrzeni wieków determinowało jej politykę zagraniczną w europejskiej mikroskali jak i w stosunkach transatlantyckich. Od podbijanego przez Normanów lądu, przez świadomą politykę Plantagenetów a potem Stuartów, Wielka Brytania zyskiwała na znaczeniu stając się jednym z ważniejszych aktorów na scenie europejskiej opierając swą politykę zagraniczną na kontroli nad morzami. Apogeum pozycji mocarstwowej notuje się na okres XIX-wiecznej dominacji Imperium Britannicum. Epoka wiktoriańska przyniosła dynamiczny rozwój gospodarczy połączony z aktywną polityką kolonialną zarówno w Azji, Afryce jak i Ameryce. U progu I wojny światowej cały obszar Zjednoczonego Królestwa wynosił 31648,356 km2 przy 379723,4 tys. Ludności[2]. Od tego momentu zaczęło następować powolne acz konsekwentne (choć nie zawsze kontrolowane!) odsuwanie się Wielkiej Brytanii od jądra decyzyjnego na arenie międzynarodowej, utrata "perłowych" kolonii i izolacjonizm europejski. Datą graniczną jest tu niewątpliwie rok 1950 i ogłoszenie przez Roberta Schumana planu zakładającego docelowe utworzenie ponadnarodowej organizacji kontrolującej europejski przemysł węgla i stali. Odpowiedzią na gospodarczy tandem francusko-niemiecki miał być "plan G" utworzenia obszaru wolnego handlu artykułami przemysłowymi[3] i aktywność brytyjska w powstałej - nota bene z jej inicjatywy - EFTA[4]. Była to jednak tylko zapora dymna i faktyczne oszukiwanie się polityków brytyjskich co do możliwości trwałego pozostawania poza osią Paryż-Berlin i jednoczesną "obecnością" w Europie. Języczka u wagi dodawała osoba gen. De Gaulle'a, który dwukrotnie w latach 60-tych[5] zablokował rozpoczęcie negocjacji członkowskich z Wielką Brytanią. Faktycznie dopiero po jego ustąpieniu w 1969 Wielkiej Brytanii dane było dołączyć do Wspólnot w 1973 roku.

Od tego czasu Zjednoczone Królestwo stale (choć z różnym zaangażowaniem - biorąc pod uwagę np. kwestie polityki migracyjnej czy trwającą w duchu eurosceptycyzmu politykę rządu Johna Majora) uczestniczy w kształtowaniu Unii Europejskiej. Dość istotny - z początku przynajmniej - wkład tego kraju na tle innych "wielkich" kontynentu europejskiego dostrzec można było przy okazji trwającej od początku nowego milenium debaty nad nowym kształtem Unii i kwestią ustanowienia Traktatu Konstytucyjnego dla Europy.  Uwidocznił się on zarówno w pracach Konwentu Europejskiego, w trakcie trwania konferencji międzyrządowej, jak i na przestrzeni ostatnich miesięcy, gdy projekt znalazł się w politycznym niebycie po negatywnych wynikach referendum we Francji i w Holandii.

Poniższy kilkupunktowy glosariusz stanowi tematyczny przegląd obrazujący stanowisko Zjednoczonego Królestwa w tej kwestii.

"KONSTYTUCJA" WIELKIEJ BRYTANII A KONSTYTUCJA EUROPEJSKA

Pozycja prawno-ustrojowa w Wielkiej Brytanii, ukształtowana na przestrzeni wieków, posiada specyficzną formułę daleko odbiegającą od "kontynentalnych" państw europejskich. Z formalnego punktu widzenia Zjednoczone Królestwo nie posiada ustawy zasadniczej w postaci pojedynczego aktu normatywnego. Wyróżnić za to można przynajmniej jej 4 podstawowe źródła[6]:
- prawo stanowione : Magna Charta Libertatum z 1215 roku, Petycja Prawa z 1626 roku, Habeas Corpus Act z 1679 roku, Bill of Rights z 1989 czy Ustawa sukcesyjna z 1701 roku
- prawo precedensowe tj. głównie orzecznictwo sądów,
- konwenanse konstytucyjne,
- dzieła, traktaty i podręczniki prawnicze[7].

Brytyjczykom obce jest pojęcie "ustawy zasadniczej" o podwyższonej trwałości w stosunku do zwykłych ustaw. Dlatego też dość często pojawiające się w literaturze, a bardziej nawet w przekazach medialnych, określenie "konstytucji europejskiej" było swoistą płachtą na byka suwerenności brytyjskiej. Choć postawa taka nie była zaskoczeniem dla europejskich partnerów Zjednoczonego Królestwa, na uwagę zwraca jednak fakt, iż spośród ostatnich rządów, obecne kierownictwo Downing Street i tak wykazywało jeśli nie pro to chociaż neutralne nastawienie do niektórych koncepcji federalistycznych[8]. Stwierdzenie to nie stoi bynajmniej w opozycji do konstatacji, jaką w czasie słynnego przemówienia berlińskiego w 2000 roku wyraził Joschka Fischer stwierdzając, iż pojęcie "federacji" drażni wielu Brytyjczyków[9]. Pokazuje ono jak sądzę, iż niektóre koncepcje federalistyczne, żywe na wyspach w latach 1870-1918, nie uległy całkowitemu zapomnieniu[10]. Wskazuje także, iż zastosowanie innej retorycznej konstrukcji, jaką jest pojęcie: "traktat konstytucyjny", a które już tak ostrych "ponadnarodowych inklinacji" jak pojęcie "konstytucja" nie przejawia, z perspektywy brytyjskiej okazało się w warstwie semantycznej bardziej akceptowalne[11].

PRZED, W CZASIE I PO LAEKEN[12]

Liczne wątpliwości dotyczące miejsca i roli Wielkiej Brytanii w procesach integracyjnych pojawiały się bardzo często w dyskursie politycznym po szczycie w Nicei w grudniu 2000 roku. Próbą odpowiedzi na nie miała być Konferencja Międzyrządowa w 2004 roku. Wstępne prace nad jej przygotowaniem podjęto w Genval, gdzie ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej spotkali się na początku września 2001 roku. Rząd Zjednoczonego Królestwa reprezentował Jack Straw - Sekretarz ds. Zagranicznych i Commonwealth. W trakcie spotkania ustalono, iż IGC[13] zostanie przygotowana w ramach Konwentu złożonego z przedstawicieli rządów i parlamentów krajowych państw członkowskich UE, Parlamentu i Komisji. Stwierdzono dodatkowo, iż w pracach Konwentu powinni uczestniczyć przedstawiciele krajów kandydujących do UE. Spotkanie Rady do Spraw Ogólnych[14], do którego doszło w dniach 8-9 października 2001 roku, potwierdziło w dużej mierze ustalenia nieformalnego spotkania w Genval.

Miesiąc później pojawił się dość interesujący "głos brytyjski" w tej debacie. Sir Nigel Sheinwald, stały przedstawiciel Wielkiej Brytanii przy Unii Europejskiej, w briefingu zorganizowanym przez European Policy Center w Brukseli w dniu 5 listopada 2001 roku przedstawił kilka ważnych - z perspektywy brytyjskiej - punktów dotyczących wątku Konwentu przed zbliżającą się debatą w Leaken. Jego zdaniem deklaracja ze szczytu powinna składać się z 3 części:
a) analitycznej ukazującej wyzwania i problemy, które należy skonfrontować w oparciu o trójkierunkową interakcję między politykami, instytucjami i komunikacją.
b) procesualnej, która wskazałaby kierunek debaty po spotkaniu - przestrzegł przy tym, iż Konwent powinien dać możliwości a nie gotowe odpowiedzi i przepisy
c) finalnej, dotyczącej mandatu dla Konwentu i IGC - podkreślił w swym wystąpieniu, iż produkt debaty nie może być quizem tylko zestawem jasno sformułowanych pytań[15].

Słowa te były znamiennym dowodem, iż Wielka Brytania zamierza czynnie uczestniczyć w pracach Rady Europejskiej a jej aktywność koncentrować się będzie na przestrzeganiu przejrzystości debaty i nie dopuszczeniu do zdominowania jej przez tandem francusko-niemiecki.

Komisja Badawcza ds. Europejskich brytyjskiej Izby Gmin[16] przygotowała w tym czasie szereg rekomendacji dotyczących możliwego kształtu Konwentu.[17] Po pierwsze podkreślono, iż Konwent - wypracowując różne opcje i rozwiązania - powinien za każdym razem opowiedzieć się, która opcja jest mu najbliższa i jakie są ewentualne, akceptowalne alternatywy. Po drugie stwierdzono, iż Rada Europejska zobowiąże Konferencję Międzyrządową do publicznego wyjaśnienia przyczyn ewentualnego odrzucenia poszczególnych ustaleń Konwentu. Po trzecie zaopiniowano, by to nieformalne zgromadzenie mogło autonomicznie wybrać swego przewodniczącego[18]. Po czwarte raport komisji sugerował, by przedstawiciel Wielkiej Brytanii reprezentujący Izbę Gmin, wybrany został z grona członków European Scrutiny Commitee. Wreszcie po piąte rekomendowano, by ustanowić limit spotkań, na jakich delegat do Konwentu może być reprezentowany przez swego zastępcę.

Zwieńczeniem prac kolejnych grup roboczych, komisji, analiz ekspertów był Szczyt Rady Europejskiej, do którego doszło w belgijskiej miejscowości Laeken w dniach 14-15 grudnia 2001 roku. Jak zauważa Stanisław Parzymies, jego wyniki są "(…) wyjątkowo bogate, a przy tym zróżnicowane pod względem treści"[19]. Wśród najważniejszych kwestii wymienić warto uproszczenie na poziomie instytucjonalno-prawnym drogi do przybliżenia obywatelom Unii czy decyzję o utworzeniu Konwentu składającego się z głównych aktorów zaangażowanych w debatę na temat przyszłości Unii. Dokument ustanowiony w drodze konsensusu stanowić miał punkt wyjścia dla dyskusji w łonie Konferencji Międzyrządowej

Podkreślić należy również fakt, iż deklaracja wspomina o Wielkiej Karcie Swobód i Karcie Praw jako wkładowi Wielkiej Brytanii do rozwoju kontynentu europejskiego.

17 grudnia 2001 roku premier Tony Blair w oświadczeniu w Izbie Gmin odniósł się do szczytu w Laeken. Stwierdził w nim m.in., że zarówno Deklaracja z Leaken jak i Konwent dają Wielkiej Brytanii szansę poważnego przyjrzenia się podziałowi kompetencji między Unię i państwa członkowskie i poddania instytucji unijnych szerszemu osądowi przez społeczeństwo. "Po raz kolejny (…) uczestniczyła w Radzie w sposób pełny i konstruktywny osiągając zamierzony sukces." Jego zdaniem czas izolacjonizmu się już skończył, a toczące się obecnie debaty mają fundamentalne znaczenie dla Europy, w tym w szczególności dla Wielkiej Brytanii[20] "Naszą powinnością jest bycie wiodącym partnerem w kształtowaniu przyszłości Unii"[21]- powiedział na zakończenie.

Cienia wątpliwości co do ewentualnego sukcesu brytyjskiego w Leaken nie pozostawili Torysi. Jonathan Evans, przedstawiciel Partii Konserwatywnej w Parlamencie Europejskim, stwierdził, że szczyt w Laeken był straconą szansą i poważnym rozczarowaniem. Sekretarz ds. Zagranicznych w Gabinecie Cieni, Michael Ancram dodał, iż wydźwięk Traktatu Nicejskiego jak i Laeken znamionuje dużym upadkiem Unii Europejskiej, która swą legitymację czerpie z quasi europejskiej suwerenności[22]. Ówczesny przywódca torysów Ian Duncan Smith w wywiadzie dla BBC zakwestionował z kolei konieczność głębszej integracji m.in. w dziedzinie polityki bezpieczeństwa i obrony, w szczególności w kontekście rozbieżności co do europejskiego poparcia działań USA w Iraku[23].
 
Bardziej przychylne stanowisko zajęli w tym dyskursie medialnym liberałowie. Charles Kennedy, przewodniczący Liberalnych Demokratów, trzeciej siły na brytyjskiej scenie politycznej, z zadowoleniem przyjął propozycje jasnego podziału kompetencji. Wezwał jednak do baczniejszego przestudiowania monumentalnej już ilości dokumentów unijnych[24].

BRYTYJCZYCY W KONWENCIE

Jak zauważa Anand Menon[25] brytyjscy członkowie Konwentu stanowili ogromną mieszankę różnorodności poglądów- od mocno federalistycznych po arcy-eurosceptyczne:
1. Peter HAIN - minister ds. europejskich, delegowany przez rząd brytyjski
2. Baroness Scotland of Asthal - zastępca P. Haina
3. Gisela STUART - przedstawiciel Izby Gmin z ramienia Partii Pracy, zasiadała w prezydium Konwentu
4. David HEATHCOAT-AMORY - przedstawiciel Izby Gmin z ramienia Partii Konserwatywnej
5. Andrew DUFF - członek Parlamentu Europejskiego (PE) reprezentujący Liberalnych Demokratów
6. Timothy KIRKHOPE- członek PE ze strony konserwatystów
7. Linda McAVAN - czlonek PE ze strony Partii Pracy
Dodatkowo członkowie Izby Gmin mieli swych zastępców w osobach:
1. Lord MACLENNAN - Liberalni Demokraci
2. Lord TOMLINSON - Partia Pracy
Członków Parlamentu Europejskiego zastępowali:
1. Neil MacCORMICK (SNP)
2. The Earl of Scotland (Cos)
Ważnym, choć nie do końca formalnym, reprezentantem Wielkiej Brytanii w Konwencie był również były ambasador Zjednoczonego Królestwa w Waszyngtonie i Brukseli- John KERR, który sprawował stanowisko Sekretarza Generalnego Konwentu. Jednym z pracowników tego organu był z kolei Guy MILTON, były doradca w biorze Javiera Solany, Wysokiego Przedstawiciela ds. CFSP, w Komitecie Regionów działał zaś Keith BROWN[26].
Osobną grupę stanowili przedstawiciele brytyjscy do Konwentu Młodych:
- Sam DOBBYN
- Carina DUNKERLEY
- Alison GOLDSWORTHY
- Miles KEMP
- Claire McCARTHY
- Blair McDOUGALL

PRACE KONWENTU Z PERSPEKTYWY WIELKIEJ BRYTANII

Pod względem formalnym prace Konwentu można podzielić na 3 następujące po sobie części:
a) listening phase - która trwała od marca do lipca 2002 roku,
b) discussion phase - obejmująca okres od sierpnia do grudnia 2002 roku,
c) drafting phase[27] - do lipca 2003 roku.

Pierwsza sesja plenarna odbyła się 28.02.2002 roku i rozpoczęła trwający do grudnia okres spotkań i formułowania propozycji dotyczących kształtu przyszłej konstytucji. Bardzo aktywny był tu m.in. Peter Hain. W wystąpieniu dnia 15 kwietnia 2002 roku, w kontekście misji Unii Europejskiej stwierdził, iż świat potrzebuje silnej Unii działającej aktywnie na wielu płaszczyznach dlatego też w oparciu o zasady subsydiarności czy proporcjonalności winien zostać utworzony zespół zasad i wymieniony zespół podmiotów za nie odpowiedzialnych[28].

Aktywność brytyjskich przedstawicieli widoczna była również przy okazji sesji z dnia  11-12 lipca 2002 roku, poświęconej CFSP[29]. W odpowiedzi na sugestię dotyczącą większego współdziałania pomiędzy Wysokim Przedstawicielem i Komisarzem odpowiedzialnym za sprawy zewnętrzne, Andrew Duff zaproponował możliwość użycia QMV w głosowaniu w Radzie projektów przedłożonych wspólnie przez te dwa ciała. Popierał to również Hain, pragnąć jeszcze zaangażować w ten proces Parlament Europejski.

Ważny głos w debacie należał do Giseli Stuart, która po pierwsze roli narodowych parlamentów upatrywała w Europejskiej Polityce Bezpieczeństwa i Obrony, w tym kwestii interwencji zbrojnych. Po drugie jej zdaniem wybieralny przewodniczący Rady Europejskiej byłby najwłaściwszą osobą do reprezentowania Unii na zewnątrz.

Słowami Baroness of Scotland Wielka Brytania występowała przeciwko ujednoliconemu systemowi sądowemu[30], brytyjscy konwentyści podnosili też kwestię subsydiarności, sprzeciwiali się zaadaptowaniu Karty Praw Podstawowych do Traktatu Konstytucyjnego (TK), wykazywali poparcie dla francuskich obaw wobec niemieckiej propozycji ustanowienia prezydenta UE[31].

II. Druga faza prac Konwentu trwała od stycznia do lipca 2003 roku w nowych okolicznościach albowiem pod koniec pierwszej fazy do prac konwentu włączyli się ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Francji tworząc zwarty kolektyw[32] wysuwający liczne propozycje dotyczące kształtu traktatu, często daleko odbiegające od pozycji brytyjskiej[33]. Duże rozbieżności pojawiły się między tymi krajami w momencie zgłoszenia przez 2 kraje założycielskie EWWIS propozycji ustanowienia ministra spraw zagranicznych[34], który miałby przejąć połączone kompetencje Wysokiego Przedstawiciela UE ds. WPZiB[35] i Komisarza UE ds. Zewnętrznych[36] Zdecydowane veto Londynu dało się zauważyć również wobec QMV dla spraw związanych z polityką społecznej i podatkami, czy kwestii prokuratora europejskiego[37].

III. Ostatnie prace nad konstytucją trwały między majem a lipcem 2003 roku. W trakcie debaty w Izbie Gmin w dniu 11 czerwca 2003 roku Jack Straw stwierdził, iż traktat konstytucyjny jest dla Brytyjczyków wielką wygraną. Na początku podkreślił, iż to, nad czym pracował do tej pory Konwent a w niedługim czasie przyjmie IGC, nie będzie zakłócało fundamentalnej konstytucyjnej równowagi miedzy unijnymi instytucjami a państwami członkowskimi. Z całą stanowczością dodał, iż Konwent jedynie daje rekomendacje a nie może decydować a treść traktatu jest nadal kwestią otwartą. Podkreślał, że w ostatecznym tekście nie będzie odniesienia do federacji państw, odrzucał też uwspólnotowienie WPZIB. Na zakończenie dodał, iż tekst zaproponowany przez Konwent jest dobrym punktem wyjścia do debaty w czasie IGC, w czasie której Wielka Brytania ma zamiar odgrywać aktywna role.

Dnia 13 lipca przedstawiono projekt I i II części, 18 lipca z kolei ostateczny tekst przedstawiono na szczycie Rady w Rzymie.

{mospagebreak} 

"WHITE PAPER" - IGC - "WHITE PAPER"[38]

W trakcie szczytu w Salonikach premier Tony Blair zadeklarował, że rezultat ówczesnych prac Konwentu stanowił dobrą podstawę do dalszych negocjacji[39]. Udało się Brytyjczykom m.in. zablokować wprowadzenie QMV do CFSP i spraw podatkowych a także zwiększyć rolę parlamentów narodowych.

Federal Trust, jeden z ważniejszych brytyjskich think-tanków w komentarzu do tego wydarzenia i zbliżającej się IGC stwierdził, iż w momencie, gdy w polityce brytyjskiej pojawia się kwestia Unii Europejskiej, dla Brytyjczyków ważne jest wtedy to, co mogą sami z tego otrzymać a nie to, co zyskać może z takiej polityki sama Unia[40].

W takim duchu odczytywać można również treść Białej Księgi[41], którą 9 września 2003 roku w Parlamencie brytyjskim zaprezentował Jack Straw. Stanowiła ona swoiste podsumowanie prac przedstawicieli Zjednoczonego Królestwa w Konwencie Europejskim, ale była jednocześnie drogowskazem na rozpoczynającą się w październiku konferencję międzyrządową[42]. Już na wstępie Tony Blair wskazywał, iż członkostwo Wielkiej Brytanii w UE ma dla niej duże znaczenie w kontekście zdrowia, zatrudnienia, pokoju i bezpieczeństwa. "Ponad 3 miliony miejsc pracy zależy od wymiany handlowej z innymi państwami, (…) członkostwo powiększa nasze PKB o 2%. Z takimi problemami jak skażenie środowiska, terroryzm czy przestępczość międzynarodowa o wiele lepiej możemy sobie radzić współdziałając z sąsiadami niż działając w pojedynkę"[43].

Wśród bardziej szczegółowych kwestii weń poruszanych warto odnotować: konieczność uszczuplenia traktatów i zachowania dużej roli parlamentów narodowych, wyrażenie warunkowej zgody obecność Karty Praw Podstawowych i stałą prezydencję w Radzie. Widoczny był także ciągle sceptyczny stosunek rządu dla ustanowienia ministra spraw zagranicznych UE.

Z takimi rekomendacjami przedstawiciele brytyjscy przystąpili do IGC. Konferencja międzyrządowa debatowała w okresie włoskiej a potem irlandzkiej prezydencji od października 2003 do lipca 2004 roku. Wielka Brytania skupiła się w tym czasie na sprawach zapisanych w I Białej Księdze i uważanych za tzw. "red lines" swego stanowiska.

W I okresie podnoszone były głównie kwestie sporne związane z ewentualnym powołaniem ministra spraw zagranicznych UE, którego pozycję "wyspiarze" pragnęli ograniczyć do roli sekretarza (secretary) bądź przedstawiciela (representative)[44]; kompozycją Komisji Europejskiej; rotacyjną lub stałą prezydencją a także sprawami obronnymi i WPZIB. Kilka spraw udało się jednak załatwić. Postanowiono bowiem o utrzymaniu podziału 1 państwo - jeden Komisarz a także zwiększono minimalną liczbę miejsc w Parlamencie Europejskim. Poczyniono również zapewnienie o nie wracaniu do dyskusji nad kwestiami, które już zostały wcześniej omówione.

Gdy 1 stycznia 2004 roku Irlandia stanęła na czele unijnego peletonu nic nie zapowiadało sukcesu negocjacyjnego. Impas w spornych kwestiach trwał do marca 2004 roku, kiedy na  spotkaniu Rady Europejskiej w Brukseli Bertie Ahern przedstawił propozycje kompromisowe[45]. Tekst traktatu uzgodniono 18 czerwca 2004 roku a został on podpisany 29.10.2004 roku.

Jak stwierdził Jack Straw w przemówieniu w Izbie Gmin w dniu 6.06.2005 roku, negocjacje w czasie IGC były ciężką walką, ale Wielka Brytania osiągnęła w niej wszystkie zamierzone cele. Świadczy o tym chociażby lektura blisko50-stronicowego dokumentu zaprezentowanego przez Sekretarza Stanu ds. Zagranicznych i Commonwealthu Jacka Strawa brytyjskiemu Parlamentowi na początku września 2004 roku. "White Paper on the Traty establishing a Constitution for Europe" stanowi kompleksową analizę stanowiska brytyjskiego na temat ostatecznego kształtu Traktatu Konstytucyjnego uzgodnionego przez Konferencję Międzyrządową (IGC) - 18.06.2004 roku. Jest on jednocześnie rozliczeniem rządu brytyjskiego z realizacji założeń zawartych w pierwszej Białej Księdze z roku 2003[46], która ukazywała brytyjską pozycję negocjacyjną przed ową IGC. Dokument ten składa się z 3 części, z których każda stara się odpowiedzieć na następujące pytania:
a) Dlaczego Unia potrzebuje konstytucji? Jak przebiegały negocjacje nad konstytucją i jak wejdzie w życie?
b) Co oferuje konstytucja w sferze struktury, kompetencji, zasady subsydiarności, instytucji i poszczególnych polityk UE?
c) Jakie są korzyści z przyjęcia konstytucji?

Integralną częścią Białej Księgi są również 2 aneksy zawierające glosariusz pojęć dot. Unii Europejskiej oraz enumeratywne wyliczenie kwestii spornych poruszonych w trakcie IGC i stosunku WB do nich
Część I, obrazująca m.in. korzyści z brytyjskiego członkostwa we Wspólnotach wymienia:
- dostęp Brytyjczyków do wspólnego rynku,
- silną więź łączącą brytyjski eksport z krajami UE,
- wagę stabilizacji i bezpieczeństwa (Europol czy Eurojust),
- skuteczność i zaangażowanie UE w kwestii zwalczania przestępczości,
- swobodę komunikowania i podróżowania,
- swobody konsumenckie,
- zaangażowanie UE w ochronę środowiska.

Warto zauważyć, iż większość z tych punktów odnosi się do współpracy międzyrządowej, w której nie ma potrzeby wprowadzania mechanizmów ponadnarodowych, a która w dużej mierze bardzo odpowiada raczej eurosceptycznemu społeczeństwu brytyjskiemu. Niniejszy dokument jest również o tyle ważny, iż podkreśla znaczny sukces rządu brytyjskiego w negocjacjach w trakcie IGC[47]. Z 80 kwestii spornych deliberowanych od X.2003 do VI.2004 roku, w "39" zmiany zaproponowane lub popierane przez Wielką Brytanię zostały wprowadzone, w "38" obszarach Zjednoczone Królestwo pozostało neutrale a tylko w 3 kwestiach stało w opozycji. Wartością Białej Księgi jest również fakt, iż w kontekście przyszłego referendum ukazuje nie tylko to, co konstytucja może przynieść Wielkiej Brytanii ale i to, czego nie może uczynić. Obala zatem liczne mity wyrosłe z retoryki przedstawicieli partii "eurosceptycznych" i popularnej prasy bulwarowej:
- konieczność przyjęcia przez Wielką Brytanię waluty euro,
- zniesienie kontroli granicznej,
- zmiana stawek podatkowych,
- zmiana pozycji Unii w kwestii praw człowieka,
- odebranie Brytyjczykom złóż ropy,
- stworzenie Armii Europejskiej,
- podporządkowanie brytyjskiej polityki zagranicznej Brukseli
- odsunięcie Wielkiej Brytanii od stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ,

{mospagebreak} 

REFERENDUM I PRZYSZŁOŚĆ TRAKTATU NA WYSPACH

Brytyjskiej konstytucji obce są instytucje demokracji bezpośredniej tak powszechne w innych krajach "kontynentalnej Europy". Referendum, oznaczające modyfikację klasycznego parlamentarnego trybu decydowania i oddanie rozstrzygnięcia w ręce wyborców, postrzegane jest w doktrynie brytyjskiej jako zamach na suwerenność parlamentu i posiadany przezeń monopol władzy ustawodawczej[48].

Dużym zaskoczeniem dla analityków i opinii publicznej Wielkiej Brytanii było zatem ogłoszenie przez Tony Blaira dnia 19.04.2004 roku decyzji o zamiarze zorganizowania referendum ws. traktatu konstytucyjnego. Brytyjski Sekretarz Stanu ds. Zagranicznych, J.Straw uważany był przez wielu za "motor napędowy" tej decyzji i za przyszłą "pierwszą twarz" kampanii referendalnej. Wśród innych potencjalnych osób w tej roli upatrywano m.in. Chrisa Pattena czy Ruperta Murducha. Wewnątrz laburzystów i kół rządowych optowano przeciwko silnemu zaangażowaniu się w tę kampanię premiera Blaira. Pojawiały się bowiem głosy, że, w związku z niekorzystnym odbiorem zaangażowania wojsk brytyjskich w Iraku, referendum mogłoby stać się plebiscytem popularności a raczej niepopularności dla tego polityka[49]. Jak podkreślano, do ratyfikacji istotnym miało być również oddzielenie sprawy TK od kwestii członkostwa Wielkiej Brytanii w strefie euro[50], jak i przekonanie raczej sceptycznie nastawionych - a posiadających silną pozycję - związków zawodowych[51]. Powstał informator dla obywateli klarownie ilustrujący założenia Traktatu Konstytucyjnego[52], częściej obywały się seminaria, powstawały liczne publikacje na ten temat, w prasie publikowano sondaże przedstawiające nastroje Brytyjczyków

Rok 2005 przyniósł trochę nieoczekiwane rozstrzygnięcia albowiem po kilku "udanych" głosowaniach czy to przez parlamenty narodowe czy to w referendum, zarówno francuskie jak i holenderskie społeczeństwo odrzuciło dość wymownie traktat konstytucyjny[53]. Do tego momentu T. Blair starał się przekonać społeczeństwo o konieczności ratyfikacji i ewentualnej groźbie izolacji na arenie europejskiej w momencie sprzeciwu[54]. Od tej chwili presja zmniejszyła się a rząd brytyjski mógł tę niewygodną politycznie decyzję odłożyć w czasie, zwracając "los Europy tam, gdzie jego miejsce - na kontynent."[55] " Zastrzegamy sobie prawo powrotu do tej sprawy, jeżeli zmienią się okoliczności. Ale nie widzimy sensu w zajmowaniu się nią teraz" - oświadczył na początku czerwca 2005roku Straw[56]

W Deklaracji Szefów Państw lub Rządów państw członkowskich Unii Europejskiej w sprawie ratyfikacji Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy (Rada Europejska - 16-17 czerwca 2005 r.) stwierdzono, iż "okres refleksji (po fiasku referendalnym - przyp. RW) zostanie wykorzystany do przeprowadzenia w każdym z naszych państw szerokiej debaty obejmującej obywateli, społeczeństwo obywatelskie, partnerów społecznych, parlamenty narodowe oraz partie polityczne."[57] Jeszcze 23 czerwca Tony Blair wygłosił słynne przemówienie w Parlamencie Europejskim, w którym stwierdził, że sam uważa się za zagorzałego pro-Europejsczyka a także, iż unia to projekt polityczny i nigdy nie zaakceptowałby Unii li tylko jako wspólnego rynku, w którym ludzie tylko wymieniają dobra.
"Mieszkańcy Europy mówią do nas. Stawiają pytania. Chcą naszego przywództwa. Oto czas by im to dać"[58]

W rzeczywistości jednak trudno było odnaleźć znamiona brytyjskiego przywództwa i odpowiedzi na kluczowe - z perspektywy traktatu-  pytania w czasie brytyjskiej prezydencji w drugiej połowie 2005 roku[59]. Jak słusznie prorokował w owym czasie Piotr Maciej Kaczyński "Choć to w rękach Tony Blair znajdują się teraz karty (…) nie jest on w stanie sformować nowej awangardy państw-inicjatorów, którzy poprowadzą Europę."[60]

ZAMIAST ZAKONCZENIA

W czasie spotkania na Uniwersytecie Oksfordzkim w lutym 2006 roku, a warto przypomnieć, iż było to w momencie, gdy prezydencję sprawowała już Austria, Tony Blair podkreślił potrzebę powrotu do kwestii "konstytucji europejskiej". Zaznaczył jednak, iż sprawa ta nie może przesłonić innych aktywności Unii i działań "ludzi praktycznych". "Europa wyłania się z ciemnego pokoju. Ma teraz nową generację liderów. Kształtuje się nowy konsensus. Tak, nadal czeka nas debata, ale argumenty za otwartą Europą zwyciężają"[61]

Wydaje się, że obecna Unia Europejska jest bardziej brytyjska niż wcześniej a dewiza 'więcej ekonomii mniej polityki" aż nadto widoczna w europejskiej retoryce. Brytyjczycy zawsze byli eurosceptyczni, ale pod rządami laburzystów, a raczej podług blairowskiej wizji Europy, są teraz bliżej Unii niż kiedykolwiek wcześniej. Jak zauważa Anand Menon, poparcie dla integracji europejskiej na poziomie 40-50%, postrzegane w innych państwach za rażąco niskie, w Wielkiej Brytanii winno być raczej brane jako sukces[62].

Po "budżetowo-afrykańsko-migracyjnej" prezydencji brytyjskiej przyszedł chyba moment na odrobinę politycznej refleksji nt. przyszłości Europy, w tym na przyszłość Traktatu Konstytucyjnego. W obliczu różnych ról odgrywanych przez obecnych 25 aktorów i Wielka Brytania, w swej osobliwej retoryce, w tym dyskursie na pewno będzie uczestniczyć.


--------------------------------------------
1. Szerzej w: Norman Davies: Wyspy .Historia Kraków 2003 czy: Franciszek Gołembski Polityka zagraniczna Wielkiej Brytanii Warszawa 2003.
2. Dane za Gołembski "Polityka..." str. 23
3. Obejmowałby 18 krajów należących do OEEC nie stojąc w sprzeczności z brytyjskimi interesami we Wspólnocie Narodów
4. EFTA - European Free Trade Association
5. 1963 i 1967
6. http://www.britainusa.com/faq/showfaq.asp?SID=332
7. M.in. w: http://pl.wikipedia.org/wiki/ Ustr%C3%B3j_polityczny_Wielkiej_Brytanii
8. Hellen Wallace upatruje takiej postawy m.in. w nowym postrzeganiu skutków dewolucji na wyspach pod koniec ubiegłego stulecia więcej w: Possible Futures for the European Union: A British Reaction Harvard Law School, Cambridge, MA 02138 str. 3-4
9. Szerzej nt. koncepcji niemieckiego polityka m.in. w: Piotr Buras Dyskusja o finalite politique Unii Europejskiej. Przegląd stanowisk .red. M.Cichocki"Polska - Unia Europejska. W pół drogi" Warszawa 2002 
10. Szerzej na temat koncepcji federalistycznych w Wielkiej Brytanii w: Gerard Horgan  "The United Kingdom as a quasi-federal state" Working Papers 1999 IIGR, Queen's University za:
 http://www.iigr.ca/pdf/publications/ 142_The_United_Kingdom_as_a_.pdf
11. Faktem niezaprzeczalnym jest, iż traktat konstytucyjny jest swoistą umową miedzynarodową zawartą między państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Szerzej m.in. w: Cezary Herma Najważniejsze postanowienia systemowe traktatu konstytucyjnego unii europejskiej (część I) http://www.konstytucjaue.gov.pl/
12. www.futurum.gov.pl
13. IGC - Intergovernmental Conference - Konferencja Międzyrządowa
14. General Affairs Council of Ministers
15. za: www.theepc.be/en/default.asp?TYP= SEARCH&LV=278&see=y&PG=ER/EN/directa&AI=61&CAT=61
16. European Scrutiny Committee (House of Commons)
17. za: http://www.publications.parliament.uk/pa/ cm200102/cmselect/cmeuleg/152-v/15201.htm
18. Jak się później miało okazać, Wim Kok popierany przez Wielką Brytanię i tak przegrał z byłym francuskim prezydentem Valery Giscard d'Estaing.
19. Stanisław Parzymies Unia Europejska po Laeken w: "Sprawy Międzynarodowe", 2001 nr 4 str. 5
20. Niech świadczy Jon tym fakt, iż Wielka Brytania zgłosiła ponad 100 uwag do tekstu deklaracji z Leaken!
21. http://www.theyworkforyou.com/debates/ ?id=2001-12-17.19.0&s=speaker%3A10010 źródło z 7.03.2006 r.
22. http://www.conservatives.com/tile.do?def= news.story.page&obj_id=23764&speeches=1
23. http://news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/1716230.stm
24. Pełniejsza analiza i komentarze po szczycie Laeken w analizie Izby Gmin "The Laeken.." op.cit. str. 18
25. Anand Memon "Britain and the Convention on the Future of Europe" w: International Affairs Vol. 79 z  2003
26. http://www.fedtrust.co.uk/ uploads/constitution/cruk.pdf
27. w: Menon "Britain…" s.968
28. http://european-convention.eu.int/docs/speeches/401.pdf
29. http://www.epin.org/papers/ConventionReport3.pdf
30. http://www.bonde.com/ index.phtml?sid=535&aid=10673
31. Propozycję tę zgłosił minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer, a zakładała ona, osoba ta byłaby równocześnie prezydentem Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej. Gdy ministrem ds. Europy został Dennis MacShane, jeszcze ostrzej oponował przeciwko "Cesarzowi Europejskiemu"
32. Nie oznaczało to jednak, iż nie było w tym trójkącie porozumień i chęci kooperacji. Francja odegrała tu istotną rolę z jednej strony przekonując Niemców do zaakceptowania idei stałej prezydencji w Radzie, a Brytyjczyków do ustanowienia ministra spraw zagranicznych. więcej: 
http://www.epin.org/pdf/ FDUK_Guerot_Hughes_Lefebvre.pdf
33. Zaognienie powodował również fakt, iż Wielka Brytania w odróżnieniu od tych 2 krajów najeżała do koalicji antyterrorystycznej, która uczestniczyła w inwazji na Irak.
34. W tej sprawie nawet Hain przedstawił stosowne stanowisko w styczniu 2003r.
35. Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa
36. Pierwszym był Javier Solana, drugim Brytyjczyk -Patten.. ale to pierwszy miał objąć nowe stanowisko. 
37. Sprawa ta stała się kością niezgody w większym gronie państw. W maju 2003 roku Wielka Brytania razem m.in. z Austrią, Danią czy Estonią podpisały list przeciwko tej propozycji.
38. White Paper - Biała Księgą
39. "Dla części krajów tekst ten stanowił kompromis miedzy stanowiskami tych, dla których projekt ten to dobra podstawa do dalszych negocjacji i tych którzy traktowali go jako pozycja wyjściowa do IGC" za: http://www.parliament.the-stationery-office.co.uk/pa/ ld200203/ldselect/ldeucom/169/16903.htm#a3
40. za: http://www.fedtrust.co.uk/default.asp?pageid=122&groupid=6
41. A constitutional treaty for the EU. The British Approach to the European Union Intergovernmental Conference 2003 za: http://www.fco.gov.uk/Files/kfile/ FoE_IGC_Paper_cm5934_sm,0.pdf
42. Zdaniem twórców Unia Europejska "działa, ale może działać jeszcze lepiej. (…) potrzebuje jasnego określenia, co robić, jak to robić i dlaczego. http://www.parliament.the-stationery-office.co.uk/ pa/ld200203/ldselect/ldeucom/169/16903.htm
43. "A constitutional treaty for the EU…" op.cit str. 6
44. Stanowisko to popierali również Szwedzi i Duńczycy. Więcej w: http://euobserver.com/9/13076 z 11.2003
45. http://ue.eu.int/ueDocs/cms_Data/ docs/pressData/en/ec/79696.pdf
46. " A constitutional treaty for the EU…" op.cit.
47. Jego ogłoszenie zbiegło się w czasie m.in. z krytycznym wobec Blaira raportem Iraqi Survey Group dotyczącej interwencji w Iraku czy kwestia ustawy o lisach, która podzieliła społeczeństwo brytyjskie.
48. Za: A.Jassem Wielka Brytania a WE: aspekty polityczno-ustrojowe str. 66 w: "Studia Europejskie", 1/2003"
49. Na podstawie materiałów własnych zebranych w trakcie praktyki w Ambasadzie RP w Londynie w IX.2004r.
50. Liczne publikacje na ten temat na stronach Center for European Reforms w Londynie
51. "Związki zawodowe, podobnie jak organizacje pracodawców, mają mieszane uczucia wobec Traktatu Konstytucyjnego. Stanowisko środowiska biznesowego jest niejasne - biznesmeni mają dużo wątpliwości
co do socjalnego charakteru Karty Praw Podstawowych, zwłaszcza ograniczeń dotyczących godzin pracy oraz procedury konsultacji pomiędzy pracownikami a menedżerami. Większość mediów będzie przeciwna. Prym będą wiodły brytyjskie brukowce, a nawet BBC będzie co najwyżej neutralna w debacie i przekaże po równo czas antenowy zwolennikom i przeciwnikom Traktatu." krótką analizę nastrojów społecznych w Wielkiej Brytanii. Za: Michał Czaplicki Ratyfikacja Traktatu Konstytucyjnego w państwach Unii Europejskiej ISP 2005  http://www.isp.org.pl/files/18160993900985314001127478868.pdf :
52. http://www.fco.gov.uk/Files/kfile/ EU%20Constitution%20Guide,0.pdf
53. Wcześniej dość często spotkać można było analizy mówiące o tym, co stanie się jak Wielka Brytania odrzuci traktat w referendum. Zobacz m.in. opinię Ch.Granta z Center for European Reforms w Londynie :  http://www.cer.org.uk/articles/ grant_europeanvoice_feb05.html
54. Jak pisał R.Sołtyk w GW: "Blair miał do wyboru: 1. zorganizować referendum wiosną 2006 roku, przegrać je i odejść w niesławie, 2. ogłosić śmierć konstytucji, odwołać definitywnie głosowanie i przejść do historii jako ten, który rządził dłużej niż Lady Thatcher, ale rozbił jedność Europy. Wybrał trzecie wyjście: nie skieruje na razie projektu ustawy o referendum do Izby Gmin…" za: Gazeta Wyborcza, 7 czerwca 2005 r.
55. Gazeta Wyborcza, 7 czerwca 2005 r.
56. Rzeczpospolita 07.06.05 Nr 134
57. Pełen tekst deklaracji m.in. na stronie http://www.ukie.gov.pl
58. http://www.pm.gov.uk/output/Page7714.asp
59. Rząd głuchy był m.in. na sugestie dziennika The Financial Times, który opublikował 5 stopniowy plan przywracania konstytucji na "właściwy tor" za:
http://www.alexstubb.com/en/index.php?trg=publication&id=18&item=226
60. za: http://www.isp.org.pl/files/4883817710063774001127476190.pdf
61. http://euobserver.com/18/20831
62. http://www.euractiv.com/Article?tcmuri=tcm:29-153179-16&type=Interview