- Jak ocenia Pan politykę obecnego rządu w UE? Jaki wizerunek zdołaliśmy wypracować w ciągu minionych dwóch lat?- Dużo krzyku a mało rezultatów. W polityce zagranicznej od czasów Roosevelta jest taka zasada, żeby mówić po cichu, ale mieć mocne argumenty, trzymać dużą pałkę. A my mówimy bardzo głośno, a machamy za mało. To jest nieprofesjonalne. Z resztą obrażanie poprzednich ministrów, obrażanie siebie nawzajem - to się przyczynia do tego obrazu, jaki jest w Europie.
- Co Pan wobec tego proponuje? W jakim kierunku powinniśmy...
Cały artykuł dostępny pod
Polacy lubią sobie pokrzyczeć - wywiad z Radosławem Sikorskim