Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Brand politics&policy

Tag >> dyplomacja

Dzisiaj znalazłem taki o to dokument z ambasady RP. Dokument był tajny, nie pisany pod publikę i rzetelny, dlatego uważam go za wysoce wiarygodny.

Tajne dokumenty Ambasady RP w Waszyngtonie z 1939 roku:


Ambasada
Rzeczypospolitej Polskiej
w Waszyngtonie

W sprawie sytuacji wewnętrznej w Stanach Zjednoczonych

Do Pana Ministra Spraw Zagranicznych
w Warszawie

T A J N E

Waszyngton, 12-I-1939r.



Nastroje, jakie obecnie panują w Stanach Zjednoczonych potęgowane są coraz wiekszą nienawiścią do faszyzmu, a przede wszystkiem do osoby Kanclerza Hitlera oraz do wszystkiego co tchnie nazizmem. Propaganda urabiana jest w pierwszym miejscu przez czynniki

Czytaj wiecej »
03 Feb, 2012 Kategorie: wpływy w świecie  media  dyplomacja  

WSPÓLNA EUROPA – WSPÓŁPRACA LUDZI

 

Ostatnio ukazała się nowa publikacja dotyczącą partnerstwa między UE i krajami Europy Wschodniej. Komisja europejska chce przeznaczyć 30 milionów euro dla budowania sieci internetowej i wspólnych projektów między Unią i wschodnimi sąsiadami.  Projekt będzie opierał  się na wymianie wiedzy, doświadczeń i pomysłów poprzez aktywizację studentów i pracowników naukowych – studia i praca za granicą ( programy Sokrates, Erasmus, Leonardo da Vinci, staże firm międzynarodowych, praktyki w instytucjach ponadnarodowych, stypendia, konkursy, szkolenia, wymiana kadry naukowej,  współpraca szkół ).

Czytaj wiecej »

Pamiętacie państwa Salahi? Goście, którzy weszli na pierwszą oficjalną kolację (state dinner) Baracka Obamy bez zaproszenia, próbowali powtórzyć ten wyczyn.

Czytaj wiecej »
21 May, 2010 Kategorie: Tareq Salahi  state dinner  Felipe Calderon  dyplomacja  Barack Obama  

Południowy zawrót głowy

Serbskie rozjazdy, bośniackie kłótnie, macedoński postęp, czyli o Bałkanach słów kilka

Serbskie rozjazdy

Czytaj wiecej »
   Śmierć kapitana Ambrozińskiego sprowokowała rząd do zastanowienia się nad dotychczasową polityką cięć budżetowych w MON. Wizyta premiera w Święto Wojska Polskiego w bazie, w Afganistanie, chyba utwierdziła Donalda Tuska, że pomimo, że nie grozi nam obecnie obca inwazja, to na armii oszczędzać nie można.

 W dzisiejszych czasach wojsko jest, a raczej powinno być postrzegane jako instrument polityki zagranicznej. Nasza obecność w Afganistanie służy właśnie osiąganiu celów polityce zagranicznej. Takie działania często nazywane dyplomacją wojskową mogą nie tylko podnieść nasze znaczenie jako wiarygodnego sojusznika, któremu za jego zaangażowanie w razie potrzeby też się pomoże, lecz także pozwolić na uczestniczenie w światowej polityce dużego kalibru.

  Celem procesu profesjonalizacji polskiej armii jest mobilne, dobrze wyszkolone i świetnie wyposażone wojsko, które nie tylko będzie stanie obronić nas przed ewentualnym atakiem, lecz także zdolne do efektywnego działania w ramach korpusów ekspedycyjnych. Ale tego nie da się zrobić za 5 złotych.

  Nasze zobowiązania natowskie przewidują, że Polska powinna utrzymywać na misjach zagranicznych 8 procent swoich wszystkich żołnierzy, czyli ok. 8 tysięcy, a obecnie jest ok. 3 800 i będzie jeszcze mniej z powodu wycofania się z kilku misji (m.in. w Czadzie czy Libanie). Zwiększanie naszego zaangażowania w takich operacjach jest więc poniekąd naszym obowiązkiem. Jednak udział Polaków w poszczególnych misjach nie może być przypadkowy. Priorytetem powinny być operacje przede wszystkim pod flagą najsilniejszych organizacji, czyli NATO i Unii Europejskiej. W tym właśnie kierunku poszły działania rządu, który przyjął strategie o ich nadrzędności nad pozostałymi misjami.

Czytaj wiecej »
18 Aug, 2009 Kategorie: Wojna  Polska  dyplomacja  
Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło dziś serwis społecznościowy DyplomacjaXXI, zachęcający młodych ludzi do kariery dyplomatycznej.

Moim zdaniem, MSZ powinno pójść dalej tą drogą - kładąc nacisk na cyberdyplomację, która powoli robi się światowym standardem. Przodują, oczywiście, Stany Zjednoczone, z ich Diplopedią , Virtual Presence Posts (wirtualnymi konsulatami) czy interaktywnym przemówieniem (relacja SMS) prezydenta. O oczywistych oczywistościach typu Facebook, Flickr, Twitter czy blog, nawet nie muszę wspominać.

Trudno oceniać nowy serwis po pierwszym dniu, ale spróbuję.
Zacznijmy - na dobry początek - od plusów. Bardzo dobra grafika. Strona przejrzysta, ale nie tak surowa, jak właściwa strona MSZ-u. Trochę przypomina nową stronę Białego Domu , uruchomioną przez administrację Baracka Obamy. Wyraźna czcionka i RSS  - to kolejne zalety.

I na tym, póki co, plusy się kończą. Najbardziej brakuje, miejmy nadzieję, że chwilowo - kontentu. Gdy w okienku z pokazem zdjęć po prawej, wyświetliło mi się zdjęcie super nowoczesnej aparatury, z błyskiem w oku rzuciłam się szukać tekstu np. o wykorzystaniu BlackBerries w dyplomacji. Albo o tym, czy pen-drive stanowiący część poczty dyplomatycznej, musi być specjalnie zabezpieczony (ewentualnie, mieć określony wygląd itd).

Więcej Internetu, więcej nowinek i nowych technologii w dyplomacji! Podręcznik J.Sutora, póki co, uwzględnia tylko dyskietki, a o e-mailach, smartphone'ach czy nawet płytach CD, niestety milczy. Dlatego - chcąc zachęcić młodych ludzi do pracy w dyplomacji, trzeba wyjść im naprzeciw, i pokazać, że dyplomacja trochę zdążyła się zmienić od czasów kongresu wiedeńskiego.

Brakuje też więcej opcji kontaktu. Można napisać tylko do specjalisty w sprawie praktyk. Brak natomiast kogoś odpowiedzialnego tylko za stronę, który będzie selekcjonował przychodzące e-maile i przekazywał je do odpowiednich osób. Poza tym, oprócz samych wymagań i opisu aplikacji dyplomatyczno-konsularnej, warto byłoby zamieścić przykładowe pytania czy wirtualny mini-egzamin, aby móc realistycznie ocenić swoje  szanse.

Forum - świetny pomysł, ale niestety - brakuje podziału tematycznego. Oby tylko chwilowo. I - jak dla mnie - bardzo odczuwalny brak: nie ma newslettera!

Przydałby się też blog - opisujący czym konkretnie (nie wg ustawy - to wiemy) zajmuje się np. konsul w Peru. "Moja praca" to ciekawa sekcja, na pewno dobry początek - ale zbyt ogólny. Odbiorca chce zobaczyć dyplomatę w akcji! Właśnie akcja, wszelkie "smaczki", kulisy powinny być esencją tej strony: właśnie one pokazują, że dyplomacja nie jest nudna.

Mam nadzieję, że Dyplomacja XXI rozwinie się też w stronę użytkowników strony - internautę trzeba zaangażować! Może jakieś konkursy? Możliwość prowadzenia bloga, dyskusji na temat aktualnych wydarzeń? Wygrania praktyk w Departamencie Systemu Informacji? MSZ ma też potężny wabik w postaci Departamentu Protokołu Dyplomatycznego. Może małe szkolenie na YouTube?  W końcu to prawie oficjalne narzędzie dyplomacji amerykańskiej - zwłaszcza od orędzia prezydenta Baracka Obamy do mieszkańów Iranu.
09 Jun, 2009 Kategorie: MSZ  Internet  dyplomacja  cyberdyplomacja  
 

  W drugiej połowie XV wieku dynastia Jagiellonów stworzyła w Europie potężne imperium skupione wokół tzw. mórz ABC, czyli Adriatyku, Bałtyku i Morza Czarnego. Obejmowało ono wiele narodów, wyznań i kultur. Powstało nie na drodze podbojów, lecz dobrowolnych umów i unii. Jagiellońskie państwo dało początek Rzeczpospolitej Obojga Narodów jednego z najsilniejszych krajów XVI i XVII wieku. Upadek tego mocarstwa był największą tragedią w polskiej historii, jednak idee które legły u podstaw jego powstania nigdy nie pozwoliły o sobie zapomnieć.  

  Idea jagiellońska zaprzątała zawsze głowę Józefa Piłsudskiego. W nawiązaniu do niej stworzył on koncepcje federacyjną, która zakładała  że Polska ma utworzyć wraz z Litwą i Ukraina, a być może także z Białorusią jedno, wspólne państwo o charakterze federacyjnym. Realizacji tego projektu służyła m.in. wyprawa na Wilno w kwietniu 1919 roku i na Kijów w maju 1920. Bliski Piłsudskiemu Tadeusz Hołówko roztaczał na łamach socjalistycznego „Robotnika" dość korzystne dla Litwinów propozycje stworzenia wielkiego państwa litewskiego złożonego ze Żmudzi, Litwy, Podlasia, Białorusi i Polesia ze stolicą Wilnie i narodowymi ośrodkami w Mińsku i Kownie. Niestety, projekt upadł. Litwini nie byli zainteresowani kolejną unia z Polską, gdyż widzieli w tym zagrożenie dla swojej narodowej tożsamości. Z kolei, większość Ukraińców nie była gotowa na stworzenia własnego państwa. Ukraiński sojusznik Marszałka, ataman Petrula nie zdołał przekonać do siebie własnego społeczeństwa. Powrót do Polski Jagiellonów w 1920 roku nie powiódł się.

  Należy jednak zaznaczyć, że koncepcja federacyjna była jedynie częścią wielkiej idei prometeizmu. Piłsudski dążył do zamknięcia Rosji w jej granicach etnicznych, jak to nazywał: „rozcięcia Rosji po szwach narodowościowych". Miało to uchronić Polskę przed rosyjskimi imperialistycznymi tendencjami. Toteż przez całe 20 - lecie piłsudczycy aktywnie wspierali wszelkie dążenia separatystyczne na terenie ZSRS. Nazwa prometeizm wymyślona przez płk. Schaetzela wzięła się z greckiego mitu o Prometeuszu, który był przykuty do skał Gruzji. Prometeizm, w rezultacie, także zakończył się fiaskiem. Pomimo, że cały projekt traktowano bardzo poważnie, to separatyści byli postrzegani przez polskich działaczy tylko jako drogo opłacani dywersanci. Idee Marszałka Piłsudskiego stały się również podstawą projektów Jerzego Giedroycia, postulujących ścisły związek  Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy jako suwerennych partnerów (tzw. koncepcja ULB).   

Czytaj wiecej »
06 Jun, 2009 Kategorie: środkowoeuropejski  stosunki międzynarodowe  dyplomacja  

Hillary Clinton wyrasta na globalną gwiazdę dyplomacji - przynajmniej tego samego formatu co Barack Obama w kontekście polityki wewnętrznej.

Czytaj wiecej »
08 Mar, 2009 Kategorie: Ławrow  języki obce  gafa  dyplomacja  Clinton  
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Brand politics&policy

Magdalena Górnicka