O serbskich problemach z niepokorną Wojwodiną, o Billu Clintonie, który w końcu zaczął mówić bez ogródek i o Nowej Zelandii, która uznała Kosowo, czyli o Bałkanach słów kilka.
Czytaj wiecej »
Ostatnie wydarzenia w południowych rejonach Serbii mogą napawać pewnymi obawami. Na szczęście jednak mieszkający tam Albańczycy nie mają już takiego poparcia i siły przebicia jak w 1998 roku.
Wszystko zaczęło się od dwóch ataków terrorystycznych w dolinie Preševa, kiedy to podczas zamachu bombowego i ostrzału moździerzowego ranni zostali najpierw dwaj cywile, a później dwaj serbscy funkcjonariusze policji. Serbowie zareagowali tak jak uczyniłoby to każde suwerenne państwo w podobnej sytuacji. Wzmożone działania policji w rejonie, mające na celu ujęcie sprawców i przywrócenie bezpieczeństwa oburzyły tamtejszą społeczność albańską - bo podobno policjanci są zbyt brutalni! Polityczni przywódcy Albańczyków poszli jeszcze dalej i wystosowali oficjalny apel do Belgradu aby ten wycofał swoich funkcjonariuszy z tego regionu. Idąc za ciosem kilka dni temu Ci sami politycy wysłali do rządu serbskiego wniosek, w którym domagają się utworzenia z rejonu Preševa, Bujanovaca i Medvedja oddzielnego regionu na pewnych zasadach autonomii. Przypomnę tylko, że w rejonie tym zdecydowaną większość etniczną stanowią Albańczycy, a najbliższym sąsiadem jest utworzone niedawno Kosowo. Czyżbyśmy byli zatem świadkami kolejnych działań mających na celu zdobycie następnego elementu układanki o nazwie „Wielka Albania" ? To z pewnością przesada, jednak mimo wszystko pewne obawy są zasadne. Ostatnio w mediach pojawiły się informacje na temat domniemanej propozycji (nie podano kto komu zaproponował) wymiany doliny Preševa za serbską część Kosowskiej Mitrowicy i pobliskie jej tereny. Dzięki temu obie strony byłby (chyba?) zadowolone. Ostro na tego typu insynuacje zareagował współpracownik Marttiego Ahtisaariego, Albert Rohan, który stwierdził kategorycznie, ze taka wymiana jest nie do przyjęcia. Pośrednio w tej sprawie zabrał głos również Belgrad. Przewodniczący specjalnego organu koordynującego działania w dolinie Preševa, Milan Marković w odniesieniu do albańskiego wniosku o utworzenie „Regionu doliny Preševa" stwierdził, że jego rząd nie dopuści do tego typu działań. Wspomniana wymiana byłaby niezwykle korzystnym interesem z punktu widzenia Albańczyków z Kosowa i Preševa. Dzięki temu zyskaliby kolejne tereny, bez zbytniego wysiłku a co najważniejsze bez użycia nawet jednego naboju.

Czytaj wiecej »