Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Gruzja in transition - narazie studia

Tag >> Gruzja

Przedstawiam zarys najważniejszych tez jakie postawił w swoim artykule Robert Śmigielski- analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Tekst podkreśla słabe strony armii rosyjskiej, która zdaniem autora nie zdaje egzaminu z konfliktów lokalnych takich jak Wojny Czeczeńskie czy Wojna Pięciodniowa. Dlaczego? Zapraszam do lektury mojego streszczenia:

Czytaj wiecej »
06 Nov, 2010 Kategorie: Rosja  Gruzja  

Pod koniec września parlament Gruzji przyjął w pierwszym czytaniu projekt poprawek do obowiązującej ustawy zasadniczej. Przed ostatecznymi zmianami konstytucji swoją opinię na ten temat miała wyrazić także Komisja Wenecka, która jest organem doradczym Rady Europy. Ostatecznie 15 października zaopiniowana nowelizacja weszła w życie. Jakie zmiany spowoduje?

Choć ustrojowy środek ciężkości Gruzji przesunie się z systemu prezydenckiego na parlamentarno- gabinetowy to jednak ogrom dysproporcji pomiędzy poszczególnymi członami władzy wykonawczej jest doskonale widoczny. Konsekwencją nadchodzących zmian będzie raczej zbliżenie rozwiązań gruzińskich do modelu niemieckiego, kanclerskiego aniżeli klasycznej formy rządów parlamentarno- gabinetowych.


Do dyspozycji „Miszy”, który z pewnością zostanie premierem po ukończeniu drugiej kadencji prezydenckiej pozostaną liczne prerogatywy. Jedną z najistotniejszych jest osobisty dobór gubernatorów przez premiera. To niebywale istotne uprawnienie, konstytucja gruzińska nie posiada bowiem zapisów odnoszących się do władz samorządowych. Obóz Saakaszwilego uzyskał bardzo dobre wyniki w ostatnich wyborach lokalnych w Tbilisi, przychylni gubernatorzy na prowincji z pewnością spotęgują ten trend poza stolicą. W centralizacyjny nurt znowelizowanej konstytucji wpisują się także kolejne uprawnienie szefa rządu- nominacje dowódców wojskowych, ambasadorów a także personalny dobór rady ministrów. Dotąd rozwiązanie jakie obowiązywało w gruzińskiej konstytucji przypominało polskie wzory ustrojowe przed rokiem 1997 (tzw. Mała Konstytucja roku 1992). W obu przypadkach istniały tzw. resorty prezydenckie, czyli ministerialne teki które obsadzała głowa państwa. Z reguły były to kluczowe resorty siłowe.


Oddanie kontroli nad Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych w ręce premiera marginalizuje de facto urząd prezydencki. Na tym jednak nie koniec, głowa państwa w warunkach nowej konstytucji wyraźnie się dewaluuje. Od 2013 roku prezydent zostanie zakneblowany w kraju (brak inicjatywy ustawodawczej) oraz za granicą (będzie zawierał układy międzynarodowe za zgodą rządu).


Poprawki konstytucyjne spowodują, że środek ciężkości przesunie się dysproporcjonalnie w kierunku premiera, co w swojej opinii doradczej zasygnalizowała także Komisja Wenecka. „Zaktualizowana” konstytucja ma wejść w życie zaraz po nadchodzących wyborach prezydenckich, w których nie może wziąć już udziału prezydent Saakaszwili. Taka sytuacja w warunkach gruzińskich nie pozostawia złudzeń. Czy popularny w społeczeństwie „Misza” zmodernizuje kraj i wyrwie go z rosyjskiej strefy wpływów za pomocą modelu „patriotycznej dyktatury”?


Piotr A. Maciążek
 

01 Nov, 2010 Kategorie: Gruzja  

24 Września parlament Gruzji przyjął w pierwszym czytaniu projekt poprawek do obowiązującej konstytucji. Zmiany osłabią rolę prezydenta i wzmocnią stanowisko premiera i parlamentu. Opozycja twierdzi, że zostały one skrojone na potrzeby prezydenta Saakaszwilego, który nie może kandydować na najwyższe stanowisko państwowe trzeci raz pod rząd. Czy postanowił więc wzorem Putina zostać premierem?

Zgodnie z konstytucją Gruzji z 24 sierpnia 1995 roku Gruzja to republika o modelu prezydenckim. Prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych, co daje mu silny mandat społeczny a dodatkowo to na jego wniosek Rada Najwyższa (parlament) powołuje premiera. Zmiany przegłosowane 24 września (dokument przyjęto 123 głosami przeciw 4) muszą przejść jeszcze przez drugie czytanie podczas, którego być może zostaną uwzględnione uwagi Komisji Weneckiej Rady Europy, która opiniowała projekt. Władza zadbała też o konsultacje społeczne dokumentu jednak bardzo silne poparcie obozu rządzącego podczas niedawnych wyborów samorządowych wskazuje, że Gruzini i tak zaakceptują wszelkie poczynania Saakaszwilego (grafika przedstawia szczegółowy rozkład głosów).

Część wyborców poparła obóz obecnego prezydenta szczerze, ale sporo z nich zrobiło to w obawie przed ewentualnym chaosem jaki powstałby po upadku Saakaszwilego. Gruzja straciła już sporo (Abchazja, Osetia Południowa), ale nadal ma wiele do stracenia, bo nie jest przecież krajem jednolitym. Adżaria, która pod kontrolę Gruzji wróciła dopiero w 2004 roku jest tego najlepszym przykładem. Wojska rosyjskie opuściły jej terytorium (a tym samym Gruzji) dopiero w 2007 roku, rok później były już w Abchazji i Osetii. Właśnie dlatego dla Gruzinów najważniejszy jest spokój i stabilizacja a Saakaszwili je zapewnia. Zresztą wzrost autorytaryzmu prezydenta nie przeczy rozwojowi gospodarczemu Gruzji o czym przekonali się np. Swanowie zamieszkujący Swanetię, obszar na wschód od Abchazji wpisany na listę UNESCO. Rządy Zjednoczonego Ruchu Narodowego (partii rządzącej) uczyniły z tego obszaru atrakcję turystyczną i wizytówkę Gruzji.

Czytaj wiecej »
28 Sep, 2010 Kategorie: Saakaszwili  konstytucja Gruzji  Gruzja  

W trakcie części paneli dyskusyjnych XX Forum Ekonomicznego, które odbyło się w dniach 8-10 września 2010 w Krynicy-Zdroju, pojawiały się zagadnienia relacji wschodnich. Temat Partnerstwa Wschodniego (PW) bezpośrednio poruszony został podczas dyskusji: „Partnerstwo Wschodnie: efektywny mechanizm czy zachowawczy model wsparcia” oraz „Wschód versus Południe w Unii Europejskiej. Który wymiar przeważy?”.

Podczas panelu dyskusyjnego „Partnerstwo Wschodnie: efektywny mechanizm czy zachowawczy model wsparcia” Giorgi Baramidze, wicepremier Gruzji, sekretarz stanu ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej, stwierdził, że choć PW nie przesądza kwestii przyszłego członkostwa uczestniczących w nich państw, to pomaga kierować się ku standardom europejskim. Oferując perspektywy zawarcia porozumienia o wolnym handlu czy umowy stowarzyszeniowej, stanowi element motywujący do wdrożenia trudnego procesu reform, wymagającego wiele wysiłku i cierpliwości. Gruzja jest żywo zainteresowana możliwością prowadzenia wymiany handlowej z UE, poszukiwania na jej rynku nowych klientów, ma nadzieję, że w obliczu spełnienia przez nią wymogów nałożonych przez Komisję Europejską negocjacje dotyczące umów w sprawie wolnego handlu zostaną szybko podjęte. Liczy także na równoległe podjęcie negocjacji w sprawie umowy stowarzyszeniowej.

Gruzja podpisała już porozumienie w sprawie ułatwień wizowych, zniesiono jednostronnie wymóg posiadania wizy przez obywateli UE. Kraj ten przywiązuje dużą wagę do swobody przepływu osób. Baramidze uznał PW za ważny mechanizm umożliwiający przyspieszenie procesu wdrażania reform, modernizacji, przybliżania do UE. Istotnym aspektem jest zbliżenie między ludźmi, umożliwiające m.in. prowadzenie interesów, stanowiące filar prawdziwej integracji we wspólnej przestrzeni. Od integracji ekonomicznej tylko krok do integracji politycznej. Choć ani UE, ani sama Gruzja nie są gotowe na członkostwo tego kraju w strukturach Unii, PW pozwala Gruzji na przygotowanie się do ewentualnego przyjęcia takiego statusu w przyszłości, uzmysłowienie sobie drogi, jaką ma ona pójść. Gruzja chce harmonizować swoje prawodawstwo z unijnym, rozwijać instytucje demokratyczne, aby były zdolne do wdrożenia acquis communautaire.

Czytaj wiecej »

Przedstawiam zarys najważniejszych wątków rozmowy Marcina Olejnika z Giorgim Chaindrawą, która ukazała się w najnowszym numerze Nowej Europie Wschodniej. Chaindrawa to reżyser i polityk, uczestnik rewolucji róż i były współpracownik prezydenta Saakaszwilego. Dziś pozostaje w opozycji do „autorytarnego reżimu prezydenta Gruzji”.

Chaindrawa twierdzi, że:

  • Po wojnie pięciodniowej w 2008 roku zmiana rzeczywistości gruzińskiej jest niemożliwa bez udziału Rosji (w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich)
  • „Prozachodni” Saakaszwili to w istocie polityk prorosyjski. Jego decyzje umożliwiły penetrację rosyjską w Gruzji a spora część kraju pozostaje pod okupacją Moskwy. Nie chodzi tu paradoksalnie o terytoria Abchazji i Osetii Południowej, ale np. „eszerskie laboratorium tektoniczne”, które jest potężną bazą wojskową oddzieloną od Tbilisi tylko 70 kilometrami przestrzeni. Innym przykładem może, być baza floty rosyjskiej, która leży 20km od największego portu gruzińskiego Poti.
  • Gruzja to strategiczny kraj z geopolitycznego punktu widzenia. To tędy biegnie najkrótsza droga przesyłów surowców energetycznych i towarów na linii wschód- zachód. Ta droga znajduje się 8km od rosyjskich baz wojskowych… Pomoc zachodnia pozwala trwać nie tyle niepodległej Gruzji, co prezydenckiemu obozowi władzy. Subsydia nie docierają do społeczeństwa, co powoduje 80% odsetek ubóstwa poza Tbilisi.
  • Saakaszwili został prezydentem dzięki pomocy Szewardnadzego a nie w opozycji do niego jak twierdzi zachodnia opinia publiczna. Dzięki poparciu USA i administracji Busha Saakaszwili został prezydentem „mimo fałszerstw wyborczych” i braku drugiej tury wyborów. „Reżim” Saakaszwilego doprowadził w kraju do cenzury, mnożącej się liczby więźniów politycznych i znieważania opozycji. „Gruzja to jedyny kraj, w którym na czele służb specjalnych i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych stoi ten sam człowiek”.
  • Saakaszwili „studiował w radzieckiej akademii dyplomatycznej. Tam nie trafiały osoby przypadkowe”. Chaindrawa dodaje także, że wuj prezydenta Gruzji- Temur Alasania, był funkcjonariuszem MSZ w ZSRR i to on „pomógł” Saakaszwilemu dostać się na studia. Prezydent Gruzji służył przez trzy lata w KGB o czym pamięta dziś mało osób.
  • Saakaszwili nie dotrwa do wyborów w 2013 roku. Jedyny realny kandydat na prezydenta Gruzji to Irakli Alasania- człowiek niezależny. Były ambasador Gruzji w Rosji Ważę Lordkipanidze to „ostatni I sekretarz Komsomołu” a Lewan Gagecziladze już wygrał z Saakaszwilim, ale wybory zostały sfałszowane, więc nie ma sensu znów go wystawiać.

Czytaj wiecej »
16 Sep, 2010 Kategorie: Saakaszwili  Gruzja  Chaindrawa  

Z zainteresowaniem obserwuję przeobrażenia polskiej polityki zagranicznej, których symbolem staje się Radosław Sikorski. To pierwszy szef MSZ, który dostrzegł anachronizm doktryny Giedroycia i realny status Polski na arenie międzynarodowej. Postępująca degradacja mocarstwowego mitu odsłania nowe sposoby działania polskiej dyplomacji i ostateczne odcięcie się od sanacyjnego wzorca.

Wzorem Becka

Józef Beck, był ojcem nowożytnej „polskiej mocarstwowości”, która zakończyła swój żywot w pierwszych dniach września 1939 roku. Anthony Eden pisał w swoich pamiętnikach o polityce uprawianej przez Becka w następujący sposób:

Czytaj wiecej »
13 Aug, 2010 Kategorie: Ukraina  Saakaszwili  Rosja  Polska  Lech Kaczyński  Gruzja  

 

Kiedy mowa o faktycznej secesji Abchazji i Osetii Południowej warto przypomnieć problemy, które Rosja przechodziła w związku z intergralnością swojego terytorium. Otóż kiedy na początku lat 90' Tatarstan próbował uzyskać niepodległość - faktycznie udało mu się uzyskać tylko zapis o samodzielnej polityce zagranicznej -Federalny Sąd Konstytucyjny Rosji orzekł w sprawie Tatarstanu, że zasada samostanowienia narodów jest podporządkowana zasadzie integralności terytorianej - obie te zasady to jeden z najważnieszych fundamentów prawa międzyanrodowego. Rok przed wybuchem wojny w Gruzji rosyjski MSZ, oświadczył, że szanuje integralność terytorialną Gruzji, jednak uznaje również prawo Osetii Południowej do samostanowienia. Stanowisko takie zawarte zostało w oświadczeniu rzecznika MSZ Rosji Michaiła Kamynina, opublikowanym na stronie internetowej rosyjskiego resortu spraw zagranicznych. Władze w Tbilisi uznały je za próbę podważenia integralności terytorialnej Gruzji. "Z szacunkiem odnosimy się do zasady integralności terytorialnej. Jednakże w wypadku Gruzji integralność terytorialna jest raczej sytuacją hipotetyczną, a nie rzeczywistym stanem polityczno-prawnym" - powiedział Kamynin. "Stworzyć ją (integralność terytorialną) można tylko w wyniku trudnych negocjacji, w których stanowisko wyjściowe strony południowoosetyjskiej, jak to rozumiemy, opiera się na tak samo uznawanej przez wspólnotę międzynarodową zasadzie - prawie do samostanowienia" - dodał rzecznik MSZ Rosji. Co stało się rok później wszyscy wiemy...

Na początku lat 20' w czasie budowy państwa radzieckiego, Lenin miał stwierdzić: "Musimy dokonać przyłączenie Gruzji nie naruszając przy tym prawa międzynarodowego"

11 Jan, 2010 Kategorie: Gruzja  

W październiku w stolicy Mołdowy Kiszyniowie odbędzie się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Wspólnoty Niepodległych Państw. Portal Siteua.org oraz Versii.com podają szereg poważnych spraw, które zostaną przedyskutowane. Ministrowie będą w szczególności obradować jak najlepiej współpracować miedzy sobą w sferze punktów kontroli granicznej z państwami nie należącymi do WNP itd.

Po co ten pośpieszny szczyt? Jest to zdumiewająco szybka reakcja Moskwy na wyjście Gruzji z WNP, czy po prostu chęć reanimacji już od dawna nieistniejącego stworu pod tytułem WNP?

Każdy nawet dureń wie, iż WNP jest fikcją, bezsensowną organizacją towarzyskich spotkań przywódców państw członkowskich, gdzie można w gruncie rzeczy podjąć dosłownie każdą uchwałę, bo ... i tak nie zostanie wdrożona. Innymi słowy jest to jedynie dziwne mamidło Moskwy z zamiarem zjednoczenia wokół siebie byłych republik Związku Radzieckiego. I mimo faktu, iż Rosja robi bardzo dobrą minę do bardzo złej gry, jeśli chodzi o wystąpienie Gruzji z WNP, to zostaje przyjąć pierwszą hipotezę.

Czytaj wiecej »
24 Sep, 2009 Kategorie: ZSRR  WNP  Rosja  Osetia Południowa  Moskwa  Mołdowa  Gruzja  Abchazja  

Mija rok od konfliktu gruzińsko – rosyjskiego, mimo iż powstało wiele opracowań polskojęzycznych na ten temat, chciałbym dorzucić swoich 12 groszy i skupić się na warstwie cyberprzestrzeni. Mimo iż w świecie „realnym” to Gruzja wywołała konflikt, w świecie zerojedynek wygląda to inaczej.

Na długo przed tym jak na Gruzję spadły pierwsze rosyjskie bomby w cyberprzestrzeni bombardowanie trwało na całego już od dłuższego czasu. Mimo iż brak mocnych dowodów, na to że za tymi atakami stoi Rosja i rosyjskie grupy przestępcze, wszystkie poszlaki wskazują właśnie na nie. Fundacja Shadowserver już jakiś czas przed rozpoczęciem działań wojennych zaobserwowała w sieci ataki typu Ddos na gruzińskie serwery. Kulminacja tych działań nastąpiła dopiero po rozpoczęciu konfliktu. Atakowano przede wszystkim serwery rządowe, ale i te nie związane z władzą miały problemy z prawidłowym funkcjonowaniem.
Oto lista atakowanych serwerów:

www.president.gov.ge – strona prezydenta Gruzji
www.mfa.gov.ge -strona Ministerstwa Spraw Zagranicznych (uwaga WOT określił stronę jako niebezpieczną jednak nie miałem z nią kłopotów)
www.saesa.gov.ge – strona Agencji Pomocy Socjalnej i Pracy
www.parliament.gov.ge – strona parlamentu

Jak już wspomniałem brak konkretnych dowodów na to iż za atakiem stoją Rosjanie. Jednakże kilka czynników ataku wskazuje jednoznacznie na nich, a dokładniej grupę o wdzięcznej nazwie Russian Business Network, w obiegu istnieje również FSB Cyber Warriors, która mówi sama za siebie.
20 lipca rozpoczął się pierwszy atak na rządowe strony Gruzji, wśród pakietów zalewających serwery Tbilisi stale powtarzał się słowo „win+love+in+Russia”.
Serwery, które zostały wykorzystane przy ataku zarówno z 20 lipca, jaki i 10 sierpnia były wykorzystywane do tej pory tylko i wyłącznie do przeprowadzenia ataku na Gruzję. Nie wykorzystano ich w innych atakach typu ddos, co nie jest często spotykaną praktyką. Atak z 20 lipca był początkowo koordynowany z serwera zlokalizowanego w Stanach Zjednoczonych, a następnie z serwera z lokalizowanego w Turcji. Tego samego tureckiego serwera użyto w ataku z 10 sierpnia, wspomagały go również serwery zlokalizowane w Rosji.
Co ważne w obydwu przypadkach wykorzystano serwery połączeniowe: 342 RTCOMM (Ru), AS12389 ROSTELECOM (Ru), AS9121 TTNet Autonomous System Turk Telekom (Tk) znajdujące się pod kontrolą crackerów z RBN oraz rządu Rosyjskiego. W wyniku działań RBN udało się również przejąć kontrolę na Gruzińskimi serwerami połączeniowymi.
Ostatnią ważną poszlaką wskazującą na Rosjan jest fakt użycia oprogramowania malware, które najczęściej jest stosowane przez rosyjskich cyberprzestępców.
Oprócz grup przestępczych w ataku brali udział zwykli internauci, rosyjskie fora internetowe były pełne instrukcji w jaki sposób atakować serwery w Gruzji, a na stronie StopGeorgia.ru, mogli wybrać cel ataku, lub obejrzeć jego aktualny status.

(materiał ze strony rbnexploit )


Gruzja w cyberprzestrzeni nie walczyła sama. Na pomoc Gruzińskim serwerom ruszyli przede wszystkim Estończycy i Niemcy (nas należy uwzględnić dla przyzwoitości).
Niemieckim specjalistą z Deutsche Telekom AG na jakiś czas udało się zmienić trasę pakietów atakujących gruzińskie serwery, dzięki czemu byli wstanie powstrzymać atak. Stanu tego nie udało się długo utrzymać, gdyż Rosja cały ruch przekierowała własne serwery. (internetowe okno na świat Gruzji poprowadzi jedynie przez Rosję oraz Turcję). Estonia natomiast przeżucia do Tbilisi dwójkę specjalistów, których zadaniem była pomoc w odparciu cyberataku. Strona Polska natomiast udostępniła stronę president.pl, na której MSZ Gruzji mógł zamieszczać obwieszczenia i komunikaty. Gruzja korzystając z Estońskiego doświadczenia (ataki z 2007) przeniosła część stron informacyjnych na serwisy Google.
Na dzień 14.08.2008 Strona prezydenta działa poprawnie. Była ona umieszczona na serwerze (adres ip 208.75.229.98) znajdującym się w Atlancie w Stanach Zjednoczonych, pod opieką TULIP SYSTEMS, INC. Której szefuje urodzona w Gruzji Nino Doijashvili.
Strona Ministerstwa Spraw Zagranicznych zgłasza się na adresie 212.47.222.163, który można zlokalizować w Talinie w Estoni. A trasa pakietów do tych serwerów omija Rosję i Turcję (Najczęściej nawiązuje się połączanie poprzez Niemieckie i Francuskie serwery, następnie Estonię i dalej do USA w przypadku strony prezydenckiej)
Strona Agencji Pomocy Socjalnej i Pracy jest nadal niedostępna choć sam serwer (62.168.168.9) był uruchomiony i zgłaszał swoją obecność. Z adresu sieciowego wynika, iż znajdował się on na
Al. Rustaveli – głównej ulicy w Tbilisi.
Rosjanie zaprzeczają, że stoją za atakami na serwery Gruzińskie. Zaznaczając, że wraz z atakiem Gruzinów rozpoczął się atak w cyberprzestrzeni. Serwis Cnews.ru informowała o atakach, które miały być przeprowadzone 5.08 i 8.08. Ofiarą ataku typu ddos padły strony:

osinform.ru
cominf.org
osradio.ru

Natomiast 11.08 celem ataku miały paść strony:

lenta.ru,
mk.ru
izvestia.ru

Według rosyjskich analityków w ataku na strony informacyjne Rosji brało udział około 20tys komputerów. A za ataki na strony zarówno Gruzińskie, jak i Rosyjskie odpowiedzialni są crackerzy Ukraińscy. Na potwierdzenie tej tezy jeden z rządowych ekspertów powiedział „u jednych Ukraińców dały o sobie znać rosyjskie korzenie, a u innych pobudki prozachodnie i pro-gruzińskie”. Rosyjska strona do dziś nie przedstawiła, żadnych danych dotyczących ataków. Zachodnie ośrodki badawcze nie zarejestrowały większych ruchów wymierzonych w wyżej wymienione serwisy.

W anglojęzycznym internecie jest sporo dobrze opracowanych materiałów na ten temat, z których pozwoliłem sobie skorzystać:
Shadowserver - dane na temat ataku
rbnexploit - kapitalny blog poświęcony działalności cyberprzestępców między innymi RBN

 Jeżeli interesuje cię Rosja w wymiarze informatycznym, to zapraszam na mojego bloga 

08 Aug, 2009 Kategorie: Rosja  Gruzja  Cyberwojna  

Z wiosny można cieszyć się nie tylko ze względu na słońce i radość życia, którą ona przynosi, ale także z bardziej pragmatycznych względów. W domu, który otrzymaliśmy jako zagraniczni studenci od tbiliskiego uniwersytetu nie ma ogrzewania. Choć widok centralnego ogrzewania i kaloryferów może sprawiać inne wrażenie :) okazuje się, iż po rozpadzie ZSRR państwo już nie dba o ciepło swoich obywateli. Ach,....  W związku z tym pozostają tylko elektryczne piecyki i kosmicznie wysoki rachunek za prąd, który nie zostanie uregulowany przez uniwerek :( 

Pierwsze tygodnie mojego pobytu (druga połowa lutego) były pod względem wysokości temperatury w mieszkaniu straszne. Po wejściu do łazienki należało się po kilku minutach ewakuować o czym dawał znać czerwony nos.

 

19 Mar, 2009 Kategorie: Tbilisi  Gruzja  
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny

Gruzja in transition - narazie studia

Elżbieta Kustra

Pobyt w Gruzji polskiej studentki, czyli jak się studiuje w amerykańskim stylu w post sowieckim kraju a także wiadomości, czyli co nowego i dobrego z życia gruzińskiej opozycji i nie tylko

Strona główna bloga

Zobacz profil autora

Blogi psz.pl (RSS)

Tagi w blogach

Przeszukaj blogi

Lista blogów