Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Bashir ogłosił rozejm w Darfurze

13 listopad 2008
A A A
Prezydent Sudanu Omar al-Bashir ogłosił w środę jednostronne zawieszenie broni w prowincji Darfur. Rebelianci z Darfuru odrzucili jednak jego ofertę, tłumacząc się nieufnością co do prawdziwych zamiarów chartumskiego reżimu.

Bashir ogłosił swą zgodę na „natychmiastowe i bezwarunkowe zawieszenie broni” w Darfurze oraz ustalenie wiarygodnego mechanizmu, który zapewniałby jego przestrzeganie. Co więcej sudański prezydent wyraził również zgodę na rozbrojenie znanych z okrucieństwa prorządowych bojówek (tzw. dżandżawidów), co było dotąd jednym z głównych żądań rebeliantów.

Inne obietnice Bashira to wypłacenie odszkodowań mieszkańcom Darfuru, którzy zostali wypędzeni ze swych domów oraz bliższa współpraca z obecnymi w prowincji siłami pokojowymi kontyngentu ONZ i Unii Afrykańskiej (UNAMID).Image

Swą decyzję sudański prezydent ogłosił podczas środowych obrad Narodowego Forum Darfuru. Wzieli w nim udział przedstawiciele głównych sudańskich partii politycznych, władz autonomicznego Południowego Sudanu oraz przedstawiciele różnych sił politycznych i społecznych Darfuru - lecz bez udziału rebeliantów.

Obserwatorzy uzasadniają te niespodziewanie szczodre propozycje dazeniem coraz silniej naciskanego na arenie międzynarodowej Chartumu by udowodnić chęć kompromisu i zakończenia konfliktu. Pewien wpływ może mieć również toczące się przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze śledztwo przeciwko oskarżanemu o ludobójstwo Bashirowi.

Entuzjazm studzi jednak fakt, iż wiele takich rozejmów zawierano w Darfurze w ciągu ostatnich sześciu lat i wszystkie miały krótki żywot.

Nic dziwnego więc, że ostrożność widać w reakcjach światowych polityków. Biuro Sekretarza Generalnego ONZ ogłosiło, że wita z zadowoleniem obietnice Bashira, lecz oczekuje dowodów na "konkretny postęp" w rozwiązywaniu darfurskiego konfliktu.

Ruch na Rzecz Sprawiedliwości i Równości (JEM) – główne ugrupowanie darfurskich rebeliantów - ogłosił tymczasem, iż nie ufa obietnicom Bashira nie zgadza się na zawieszenie broni póki nie otrzyma dowodów, iż rząd rzeczywiście przystąpił do rozbrajania dżandżawidów. Minister przemysłu Sudanu Jalal al-Dugair oświadczył jednak, że rząd postara się przekonać rebeliantów do zawarcia rozejmu.

Konflikt w sudańskiej prowincji Darfur wybuchł na początku 2003 r. gdy miejscowe oddziały rebelianckie wznieciły powstanie przeciwko władzom w Chartumie, oskarżanym o marginalizowanie mieszkańców prowincji przy podziale władzy, faworyzowanie plemion arabskich oraz próby zmiany struktury demograficznej w regionie. W odpowiedzi rząd aktywnie wspierał tworzenie arabskich bojówek plemiennych, tzw. dżandżawidów, którzy za cichym przyzwoleniem władz rozpoczęli kampanię czystek etnicznych skierowaną przeciwko wspólnotom podejrzewanym o sprzyjanie rebeliantom. Ocenia się, że w wyniku dotychczasowych walk zginęło od 200 do 300 tysięcy ludzi, a blisko dwa i pół miliona zostało wypędzonych ze swych domów. Jest to najgorszy w chwili obecnej kryzys humanitarny na świecie.

Na podstawie: news24.com. news.bbc.co.uk, iol.co.za