Klich: Rosja zagraża swym sąsiadom
„Po raz pierwszy od rozpadu Układu Warszawskiego pojawiło się realne zagrożenie ze strony Rosji wobec jej sąsiadów” stwierdził szef MON Bogdan Klich w czwartkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Wyraził jednak nadzieje, że stosunki polsko rosyjskie z czasem się znormalizują. Dowodem na zagrożenie jakie Rosja stanowi dla swych sąsiadów mają być zdaniem ministra obrony ostatnie wydarzenia na Kaukazie. „Zauważają to też nasi sojusznicy z krajów odległych od Rosji. Podkreślają oni znaczenie art. 5. traktatu waszyngtońskiego dla sojuszu, co nie miało miejsca przed rosyjską interwencją w Gruzji” powiedział.
Czy w takim razie Polska jest zabezpieczona przed ewentualna agresją? Minister bagatelizował fakt, iż NATO wciąż nie ma konkretnych scenariuszy obrony Polski, podkreślając, że „milczenie nie znaczy, że nic się w tej sprawie nie dzieje”, a co najważniejsze „...podstawą do wiary w skuteczność sojuszu północnoatlantyckiego jest zobowiązanie polityczne zawarte w traktacie waszyngtońskim”. Stwierdził również, iż nic mu niewiadomo aby (jak donoszą niektóre media) NATO wymogło na polskich szefach sztabu aby nie sporządzali nawet teoretycznych planów obrony na wypadek ataku ze strony Rosji, gdyż byłoby to niepoprawne politycznie.
Klich wyraził jednocześnie nadzieję, że stosunki polsko rosyjskie z czasem się znormalizują, a afera z rzekomym dostarczaniem polskich rakiet przeciwlotniczych czeczeńskim partyzantom szybko się wyciszy.
W dalszej części wywiadu minister bronił decyzji rządu o zakończeniu irackiej misji. „...Polityczne cele misji zostały osiągnięte. Od listopada zeszłego roku nie było poważnych potyczek między naszymi żołnierzami a siłami przeciwnika. To potwierdza fakt, że działania polskich wojsk na tyle ustabilizowały sytuację, że można było się wycofać” oświadczył. Wyraził również przekonanie, że o ewentualnych ekonomicznych korzyściach z udziału w okupacji Iraku należało rozmawiać z Amerykanami, zanim polscy żołnierze udali się nad Eufrat, a na chwilę obecną przedłużanie irackiej misji nie gwarantowało ich osiągnięcia.
Klich odniósł się również do przejęcia przez polski kontyngent w Afganistanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w prowincji Ghazni. Jego zdaniem wiążą się z tym dla Poslki dwie korzyści: zwiększenie prestiżu wewnątrz NATO oraz większe bezpieczeństwo Polaków, gdyż ta sama liczba żołnierzy i sprzętu jest skoncentrowana na mniejszym terytorium. Uchylił się jednak od odpowiedzi czy rząd zwiększy liczebność polskiego kontyngentu w Afganistanie.
Na podstawie: rp.pl


Wspólna platforma dyskusyjna Ukrainy, Gruzji i Mołdawii