|
Europejski muzułmanin, intelektualista, reformator islamu, fundamentalista, kaznodzieja - to tylko niektóre z określeń pasujacych do Tariqa Ramadana. Jak postrzega przyszłość islamu w rzeczywistości globalnej? REKLAMA
Strona 1 z 4 Tariq Ramadan (ur. 1962) jest doktorem arabistyki i islamistyki, szwajcarskim muzułmaninem, urodzonym w rodzinie egipskich emigrantów, jego dziadek, Hasan al-Banna założył organizację Braci Muzułmanów. A sam Tariq Ramadan wzbudza wiele kontrowersji, gdyż czynnie uczestniczy w kształtowaniu europejskiej mniejszości muzułmańskiej tworząc w swoich publikacjach kompletną konstrukcję tożsamości muzułmanina żyjącego na Zachodzie. Wiele publikuje, bierze udział w konferencjach i projektach obywatelskich, uważa, że wyznanie muzułmańskie nie może stanowić przeszkody w pełnej integracji i uczestnictwie w życiu społecznym.
Religia w rzeczywistości globalnej
Tematyka, którą porusza obliguje do ustosunkowania się do zjawiska globalizacji i wskazania drogi, jaką religia powinna podążać w nowych warunkach.
Funkcjonowanie w globalnej rzeczywistości prowadzi do relatywizacji kultur partykularnych, a co za tym idzie do relatywizacji religii, które są istotnym składnikiem formującym owe kultury. Uwzględniając teorię religii według Emila Durkheima (1858-1917) [1] zakładającą, że religia jest głównym czynnikiem integrującym społeczność czy wręcz społecznotwórczym, pytanie o przyszłość religii wydaje się uzasadnione, a nawet istotne.
Jeśli partykularne kultury przetrwają zmiany związane z rozwijaniem się globalnej rzeczywistości przetrwają też związane z nimi religie, jednak jak udowodniono konieczne będzie dokonanie zmian w ich systemach. Peter Beyer wskazuje dwie możliwe reakcje na zaistniałą konieczność zreformowania. Pierwsza z nich to „partykularystyczne ożywienie tradycji w obliczu relatywizacji” [2] polegające na dokonaniu niewielkich, nieistotnych zmian bez ingerowania w kwestie fundamentalne. Innym modelem reakcji w obliczu globalizacji jest „przeorientowanie tradycji religijnej z partykularnej kultury, z którą tradycja ta identyfikowała się w przeszłości, w kierunku globalnej całości.” [3]
Zachowanie muzułmańskiej tożsamości religijnej wśród europejskich muzułmanów
Funkcjonowanie w rzeczywistości globalnej tworzy nowy uniwersalny kontekst społeczny, który z jednej strony prowadzi do relatywizacji tożsamości pobudzając do działania w celu utrzymania jej wartości, z drugiej zaś powoduje powstawanie nowych partykularyzmów i tożsamości, a za najistotniejsze można uznać kwestie integracji i zróżnicowania wewnątrz społeczeństwa globalnego.
Przybywając na Zachód muzułmanie „narazili się” na funkcjonowanie w obcym modelu społecznym. Sytuacja ta ma dwojakie skutki. Z jednej strony dochodzi do spięć i konfliktów powodowanych koniecznością wspólnej egzystencji w obrębie jednego społeczeństwa dwóch zupełnie różnych czasem wręcz sprzecznych kultur. Z drugiej zaś strony wspólna egzystencja w ramach jednego społeczeństwa prowadzi do powstania wspólnego kontekstu, co powoduje zmniejszenie różnic w stylu życia. Peter Beyer uważa, że globalizacja dla wyznawców wszystkich religii, szczególnie zaś dla muzułmanów niesie zagrożenie ze względu na tendencję do relatywizowania zarówno religii, jako takiej, jak i wynikającej z niej zbiorowej tożsamości kulturowej. Sugeruje, że muzułmanów namawia się, by zapomnieli kim są i jakie wartości mają dla nich największe znaczenie. [4]
Muzułmanie nie negują globalizacji, nie sprzeciwiają się jej, próbują jedynie uzyskać należne sobie miejsce w centrum świata, nie zaś gdzieś na marginesie zglobalizowanej rzeczywistości, nie godząc się jednocześnie na poświęcenie wartości swojej religii i zanegowanie tożsamości zbiorowej, jaką stanowi dla nich islam. Dążą wręcz do zwalczenia nierówności w systemie globalnym poprzez ożywianie muzułmańskiej odrębności.
„Religia w systemie globalnym może być jednocześnie antysystemowa i prosystemowa, występując przeciwko skutkom globalizacji, może przyczyniać się do jej postępów” [5] – uważa wspomniany już Peter Beyer.
Począwszy od fatwy nałożonej na Sulmana Rushdiego, poprzez kontrowersje wokół chust muzułmańskich, aż po wystąpienia sprzeciwu wobec karykatur przedstawiających proroka Mahometa mamy do czynienia z wykorzystaniem religii dla zamanifestowania pewnej grupowej tożsamości, co z kolei służy walce o wzmocnienie tejże grupy, szerzej, w systemie globalnym albo chociaż w kraju zamieszkania. Oznacza to, że muzułmanie nie opierają się biegowi historii i poddają się procesom globalizacji w takim samym stopniu, jak wszyscy inni.
|