Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Łukasz Bardziński: Europo nie tędy droga! Drukuj Email
( 14 głosów)




Łukasz Bardziński   
18.11.2008.
Na terenie Gruzji padły strzały skierowane w prezydenta jednego z największych państw członkowskich Unii Europejskiej. Wojna w Gruzji trwa i zostało to światu przypomniane. Wyciagnięcie z tego konsekwencji zależy już tylko od polityków europejskich.
REKLAMA
„Nie idźcie tą drogą” mawiał prezydent Kwaśniewski uznany w „świecie dyplomacji” przedstawiciel naszego kraju, czy powtórzy swoje słowa po lekcji, jakiej udzielono nie tylko Polsce, ale całej Europie w Gruzji? A może uczyni to specjalista od „dyplomatołków” „profesor” Bartoszewski. I w końcu, co powie teraz minister Sikorski, który kilka dni temu wygłosił swoją doktrynę polityki względem Rosji w USA.

 „Każda kolejna próba zmiany granic w Europie siłą lub przez działania wywrotowe powinna być traktowana przez Europę, jako zagrożenie dla bezpieczeństwa i spotkać się z proporcjonalną odpowiedzią całej wspólnoty transatlantyckiej” Tak ma brzmieć słynna już doktryna Sikorskiego, tylko czy pozostaje ona nadal aktualna w chwili, kiedy okazuje się, że próba zmiany granic w Gruzji nadal trwa i mamy do czynienia z realnym konfliktem zbrojnym, a nie zakończoną wojną jak chcieliby to widzieć miedzy innymi przedstawiciele dyplomacji francuskiej. Niestety nie da się żadnym kłamstwem zakląć rzeczywistości i przejść do interesów z Rosją, będąc głęboko przekonanym, że Rosja popełniła kilka miesięcy temu błąd, ale szybko zdała sobie sprawę z tego i teraz jest już moralnie predysponowana by zostać partnerem, żeby nie rzec priorytetowym partnerem, Europy.

Niestety na terenie Gruzji padły strzały skierowane w przywódcę tego państwa, ale również w prezydenta jednego z największych państw członkowskich Unii Europejskiej. Co prawda jeszcze jest za wcześnie by przesądzać, że były to strzały, za które odpowiedzialność ponosi Moskwa. Mamy jednak poważny dowód, aby twierdzić, że konflikt ten nie jest zażegnany.
Tyle po tym wydarzeniu państwa europejskie powinny zauważyć. Powinny dostrzec też błędy dyplomacji francuskiej, która przewodzi obecnie UE, również w polityce względem Rosji. Tylko czy uda się z tego wyciągnąć wnioski? Czy Europa zrozumie, że Rosji nie należy ufać, że cały czas realizuje ona swoje imperialne interesy, i za nic ma wszelkie pakty pokojowe. Wojnę w Gruzji zakończyło raczej życzeniowe stwierdzenie, że konflikt się zakończył, tylko co Rosja zrobiła dla wypełnienia planu pokojowego?

Otóż nic nie zrobiła, powiedziano kilka ładnych zdań o pokoju  w gabinetach na Kremlu i tyle, zresztą w oficjalnej propagandzie ZSRR też miłował pokój. Więc jakoś to nie dziwi.

Skutkiem tego nadal mamy stan permanentnego zagrożenia dla życia ludności cywilnej w tym rejonie, a świat milczy, jakby to już było przesądzone ze Gruzja to rosyjska strefa wpływów.

Nasuwa się teraz pytanie czy dyplomacja francuska ma po ataku na głowę państwa polskiego nadal moralne prawo zabierania głosu i prowadzenia polityki zagranicznej wspólnoty? Cóż prawo moralne jednym a polityka drugim, może Czechów pozbawionoby możliwości wpływu na dyplomacje w takiej sytuacji, ale nie Francję. Oby tylko jej władze pokusiły się o wyciągnięcie wniosków z tej sprawy.

Osoby bardziej zainteresowane realiami rosyjskiej polityki, niż samobójczo zaślepione tylko interesami elity europejskie, powinny ten akt skojarzyć z innymi działaniami rosyjskich władz. Oczywiście nie ma na to dowodów, ale czy ataku na prezydentów nie można nazwać w Moskwie aktem przeprowadzonym przez jakieś bandy niezależne od Rosji, tak jak zwykłym chuliganom próbuje się przypisać morderstwa polityczne w tym kraju?

Ktoś powie, że gdyby Rosjanie chcieli „zlikwidować” prezydenta Polski, to zrobili by to skuteczniej. Zapewne, tylko czy po pierwsze nie chodziło na razie o próbę zastraszenia, a po drugie, gdyby Rosja, miała realne możliwości przeprowadzenia ataku skutecznego na przywódcę jednego z większych państw członkowskich NATO, to czy w ogóle moglibyśmy  mówić jeszcze o próbach przeciwstawienia się Rosji, prowadzeniu z nią dyplomatycznej gry?

Podkreślam nic nie jest przesądzone co do ataku na prezydenta w Gruzji, ale należało by mieć ewentualność zamieszania w to władz w Moskwie na uwadze.

Póki co jedno jest pewne wojna w Gruzji trwa i zostało to światu przypomniane, wyciagnięcie z tego konsekwencji zależy już tylko od polityków europejskich. Czy Europa pójdzie dalej drogą dziwnego, krótkowzrocznego kompromisu, mającego na celu zadowolenie coraz głośniej ryczącego niedźwiedzia, czy też zauważy, że nie można pozwolić sobie na interesy, które uzależnią nas od Moskwy i przymykanie oka na wybryki tego budzącego się mocarstwa. Póki jeszcze nie jest za późno…

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża jedynie prywatne poglądy autora
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Obszar:  Osetia Południowa  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Polska   Gruzja  
Ok, z Rosją trzeba rozmawiać, trzeba z nia robić interesy, ale nie widzę powodu aby zostawiać na jej pastwe kraje b. ZSRR. Europa i swiat potrzebują Rosji stabilnej ale niekoniecznie silnej i rządzonej przez KGB
Chicken, 2008/11/27 01:42
Dobrze Chicken. Niech przyszly kandydat nie bedzie prorosyjski. Lecz niech nie bedzie proamerykański i proizraelski. Niech bedzie proeuropejski. Rosja potrzebuje Europy.
Krzysztof Mróź wiceprzewodniczacy RACJI Polskiej Lewicy, 2008/11/26 07:52
Prowokacją był już wyjazd na granicę. Wiadomo że saakaszwili wieczny nie będzie ale chodzi też o to aby nie dopchał się do władzy nikt prorosyjsko nastawiony (choć chyba przy nastawieniu gruzińskiego społeczeństwa jest to niemożliwe, zakładając ze wybory będą demokratyczne) ani żeby nowe włądze nie zostały przywiezione na ruskich czołgach. Gruzja nie jest może wzorem demokracji ale zmierza w tym kierunku i z pewnością dużo rzeczy sie zmieniło od czasu obalenia Szewarnadze na lepsze o czym mówili mi sami Gruzini. Saakaszwili jest tylko kolejnym etapem do pełnej demokracji. Oby miał go kto zastąpić.
Chicken, 2008/11/26 10:59
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny