Piotr Wołejko: Złudna wiara w potęgę Chin Drukuj Email
( 3 głosy)




Piotr Wołejko   
06.01.2009.
Brutalna, dla komunistycznych aparatczyków i apologetów chińskiego cudu, prawda o Chinach wychodzi na jaw - ten kraj nie będzie supermanem, który uratuje świat. Spowolnienie ogólnoświatowej koniunktury obnażyło potężną gospodarkę chińskiego smoka.
REKLAMA

Kiedy z Ameryki dochodziły coraz gorsze wieści, a instytucje finansowe ogłaszały gigantyczne straty, wykształciła się niezwykła wiara w to, że Chiny mogą powstrzymać świat przed recesją. Państwo Środka miało stać się drugim płucem globalnej gospodarki, a konsumpcja miliarda obywateli postrzegana była jako wybawienie. Dzięki Chinom to, co wyglądało na dłuższe przeziębienie, miało okazać się krótkotrwałym katarem.

Teraz, po serii danych dotyczących chińskiej gospodarki - m.in. spadek produkcji czy ograniczenie importu - stało się jasne, że Chiny nie będą żadnym supermanem, który uratuje świat. Wręcz przeciwnie, problemy z jakimi zmaga się Pekin mogą być o wiele poważniejsze od tych, które trapią Amerykę czy Europę. Brutalna, dla komunistycznych aparatczyków i apologetów chińskiego cudu, prawda o Chinach wychodzi na jaw. Gdy nastąpiło spowolnienie ogólnoświatowej koniunktury potężna gospodarka chińskiego smoka została obnażona.

Zbudowana na eksporcie i bazująca na intensywnym, a nie ekstensywnym modelu, gospodarka Chin nie jest żadnym motorem napędowym gospodarki globalnej. Kiedy importerzy chińskich produktów zacisnęli pasa, Chiny stanęły przed groźbą poważnego załamania. Brak alternatywnych możliwości rozwoju sprawia zaś, że decydenci z Komunistycznej Partii Chin mają twardy orzech do zgryzienia. Jak zapewnić wystarczającą liczbę miejsc pracy dla kilkunastu milionów nowych pracowników rocznie? Jak utrzymać spokój społeczny w obliczu rosnącego bezrobocia i biedy?

Jak to zwykle w przypadku komunistycznych reżimów bywa, Chiny zbudowały tylko piękną fasadę, za którą krył się domek z kart. Ten domek właśnie się rozlatuje. Przedsiębiorstwa ograniczają produkcję w fabrykach i zwalniają pracowników, a jeśli to nie wystarcza, po prostu przestają istnieć. Migracja z biednego, zacofanego zachodu, na prosperujący dotychczas wschód załamuje się. Chińscy konsumenci nie są w stanie zastąpić Amerykanów i Europejczyków. Nie tylko nie dysponują takimi zasobami pieniężnymi, ale w ich kulturze bardzo istotną rolę odgrywa oszczędzanie.

Czy można się temu dziwić, jeśli państwo nie zapewnia tak podstawowych spraw jak ochrona zdrowia czy ubezpieczenia społeczne? Z edukacją także jest marnie. Lepiej więc posiadać własne rezerwy, które można wykorzystać w trudnych chwilach. Zresztą, wielu Chińczyków nie bardzo ma z czego wydawać, gdyż swoje oszczędności (a spora grupa nawet środki pozyskane z kredytów) zainwestowała na giełdzie. Tymczasem indeksy straciły ponad 3/4 wartości, a papierowe zyski wyparowały, wraz z oszczędnościami dziesiątek milionów obywateli.

Idąc dalej tym tokiem rozumowania, z czego obywatele zwrócą bankom należności z tytułu kredytów? Nie zwrócą. Narasta więc liczba złych długów, choć w Chinach była ona i tak o wiele większa niż na krytykowanym za rozpasanie finansowe Zachodzie. System bankowy Chin, dość szczelnie zamknięty i odizolowany od zachodniego, kontrolowany przez państwo, jest w fatalnym stanie. Brak jasnych reguł i omijanie tych istniejących, a także realizowanie polityki państwa, a nie polityki zdroworozsądkowej oraz kolesiostwo i korupcja - to tylko niektóre przyczyny słabości chińskiego sektora bankowego w szczególności, a finansowego generalnie.

Można się "podniecać" rezerwami finansowymi Chin, które wynoszą między 1,5 a 2 bilionami dolarów. W obliczu potrzeb Chin, pieniądze te mogą szybko się skończyć. Co prawda Pekinowi nie grozi to, co Moskwie, czyli np. obrona kursu słabnącej w dramatycznym tempie waluty (sztywny kurs juana), ale chociażby z racji wielkości populacji, przed Chinami stoi o wiele większe wyzwanie. I tak, zamiast Chiny ratować świat, być może Chiny będą przez świat ratowane.

Artykuł ukazał się pierwotnie na blogu Piotra Wołejki. Przedruk za zgodą autora.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża jedynie prywatne poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Kryzys finansowy  
Panstwa:  Chiny - Chińska Republika Ludowa  
Region:  Daleki Wschód  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Prezydent Bronisław Komorowski zapowiada, że Polska będzie korzystać z doświadczeń Francji w czasie przypadającej na przyszły rok naszej prezydencji w Unii Europejskiej.
więcej...
Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy, która ma pozwolić zaoszczędzić państwu do 2014 roku ponad 80 miliardów euro.
więcej...
Nicolas Sarkozy, wypowiadając wojnę "przestępcom urodzonym za granicą", zainaugurował kampanię wyborczą.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Prezydencja_serwis
REKLAMA
UE_serwis_specjalny