|
Lekceważenie różnorodności kulturowej może sprzyjać potęgowaniu szkodliwych dla organizacji konfliktów, a w ostatecznym rozrachunku – nawet przyczynić się do jej porażki na danych rynkach. Jedynie otwartość na różnorodność i wielość możliwych rozwiązań, chęć uczenia się oraz indywidualne doświadczenie tak menedżerów, jak i organizacji jako takiej, sprzyjają podejmowaniu możliwie optymalnych decyzji i działań. REKLAMA
Strona 1 z 5 „Zglobalizowana” gospodarka wymusza na przedsiębiorstwach otwarcie się na szeroko pojęte wpływy międzynarodowe, a często – popycha je do internacjonalizowania działalności.
Wybrane formy internacjonalizacji popychają przedsiębiorstwo do zaangażowania się w różnym stopniu w działalność w środowisku międzynarodowym. Najbardziej zaawansowane z nich, zwłaszcza zagraniczne inwestycje bezpośrednie, wymagają nie tylko analizy środowiska zewnętrznego drugiego kraju, z którym przedsiębiorstwo będzie miało styczność, ale także uwzględnienia różnic kulturowych oraz ich wpływu na wnętrze organizacji. Zbyt silna wewnętrzna dychotomia międzykulturowa może bowiem zagrozić nie tylko spójności organizacji, ale samemu istnieniu zagranicznej filii danego przedsiębiorstwa. Niniejszy artykuł jest poświęcony wybranym aspektom zarządzania międzynarodowego i globalnego wewnątrz organizacji. Ze względu jednak na ograniczoną objętość, prezentuje on tylko podstawową problematykę zagadnienia.
Funkcjonowanie przedsiębiorstw poza granicami swojego kraju pochodzenia łączy się zawsze z pojęciem różnic kulturowych, które mogą być bardziej lub mniej dotkliwe dla organizacji. Dostosowanie się przedsiębiorstwa do występujących różnic międzykulturowych będzie tym łatwiejsze, im bliżej pod względem kulturowym leżą kraj pochodzenia przedsiębiorstwa oraz kraj, w którym przedsiębiorstwo to prowadzi lub zamierza prowadzić swoją działalność. Z drugiej strony istnieje zagrożenie, że dyskretne różnice występujące między tymi krajami nie zostaną zauważone lub też zostaną zlekceważone jako nieistotne przez kadry zarządzające przedsiębiorstwa, a tym samym staną się w efekcie zarzewiem konfliktu w organizacji, początkowo pozostającego w fazie ukrytej i ewoluującego do konfliktu otwartego.
Omawianie problemu różnic kulturowych wymaga zdefiniowania kultury narodowej, bowiem odmienności występujące między poszczególnymi kulturami narodowymi stanowią istotne zagadnienie dotyczące różnic kulturowych oraz wynikających z nich zagrożeń, ale także i szans.
Istnieje wiele definicji kultury narodowej. Różnią się one przede wszystkim szerokością ujęcia kultury jako takiej oraz liczby jej składników. Za najbardziej pragmatyczną i użyteczną na potrzeby niniejszej publikacji można przyjąć definicję Edwarda Burnetta Tylora, według której kultura narodowa to złożona całość, obejmująca wiedzę, wiarę, sztukę, morale, prawo, zwyczaje oraz inne zdolności i nawyki, nabyte przez człowieka jako członka społeczeństwa [1]. Z definicji tej wynika, iż kultura narodowa jest zbiorowością poszczególnych kultur jednostek tworzących społeczeństwo, ale jednocześnie – iż kultura tych poszczególnych ludzi posiada pewną substancję wspólną. Właśnie te wspólne elementy kultur indywidualnych jednostek ludzkich stanowią esencję kultury narodowej. Różnice między owymi „esencjami” intuicyjnie postrzegane są jako różnice międzykulturowe.
Kultura narodowa jest również ujmowana w formie modelu „góry lodowej”. Wszystko to, co wystaje ponad taflę wody, to te najbardziej wyraźne elementy kultury narodowej, takie jak muzyka, sztuka, literatura, kuchnia, stroje, maniery, rytuały i inne widoczne na zewnątrz elementy. Niezwykle ważną rolę odgrywa też język. Z perspektywy biznesu międzynarodowego bardziej złożone i ważne są te mniej oczywiste czynniki, pozostające „pod powierzchnią”, a więc trudniej dostrzegalne i przez to najczęściej powodujące konflikty. Do czynników tych zaliczyć można: wartości, religię, symbolikę, różnego rodzaju nastawienia (orientacje), zwyczaje i obyczaje [2].
Z pojęciem kultury narodowej łączy się pojęcie nieprzekładalności, co oznacza, iż niektóre elementy kultury narodowej nie są możliwe do zaadaptowania przez inne narody, przy pełnym zrozumieniu i bez zniekształceń tych elementów. Znany socjolog holenderski Geert Hofstede, badający zależności między kulturą organizacyjną a kulturą narodową, stworzył tzw. diagram cebuli, który zawiera i klasyfikuje elementy mogące świadczyć o różnicach międzykulturowych między poszczególnymi społeczeństwami. Warstwy diagramu, począwszy od warstwy zewnętrznej, mają następujący układ: - symbole: gesty, słowa, znaki mające określone znaczenie dla danej kultury; - bohaterowie: postaci będące wzorcem do naśladowania; - rytuały: takie jak sposoby powitania, okazania szacunku, itp.; - wartości: umiejętności oceny dobra i zła, zdolność do dokonywania określonego wyboru [3].
Wychwytywanie różnic między poszczególnymi kulturami wymaga pewnej generalizacji. Generalizacja te nie zawsze jest obiektywna, przez co niesie ze sobą ryzyko powstawania stereotypów i uprzedzeń, które nie są przedmiotem głębszych rozważań w niniejszej publikacji, jednak pominięcie ich istnienia, przede wszystkim jako źródła potencjalnych konfliktów międzykulturowych, byłoby poważnym zaniedbaniem.
|