Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Wywiad z Januszem Piechocińskim, posłem PSL Drukuj Email
( 13 głosów)




Maciej Konarski, Hubert Kozieł   
14.09.2005.
 1 2 3 >>>

Z Januszem Piechocińskim, posłem PSL, rozmawiają Maciej Konarski i Hubert Kozieł 

REKLAMA

 
Panie pośle, jakie pańskim zdaniem powinny być w najbliższych latach priorytety polskiej polityki zagranicznej ?

To co jest naturalne w polityce, a więc polityka zagraniczna musi służyć państwu i jego celom. A celem jest umacnianie suwerenności i niepodległości państwa, wzrost gospodarczy, rozwijanie kontaktów poprzez poszerzanie kręgu przyjaciół i ograniczanie kręgu przeciwników, stabilizowanie dla rozwoju żywiołu polskiego w środku Europy, gdyż jesteśmy narodem doświadczonym historycznie i wiemy, że ziemia polska była stałym szlakiem różnego rodzaju najazdów. Utraciliśmy na długi okres niepodległe państwo, całe pokolenia musiały o nie walczyć i wiemy jaka to jest cena.
Aby nasza rozmowa nie była teoretyczna prześledźmy jakie cele polskiej polityki zagranicznej zostały osiągnięte. Niepodległe i suwerenne państwo polskie po roku 1990 ma w obszarze polityki zagranicznej dużo sukcesów i właściwie główne cel strategiczne. Do tych celów strategicznych, które nie były przedmiotem większej debaty, sporu politycznego zaliczamy wejście do NATO, a wiec jedynego skutecznego obecnie systemu obronnego oraz wejście do Unii Europejskiej, a wiec zakotwiczenie w przestrzeni społeczno-polityczno-ekonomicznej, w której są nasze odwieczne, tysiącletnie aspiracje. Oczywiście można powiedzieć co do wejścia do UE, że nie możemy być zbyt dumni bo jest to najtańsze z punktu widzenia UE poszerzenie w historii.
Ale kiedy te dwa strategiczne cele pominiemy jako już osiągnięte to patrząc na listę problemów stojących przed nami można powiedzieć, że w procesach globalizacyjnych i procesach integracji europejskiej pozycja Polski – jej skuteczność w realizowaniu celów polityki narodowej - gwałtownie spadła.
To co jest słabością polskiej polityki, co zaczęło się w 1995 r. a więc z prezydenturą Aleksandra Kwaśniewskiego, to że z racji konstrukcji psychicznej tego prezydenta nie ma w Polsce pewnej platformy gdzie dyskutuje się ponad interesami partyjnymi o sprawach polskiej polityki zagranicznej, zwłaszcza w chwilach kryzysowych. Proszę zauważyć, że to się pojawiło również w tym roku. Mamy rząd, którego nie ma, mamy prezydenta którego również właściwie już nie mamy i bardzo poważne napięcia w Europie i nie ma miejsca w którym spotykają się ci, którzy mają przejąć władzę z tymi którzy tą władzę muszą oddać aby wypracować pewne mechanizmy. Polityka zagraniczna jest jak polityka inwestycyjna – wieloletnia. Nie dopracowaliśmy się instytucji, mechanizmów ponadpartyjnego dialogu.
Jeżeli premier, którego właściwie już nie ma, niejaki Marek Belka jedzie żyrować budżet europejski stawiając przy okazji dopłaty bezpośrednie, to w sytuacji rychłego przesilenia politycznego nie może o takich sprawach decydować sam.
My Polskie Stronnictwo Ludowe stawiamy przed nowym premierem i prezydentem postulat stworzenia pewnego konwentu złożonego z aktualnego i poprzednich marszałków sejmu i ministrów spraw zagranicznych, prezydentów i liderów 5-7 największych partii politycznych, który stanowiłby platformę wypracowywania pewnych ponad czasowych decyzji. W polityce zagranicznej przywództwa nie można bowiem kojarzyć jedynie z prezydentem, premierem czy marszałkiem sejmu, lecz szerzej.

Jak pan ocenia dotychczasową politykę Polski na forum UE ?

Po wejściu do UE nie za bardzo potrafimy się w niej odnaleźć. Ciągle zmieniają sięgam priorytety. Byliśmy postrzegani i słusznie w układzie Włochy, W. Brytania, Hiszpania, jako atlantycka wtyka również na tle obozu socjaldemokratycznego, która nie chce z Ameryką rywalizować, lecz z przyczyn ideowych i interesu politycznego chce z Ameryką ściśle współpracować i godzi się na amerykańskie przywództwo. Na to opcja socjaldemokratyczna Chiraca i Schrödera się nie godzi. Po wyborach w Hiszpanii ktoś z tej układanki wypadł. Były też jednak inne koncepcje. Budowaliśmy nasze członkostwo w UE na koncepcji Trójkąta Weimarskiego. Irak nas podzielił, prezydent Francji swoją arogancją wielokrotnie nas zaskoczył. Nie godzimy się na nadreprezentatywność francuską wynikającą tylko z zaszłości historycznych i to jest oczywiste. Trzecią koncepcją był trojkąt, a później czworokąt Wyszechradzki. W procesie negocjacji z UE okazało się jednak, że koncepcja ta rozpadła się. Zaczął się wyścig o to kto jest bliżej Unii co odbijało się często na niekorzyść krajów kandydackich. Polska polityka zagraniczna nie jest w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie kim my mamy być, czy głównym elementem bloku proatlantyckiego, czy budować oś Paryż-Berlin-Warszawa,
Kiedy wchodziliśmy do UE dawaliśmy do zrozumienia, że Polska z racji potencjału, siły i usytuowania chce stanąć na czele tych 10 nowych państw członkowskich. Nie jesteśmy ani stabilnym rdzeniem europejskiego braterstwa z Ameryką, nie jesteśmy też partnerem dla wielkiej czwórki europejskiej, nie jesteśmy punktem na osi Berlin-Paryż, nie jesteśmy też liderem trójkąta Wyszehradzkiego, Ani nie jesteśmy liderem tych 10 krajów kandydujących. To co zadecydowało o jakości naszego członkostwa w Unii i o tym, że chcąc realizować nasze interesy w jej ramach nie mamy sojuszników. Pokazał to spór o Traktat Konstytucyjny i budżet europejski. Co gorsza nie zauważyliśmy, że w zależności od rozpatrywanej kwestii ci sojusznicy stale nam się zmieniają i za każdym razem musimy wypracowywać korzystny dla nas kompromis z innym partnerem.
Zwracam uwagę na jedno, podczas w Kopenhadze połamała się solidarność krajów środkowo-europejskich. Okazało się, że cała wielka praca kolejnych ministrów i premierów, z różnych powodów poszła na marne.



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Polska  
Jakie błedy ?
ehh, 2006/08/16 11:38
Był nim w momencie przeprowadzania wywiadu, to wystarczy
Maciej Konarski, 2006/01/27 05:45
Piechociński nie jest posłem. Nie dostał się do Sejmu. Nie przyznał się? To cieć.
boba, 2006/01/06 05:02
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny