Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Uczczono pamięć ofiar Huty Pieniackiej


02 marzec 2009
A A A

Prezydenci Polski i Ukrainy uczcili w sobotę pamięć mieszkańców wsi Huta Pieniacka bestialsko wymordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w 1944 roku. Uroczystości wzbudziły spore kontrowersje po stronie ukraińskiej.

Image
Przemówienie prezydenta Kaczyńskiego
28 lutego 1944 r. w Hucie Pieniackiej oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i kolaborujących z Niemcami formacji SS-Galizien wymordowały ok. tysiąca Polaków. W tym roku przypada 65. rocznica tej zbrodni, którą upamiętniły uroczystości zorganizowane przez stowarzyszenie Huta Pieniacka. Wzięli w nich udział prezydenci Polski i Ukrainy – Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko – oraz przedstawiciele Kościołów: katolickiego, greckokatolickiego i prawosławnego.

Obaj prezydenci przemawiali w bardzo pojednawczym tonie, wskazując zwłaszcza na udział nazistów i komunistów w poróżnieniu żyjących obok siebie narodów. „Zbrodnia, której tutaj dokonano, na dziesięciolecia zerwała nić zaufania i solidarności pomiędzy Polakami a Ukraińcami” mówił prezydent Kaczyński. „Tragedia nie miałaby miejsca bez przyzwolenia ze strony sił trzecich, dwóch zbrodniczych totalitaryzmów. W efekcie prowokacji zniewolone narody występowały zbrojnie nie przeciwko ciemiężcom, ale same przeciw sobie” dodał, podkreślając jednak, że jednak, że prawda o tych wydarzeniach „wyzwoli nas” i pozwoli budować lepszą przyszłość dla Polski, Ukrainy i całej Europy.

„Miejmy odwagę i miłosierdzie modlić się: Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” mówił Kaczyński. „Obecność tutaj oznacza kolejny krok na drodze pojednania między naszymi narodami” dodał.

W podobnym duchu wypowiadał się Juszczenko. „Było to jedno z najstraszniejszych, najokrutniejszych wydarzeń w historii ludzkości. Chcę, żeby stało się jasne, że mimo trudnej historii i politycznych zaszłości dzisiaj Ukrainiec podał rękę Polakowi. Wolny Ukrainiec nie może istnieć bez wolnego Polaka, a wolny Polak bez wolnego Ukraińca”. Ukraiński prezydent dodał też, że jego obowiązkiem jest obecność na tym miejscu razem z prezydentem Polski, tak jak Lech Kaczyński był u jego boku w 2006 roku w uroczystościach upamiętniających mieszkańców wsi Pawłokoma na Rzeszowszczyźnie, zabitych przez oddział AK w odwecie za działania ukraińskich nacjonalistów.

Uroczystości w Hucie Pieniackiej nie wzbudziły większego zainteresowania ukraińskich mediów oraz opinii publicznej. Emocje wzbudziły jedynie na Zachodniej Ukrainie, gdzie wielu mieszkańców i polityków uważa członków UPA za bohaterów walczących o niepodległość kraju. Wielu Ukraińców utrzymuje ponadto, że masakry w Hucie Pieniackiej dokonali Niemcy, a obok polskich ofiar powinno się uczcić ukraińskie ofiary odwetowych ataków Armii Krajowej. Przed kilkoma tygodniami samorząd Lwowa wydał wręcz oświadczenie sugerujące, by w oficjalnych wystąpieniach nie mówić o Polakach zamordowanych przez UPA, ale o „ofiarach lokalnych konfliktów”.

W sobotę uroczystość próbowało zakłócić ok. 300 ukraińskich nacjonalistów z radykalnego ugrupowania „Swoboda”. Stanęli przy dębowym krzyżu oplecionym cierniowym drutem i z napisem, że upamiętnia on Ukraińców zabitych przez „polskich szowinistów i radzieckich partyzantów”.

Wielu obserwatorów podkreśla w tej sytuacji znaczenie obecności Juszczenki w Hucie Pieniackiej, gdyż większość zwolenników prezydenta pochodzi właśnie z Zachodniej Ukrainy.

Po modlitwie Prezydenci obu państw pojechali do Brodów, aby złożyć tam kwiaty pod pomnikiem ofiar komunizmu. Następnie udali się na rozmowę w cztery oczy.

Na podstawie: prezydent.pl, rp.pl. wyborcza.pl

Zdjęcie: prezydent.pl