Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Sondaże przedwyborcze Drukuj Email
( 0 głosów)




Anna Głąb   
15.12.2009.

Sondaże przedwyborcze zawsze przyciągają dużą uwagę. W Ukrainie są uznawane nie tylko za źródło informacji na temat poparcia politycznego dla poszczególnych kandydatów, ale również za element kampanii przedwyborczej.

 

REKLAMA

Aby zneutralizować możliwość wykorzystania ich w walce politycznej (bo dyskusja w czasie permanentnego kryzysu jest tam rzadkością) i zniwelować ich wpływ na wynik wyborów, w trakcie ostatnich dwóch tygodni przed dniem głosowania na Ukrainie obowiązuje zakaz ich publikacji w mediach ukraińskich.

Ostatnie badania przedstawiają więc poparcie, na jakie mogli liczyć wybrani kandydaci w drugiej połowie grudnia 2009 roku. Ostatni sondaż opublikowany przez TNS Ukraine przedstawia się następująco (przeprowadzony w dniach 7-14 grudnia 2009 r.):

Image


Sondaży przedwyborczych pojawiało się wiele, z różnych ośrodków – bardziej lub mniej znanych. O ile dane liczbowe czasem nawet znacznie się od siebie różnią, ogólne trendy pozostają te same. W sondażach prowadzi Wiktor Janukowycz, zaś w drugiej turze zmierzy się z panią premier Julią Tymoszenko.

Poniższy wykres i tabela przedstawiają rezultaty badań sześciu ośrodków: TNS Ukraina, Research&Branding Group (R&B Group), Centrum Badań Społecznych i Politycznych (SOCIS), Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS), Wszechukraińska Służba Socjologiczna (WSS) oraz Fundacja „Demokratyczna Inicjatywa” („DI”).

Image

Image

Sondaże wskazują na zwycięstwo Janukowycza zarówno w pierwszej, jak i drugiej turze (w głosowaniu 7 lutego br. Janukowycz może liczyć na 35-40 proc., zaś Tymoszenko na około 30 proc.). O ile jednak zdobycie większości w pierwszej turze przez lidera Partii Regionów jest raczej przesądzone, o tyle ostateczny wynik pozostanie zagadką do ogłoszenia rezultatów drugiej tury wyborów.

Badania pokazują, że w drugiej turze „przeciwko wszystkim” chce głosować zwykle prawie dwa razy więcej respondentów niż w pierwszej. Społeczeństwo jest więc bardziej skłonne do wypowiedzenia się przeciwko wyborowi niż do przekazania swojego głosu kandydatom, którzy pozostaną w walce o fotel prezydenta (badania były prowadzone przy założeniu, że będą to Janukowycz i Tymoszenko). Dodatkowo, kiedy w przypadku pierwszej tury swoje niezdecydowanie deklaruje ok. 18-20 proc., o tyle w drugiej jest to mniejszy odsetek - ok. 10 proc. badanych. Tendencja jest więc odwrotna do poprzedniej – badanym łatwiej jest dokonać wyboru w drugiej turze. Ta grupa badanych nieokreślonych (nie popierająca żadnej siły politycznej) licząca około 25-30 proc. społeczeństwa może w znacznym stopniu zniekształcić wynik wyborów (szczególnie w drugiej turze) – im większa jest ta grupa, tym mniejsza ilość głosów jest potrzebna do odniesienia zwycięstwa w wyborach (liczy się bowiem wartość względna, a nie bezwzględna). Odsetek ten pokazuje również, jak duża część społeczeństwa jest negatywnie nastawiona nie tylko do kandydatów, ale też do możliwości oddania swojego głosu.

Image


Jednym z ośrodków, który prowadził regularne badania poparcia był TNS Ukraine. Dane za miesiące sierpień-grudzień 2009 r. przedstawia poniższy wykres:

Image


Wzrost poparcia dla dwóch głównych kandydatów wiązał się z jednaj strony ze zmianą sympatii politycznych respondentów (spadku poparcia dla Arsenija Jaceniuka na rzecz dwóch pierwszych kandydatów) oraz z określaniem swojego poparcia przez osoby dotąd niezdecydowane dla konkretnego obozu politycznego wraz ze zbliżaniem się daty wyborów. Wyraźne zjawisko odchodzenia elektoratu można zauważyć w przypadku Jaceniuka, którego kampania przedwyborcza okazała się całkowitym „niewypałem”. Jednocześnie od października 2009 r. walka o głosy wyborców toczyła się już tylko między Janukowyczem i Tymoszenko, jak widać z różnorodnym skutkiem.

Przywołane wcześniej sondaże wskazują na odstawanie pani premier od swojego konkurenta o 6,2 (WSS), 7,7 (TNS Ukraine) do 14,5 (KMIS) czy nawet 16,7 (R&B Group) punktów procentowych poparcia.

Image


Julia Tymoszenko znana jest z tego, że potrafi „nadrobić” poparcie na finiszu kampanii. Jest kogo przekonywać. Swój udział w wyborach deklaruje znaczna część, bo 87 proc. uprawnionych do głosowania. Jedno z badań pokazało, że 15,3 proc. decyduje się właśnie w ciągu ostatnich dwóch tygodni przed dniem wyborów, a dodatkowe 2 proc. dopiero w lokalu wyborczym. Czy i tym razem Tymoszenko się uda zmniejszyć dystans do przeciwnika? Wstępną orientację będziemy mieć dopiero po opublikowaniu badań exit-polls (badania przeprowadzane wśród osób opuszczających lokale wyborcze), zaraz po zamknięciu lokali wyborczych.

A w ostatnim czasie pojawił się dla pani premier nowy konkurent – Sierhiej Tihipko. Co prawda publikacja sondaży przedwyborczych od 3 stycznia br. jest zakazana, dotyczy to jednak mediów ukraińskich. Wobec tego lukę informacyjną zastępują inne ośrodki, np. Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM) i publikują je w rosyjskich mediach. 15 stycznia br. WCIOM zaprezentowało sondaż (przeprowadzany 3-10 stycznia br.), w których jedynie Janukowycz ma zapewnione miejsce w drugiej turze, zaś o możliwość rywalizacji z nim w niedzielę mają walczyć Tymoszenko i Tihipko.

Image


Z jednej strony wskazuje się, że Tihipko nie kojarzy się powszechnie z którąkolwiek siłą polityczną. Z drugiej, podkreśla się możliwość manipulowania danymi sondażowymi.

Wiadomo, że kandydaci przygotowują się na różne scenariusze (z masowymi protestami włącznie), a jakie role przyznają im ukraińscy wyborcy, dowiemy się już niedługo.
 

 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Wiktor Juszczenko   Julia Tymoszenko   Wiktor Janukowycz   Arsenij Jaceniuk  
Panstwa:  Ukraina  
Inne:  Wybory  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny