Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Austria: Haider nie był przypadkiem Drukuj Email
( 2 głosy)




Jakub Woliński   
26.04.2010.

Spośród pięciu partii w austriackim parlamencie dwie z nich postrzegane są jako skrajnie prawicowe. Razem w trakcie ostatnich wyborów parlamentarnych cieszyły się poparciem ponad jednej czwartej społeczeństwa. Od głosowania na partie ekstremistyczne nie odwiodły Austriaków nawet sankcje nałożone na kraj przez Unię Europejską w 2000 roku, po wejściu FPÖ (Freiheitliche Partei Österreichs – Wolnościowa Partia Austrii) do rządu. Co więc powoduje tak dużą obecność tej strony sceny politycznej w życiu publicznym Austrii?

REKLAMA

Rozmnażanie przez pączkowanie

Austrię często z racji bliskości kulturowej, historycznej i językowej przyrównuje się do Niemiec. Także dlatego, że ich system polityczny jest bardziej znany wśród zainteresowanych polityką i próbuje się wyjaśnić zawiłości austriackie przez analogię do sytuacji naszych zachodnich sąsiadów. Tym razem jednak do wyjaśnienia popularności prawicy w Austrii bardziej pasuje kontrast do Niemiec, niż analogia.
Austria odzyskała pełną suwerenność po II Wojnie Światowej w wyniku podpisania Traktatu Państwowego w 1955 roku. W ciągu kolejnych dwunastu miesięcy na scenie politycznej pojawiła się trzecia siła obok tradycyjnych partii – socjaldemokratów i chadeków. Nazywała się ona Wolnościową Partią Austrii i swoich korzeni upatrywała w Wiośnie Ludów 1848 roku, a wśród poglądów dominowały liberalizm i nacjonalizm. Szczególnie ta druga cecha jest niezwykła w kontraście do Niemiec, gdzie każde odwołanie do wartości narodowych może spotkać się z oskarżeniem o nacjonalizm w stylu III Rzeszy. Zresztą członkami poprzednika FPÖ, Związku Niezależnych (Verbund der Unabhängigen) byli w Austrii między innymi niegdysiejsi członkowie partii narodowosocjalistycznej. Od założenia FPÖ w 1956 roku za każdym razem udawało jej się dostać do parlamentu federalnego, a także być reprezentowana w wielu parlamentach krajów związkowych.
Największe sukcesy FPO święcić zaczęła w okresie, gdy jej liderem był Jörg Haider – w latach 1986-2000 - chociaż już wcześniej miała duże znaczenie. W 1983 roku po raz pierwszy FPÖ weszła do rządu wspólnie z SPÖ (Socjaldemokratyczną Partią Austrii) jako „języczek u wagi”, pozwalający zdobyć w parlamencie przewagę nad chadekami z ÖVP (Partii Ludowej Austrii).

ImageNajsławniejszym przywódcą FPÖ był wspomniany już Jörg Haider, który zasłynął jako człowiek o ekstremalnie rasistowskich i nacjonalistycznych poglądach. Oddać przywództwo zdecydował się jednak po sankcjach nałożonych przez Unię Europejską w 2000 roku po utworzeniu wspólnego rządu z ÖVP, kiedy FPÖ cieszyła się rekordowym poparciem (27% głosów w wyborach). Wewnętrzne spory w partii związane z niezadowoleniem zwolenników Haidera doprowadziły do przedterminowych wyborów w 2002 roku, w których poparcie dla FPÖ spadło do zaledwie 10% (od tamtej pory znowu rośnie), ale udało jej się pozostać w koalicji.

W kwietniu 2005 roku były przywódca partii zdecydował się odejść z FPÖ i założyć nowe ugrupowanie – BZÖ (Bundnis Zukunft Österreich – Sojusz na Rzecz Przyszłości Austrii). Zyskało ono szczególnie duże poparcie w rodzinnym regionie Haidera – Karyntii. Razem z nim do partii przeszli m.in. wicekanclerz Hubert Gorbach, przewodnicząca partii Ursula Haubner i szef klubu parlamentarnego Herbert Scheibner, a także prawie całe struktury partyjne w Karyntii. Tak duży odpływ kadry spowodował, że ÖVP zdecydowała się automatycznie zmienić partnera koalicyjnego – z FPÖ na BZÖ. Tuż po powstaniu haiderowcy ponosili jednak seryjnie porażki w wyborach najpierw do parlamentów krajowych (Styria, Burgenland, Wiedeń), a następnie nie osiągnęli rewelacyjnego wyniku w 2006 roku w wyborach do Rady Narodowej (4,7% głosów i 7 miejsc, wypadnięcie z koalicji rządzącej). Zdecydowanie lepszy wynik partia osiągnęła w ostatnich wyborach w 2008 roku – ponad 10% i dość znaczące miejsce na austriackiej scenie politycznej. Turbulencje rozpoczęły się po tragicznej śmierci jesienią 2008 roku Jörga Haidera. Ich skutkiem jest m.in. secesja w grudniu 2009 roku organizacji partii w Karyntii i utworzenie związanej z FPÖ grupy FPK (Die Freiheitlichen in Kärnten – Wolnościowcy w Karyntii).

Obecnym liderem FPÖ jest Heinz-Christian Strache, urodzony w 1969 „prawdziwy Austriak”, jak napisał na swojej stronie internetowej. Co ciekawe, jego ulubionym miejsca spędzania wakacji latem nie są dunajskie doliny ani alpejskie szczyty, lecz słoneczna Italia… Znana jest przeszłość Strachego w młodzieżówkach neonazistowskich. W 2007 roku gazeta „Österreich” opublikowała zdjęcie przedstawiające przewodniczącego FPÖ z tradycyjnym austriackim neonazistowskim pozdrowieniem – trzema wyciągniętymi palcami, które na pewno nie pomogło mu w dalszym rozwoju kariery.

Bracia bliźniacy, czy dalecy kuzyni?

Zgodnie z programem dostępnym na oficjalnej stronie FPÖ wyróżnia ona 17 głównych obszarów swojego działania. Podkreśla ona wartość wolności jako podstawowego i najwyższego dobra jednostki, opartego na prawach i obowiązkach. Wskazuje na demokrację jako nieodłączny element austriackiego patriotyzmu i szczególny wkład austriackiej kultury w zachodnią cywilizację Wzywa także do jej obrony i dumy z przynależności do tego właśnie narodu. Wymienione zostały także grupy etniczne, które partia uznaje za uprawnione do szczególnego statusu, jako autochtonów. Potwierdzona zostaje również rola chrześcijaństwa w kształtowaniu historii i tożsamości europejskiej. Przedstawiony jest pogląd, że UE nie powinna ewoluować w kierunku państwa federalnego, a niechęć do tej organizacji sięga aż do propozycji wycofania z niej Austrii. Kandydatka partii na prezydenta kraju, Barbara Rosenkranz mówi z kolei o ograniczonej zdolności Austriaków do asymilacji obcych. Jeśli społeczeństwo da sygnał, że granica wytrzymałości została przekroczona, wówczas elity polityczne powinny w odpowiedni sposób na to zareagować.

Najważniejsze określenie dotyczące BZÖ to „prawicowo-liberalny”. Używają go liderzy partii – szef Josef Bucher i sekretarz generalny Stephan Petzner. Oznacza ono liberalne podejście w sprawach ekonomicznych i konserwatywne w społecznych. Z kolei do najważniejszych postulatów BZÖ należą m.in. wprowadzenie podatku Tobina od transakcji walutowych, wprowadzenie podatku od nieruchomości i stworzenie twardego jądra wewnątrz Unii Europejskiej, do którego miałaby należeć m.in. Austria. W przeciwieństwie do FPÖ partia posthaiderowców nie chce wyjścia kraju ze Wspólnoty. BZÖ sprzeciwia się również rozwojowi energetyki jądrowej. W sprawie dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości w regionach przygranicznych partia postuluje wprowadzenie ich tam, gdzie odsetek danej mniejszości wynosi co najmniej 25%. Nowym pomysłem partii jest również zintegrowanie pozycji prezydenta i kanclerza federalnego w jeden super-urząd. Taka głowa państwa przypominałaby nieco swoim zakresem uprawnień prezydenta amerykańskiego, np. poprzez zdolność do tworzenia własnego rządu.

Są jednak aspekty łączące obie partie. Jest to m.in. niechęć wobec przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej i imigrantów, którzy nie chcą się asymilować z austriacką kulturą. BZÖ chciałby wprowadzenia podobnego systemu „Zielonych kart”, jak istniejące w Kanadzie czy Australii. Oba ugrupowania są także za ratyfikacją kolejnych traktatów europejskich w drodze referendum. Żadna z tych partii nie wyraziła poparcia dla Traktatu Lizbońskiego w wewnętrznej procedurze ratyfikacyjnej. Obie partie sprzeciwiają się także zwiększeniu podatków na paliwa płynne, które chciała zastosować Wielka Koalicja dla zmniejszenia deficytu budżetowego Austrii.


Kto popiera prawicę?

Instytut badania opinii publicznej IMAS przeprowadził we wrześniu i październiku 2008 roku badanie struktury popierających poszczególne partie polityczne. Objął nim również BZÖ i FPÖ.

Z ankiet wynika, że większość zwolenników FPÖ stanowią mężczyźni (58%), podczas, gdy BZÖ cieszy się w większym stopniu poparciem kobiet (52%). Tą drugą partię wybierają chętniej ludzie młodsi – ponad 1/3 wyborców ma mniej niż 30 lat, podczas gdy ta sama grupa wśród zwolenników FPÖ wynosi mniej niż ¼. Starsi wyborcy preferują FPÖ, która ma dłuższy rodowód i do której zdążyli się już przyzwyczaić. 32% wyborców w wieku powyżej 50 lat przyznaje się do popierania wolnościowców, podczas gdy w wypadku BZÖ odsetek ten wynosi 19%. Tych ostatnich częściej wybierają Austriacy mieszkający na południu i zachodzie kraju, podczas gdy FPÖ jest partią wschodnich części kraju. BZÖ cieszy się poparciem głównie w Karyntii, Tirolu i Vorarlbergu, prawie nie istniejąc we Wiedniu. Ten jest z kolei obok Burgenlandu i Dolnej Austrii największym przyczółkiem FPÖ. Bardziej robotniczy charakter mają wolnościowcy – ludzie pochodzący z tych środowisk stanowią 54% ich elektoratu. Dla porównania ten sam wskaźnik dla BZÖ wynosi 45%. W wypadku obu partii wyborcy są najczęściej słabo wykształceni, często bez zdanej matury.

Austria skręca w prawo?

Obie partie prawicowe były już w austriackich rządach. Obie odbierane są przez większość obserwatorów jako ekstremistyczne i nastawione antyimigrancko, a ich przywódcy od czasu do czasu pozwalają sobie na kontrowersyjne zachowania i wypowiedzi. Zwiększa się także poparcie dla nich, szczególnie w obliczu podobno dobiegającego końca kryzysu gospodarczego, jak i widocznego wzrostu ilości imigrantów na ulicach austriackich miast. Najbliższe lata dadzą odpowiedź, czy przynajmniej jednej z tych partii uda się powrócić do władzy i czy obu uda się przetrwać, gdyż wydaje się, że jedna scena polityczna to za mało miejsca dla dwóch populistycznych prawicowych partii… Póki co wydaje się, że bliżej wypadnięcia jest BZÖ. W opublikowanej w kwietniu ankiecie Gallupa partia ta ma tylko 3% poparcia (próg wyborczy wynosi w Austrii 4% głosów), podczas gdy FPÖ 20%. Różnica jest wyraźna…



 

 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Austria  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny