|
Kilka dni temu (1.05. 2007) przypadła 300 rocznica unii Anglii i Szkocji, która przesądziła o utworzeniu wspólnego brytyjskiego państwa. Zaledwie 2 dni później odbyły się wybory do szkockiego parlamentu , a zwycięzcą okazała się partia narodowców – SNP – głosząca hasła przywrócenia niepodległości tego kraju. Czy za kilka lat przybędzie Europie nowe państwo? REKLAMA
Strona 1 z 3 Wymuszona jedność Przez całe wieki Anglia i Szkocja były niezależnymi od siebie państwami, a próby narzucenia Szkotom angielskiej dominacji kończyły się niepowodzeniem. Zmianę przyniósł dopiero rok 1603, kiedy dwa królestwa połączyła osoba jednego władcy (zresztą Szkota – Jakuba VI Stuarta). Nie udało się jednak królowi stworzyć jednego państwa – zbyt silne były tradycje odrębności, zbyt silny sprzeciw obu parlamentów. Szkocja zachowała więc swoją odrębność, w praktyce straciła jednak kontrolę nad własną politykę zagraniczną (pozostała ona w gestii króla, ten zaś rezydował w Londynie i liczył się bardziej z interesami Anglii niż Szkocji). Taki stan rzeczy zmienił się 100 lat później. Anglia prowadziła akurat wojnę z Francją, potrzebowała też następcy tronu dla królowej Anny. Istniała obawa, że gdy Szkocja wybierze sobie własnego króla, zaangażuje się przeciwko Anglii. Z drugiej strony Szkocja była gospodarczo zrujnowana po latach nieurodzajów i nieudanej (a bardzo kosztownej) próbie kolonizacji Panamy. Ze strony Anglii miał napłynąć kapitał, niezbędny do postawienia kraju na nogi. W 1706 – 1707 parlamenty Anglii i Szkocji przegłosowały unię obu państw. Część szkockich deputowanych widziała w unii szansę na rozwój kraju, część została zwyczajnie przekupiona. W szkockim społeczeństwie akt wzbudził jednak powszechny sprzeciw – parlament musiał nawet wprowadzić stan wyjątkowy. Warunki unii – ze szkockiego punktu widzenia - można nazwać kapitulacją na honorowych warunkach. Dwa parlamenty – angielski i szkocki – zostały zastąpione wspólnym parlamentem brytyjskim (w Londynie), zapewniono też reprezentację szkockich deputowanych w Izbie Gmin i arystokratów w Izbie Lordów. Szkocja zachowała swój własny system sądowy i prawny (zbliżony do kontynentalnego) oraz narodowy kościół. Wprowadzono unię celną i walutową – zwłaszcza ta pierwsza pomogła w krótkim czasie ożywić szkocką ekonomię. Nowe państwo przyjęło nazwę Królestwo Wielkiej Brytanii, a flagą stal się znany do dziś Union Jack (z połączenia flag Anglii i Szkocji). W blasku Imperium Nowo powstałe państwo stało się największą morską i kolonialną potęgą w historii świata. W XIX w. Imperium Brytyjskie obejmowało 1/4 światowego obszaru i ludności. Rewolucja przemysłowa i liberalny kapitalizm spowodowały gwałtowny rozwój gospodarczy Wielkiej Brytanii. Nic więc dziwnego, że wśród Szkotów zakorzenił się brytyjski patriotyzm. Zamiast żyć w biednym i drugorzędnym kraju, byli teraz częścią wielkiego i bogatego mocarstwa. Wielu Szkotów robiło karierę w kolonialnej administracji (można nawet mówić o ich nadreprezentacji), szkockie pułki biły się dzielnie i lojalnie w imię brytyjskiej Korony , a Glasgow i Edynburg stały się jednymi z głównych ośrodków przemysłowych na Wyspach. Wspomnieć tu trzeba, że Irlandia (podbita już w XVI w.) została w 1800 włączona do brytyjskiego państwa (stąd Zjednoczone Królestwo). O ile jednak Irlandia – w większości katolicka – pozostała biedna, zacofana i dyskryminowana przez brytyjskie władze, o tyle Szkocja – przeważnie protestancka – była traktowana na równych prawach z Anglią. Stąd liczne irlandzkie powstania, bunty i konspiracje nie miały (po 1745) szkockich odpowiedników. Szkoci Zjednoczone Królestwo uważali za swoją ojczyznę, nie za obcy i narzucony twór. Wszystko to nie oznacza jednak, że Szkoci zaczęli się uważać za Anglików. Wręcz przeciwnie – brytyjski patriotyzm nie wykluczał podtrzymywania szkockiej tożsamości. Dużą rolę odegrały tu wspomniane wcześniej koncesje – odrębny szkocki system prawny i narodowy kościół. Wyrazem szkockiej odrębności stały się też utworzone w 1885 ministerstwo d/s Szkocji (Scottish Office) oraz szkocka federacja piłkarska (SFA). Integracja nastąpiła natomiast w sferze języka – angielski wyparł stopniowo rdzenny język celtycki, który przetrwał tylko na głębokiej prowincji (dokładnie to samo stało się w Irlandii i w Walii). Dowód brytyjskiego patriotyzmu dali Szkoci w I wojnie światowej. Podczas gdy Irlandczycy dwa razy – w 1916 i 1919 – urządzili antybrytyjskie powstania, szkockie oddziały ofiarnie walczyły w imię wspólnej ojczyzny. Wśród zabitych żołnierzy zwycięskiej Wielkiej Brytanii 20 % pochodziło właśnie ze Szkocji (stanowiącej mniej niż 10 % brytyjskiej ludności).
|