Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Afryka powinna stawiać na szkolnictwo wyższe?


22 kwiecień 2009
A A A
Neil Turok, profesor fizyki matematycznej Uniwersytetu Cambridge twierdzi, że rządy zarówno państw afrykańskich jak i zachodnich podążają niewłaściwą drogą jeśli chodzi o pomoc Afryce.

Image
Neil Turok (cc.) NextEinstein
Profesor Turok przedstawił bardzo śmiałą tezę, że skupianie się na podstawowej opiece zdrowotnej czy szkolnictwie podstawowym zatrzymuje rozwój Afryki. Założyciel Afrykańskiego Instytutu Nauk Matematycznych (AIMS) uważa, że kluczem do rozwoju kontynentu jest edukacja wyższa. Poglądy profesora nawiązują do tez jednego z najbardziej wpływowych ekonomistów Jeffreya Sachsa, który w technologii i innowacji wypracowanej przez wyedukowane społeczeństwo upatruje motor rozwoju gospodarczego i społecznego.

Turok zwraca uwagę, że Afryka potrzebuje wypracować swój własny know-how technologiczny i stać się różnorzędnym partnerem dla pozostałych kontynentów w gospodarce opartej na wiedzy. Tym samym brak prowadzenia badań czy nauczania akademickiego na odpowiednim poziomie jest znaczącą przeszkodą dla rozwoju kontynentu. 

Profesor chciałby otworzyć więcej takich centrów badawczych jak południowo afrykański AIMS w różnych krajach kontynentu. Zabiera też głos w dyskusji na temat celowości i efektywności pomocy rozwojowej twierdząc, że służy ona uzależnieniu krajów afrykańskich od zagranicznych darczyńców. „40 lat pomocy rozwojowej nie przyniosło wymiernych efektów, więc trzeba zadać pytanie czy zostały one wydane mądrze” dodaje Turok. Dodaje, że pomoc rozwojowa przyniosła więcej złego niż dobrego stając w jednym szeregu z najbardziej radykalnymi krytykami międzynarodowych instytucji finansowych. Podaje przykład, że tylko 0,1 procent funduszy przeznaczanych rocznie na pomoc rozwojową Afryce pozwoliłoby na stworzenie trzech takich centrów jak AIMS, sugerując, że pomoc powinna być przeznaczana na inne cele niż dotychczas. 

Stanowisko profesora różni się od powszechnie panującego przekonania, że najważniejsze dla rozwoju społecznego i redukcji najbardziej skrajnego ubóstwa jest podstawowa opieka zdrowotna i szkolnictwo podstawowe. Praca Psacharapolous i Patrinos (2004) pokazuje, że zarówno prywatne jak i społeczne korzyści z podstawowego szkolnictwa przewyższają te z średniego i wyższego. Warto też wspomnieć, że w Afryce Subsaharyjskiej 80 procent dzieci w wieku szkolnym uczęszcza do szkół podstawowych, natomiast nie więcej niż 30 procent kończy szkołę średnią, co utrudnia rozwój edukacji wyższej. 

Na podstawie: news.bbc.co.uk