Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Północna Obama stawia na telewizję

Obama stawia na telewizję


10 październik 2008
A A A

Pół godziny w najlepszym czasie antenowym  największych sieci ogólnokrajowych zakupił sztab wyborczy Baracka Obamy. Takie gigantyczne reklamowe „orędzie” ma ostatecznie przekonać niezdecydowanych wyborców do głosowania na Demokratę.

Półgodzinne spoty zostaną wyemitowane w telewizjach CBS, NBC i MSNBC 29 października, na tydzień przed wyborami, w najlepszym czasie antenowym – o godz. 20.00.

Wystąpienia Obamy spowodują zmianę ramówki ogólnokrajowych sieci – popularna komedia CBS „The New Adventures of Old Christie” rozpocznie się pół godziny później.

Ta telewizyjna ofensywa to pewne novum w tej kampanii: do tej pory komitety wyborcze obu kandydatów emitowały przede wszystkim 30- sekundowe spoty, głównie w sieciach kablowych. Filmy reklamowe były często dostosowywane do stanów, w których je wyświetlano: zwłaszcza, gdy miały dotrzeć do wyborców z tzw. swing states (wahających się stanów).

Do tej pory największym zakupem sztabu Obamy w ogólnonarodowej telewizji, były reklamy wyświetlane podczas transmisji olimpiady – Demokrata wydał na to 5 milionów dolarów.

Znaczna część kampanii senatora z Illinois koncentrowała się bowiem w Internecie, m.in. na popularnym serwisie YouTube.

Ostatni raz 30 – minutowe spoty reklamowe wyemitował w 1992 roku Ross Perot, niezależny kandydat w wyborach prezydenckich.

Przyciągnął przed telewizory 10 milionów widzów, co przełożyło się na rekordowy, jak na kandydata spoza dwóch głównych partii, wynik podczas wyborów – zagłosowało na niego (w skali kraju) aż 19 proc. wyborców.

W 1992 roku wykupienie 30-minutowego bloku reklamowego kosztowało nawet 700 tys. dolarów. Perot mógł sobie pozwolić na taki wydatek, ponieważ – tak jak teraz Obama – nie finansował swojej kampanii z budżetu federalnego i nie był związany limitami wydatków.

Barack Obama, odrzucając finansowanie kampanii z publicznych pieniędzy, nie jest ograniczony żadnymi kwotami na wydatki reklamowe: a ma z czego płacić: jedynie w sierpniu zebrał na swoją kampanię 66 milionów dolarów, bijąc tym samym własny rekord z lutego tego roku.

Chociaż stacja CBS w swoim oświadczeniu zapewnia, że jest „gotowa stworzyć analogiczną szansę [czyli sprzedanie czasu antenowego] dla Johna McCaina”, Republikanin raczej nie może pozwolić sobie na taki wydatek – ograniczają go bowiem limity wydatków związane z dotacjami z budżetu państwa. Ograniczy więc swoją kampanię do telewizji kablowych w decydujących stanach m.in. na Florydzie.

 

Na podst: yahoo.com, cbs.com