Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Gruziński politolog: "Konflikt zbrojny z Rosją jest nieunikniony"

Gruziński politolog: "Konflikt zbrojny z Rosją jest nieunikniony"


04 sierpień 2009
A A A

Gruziński politolog Ramaz Klimiaszwili twierdzi, że konflikt zbrojny między Gruzją a Rosją jest nieunikniony. „Należy mieć nadzieję, że nie przybierze on rozmiarów kolejnej wojny”
ImageZdaniem politologa wszyscy są już zmęczeni eskalacją napięcia, ale nie potrafią zatrzymać machiny przemocy. W jego opinii - Rosję łatwo sprowokować do agresji. Gruziński ekspert uważa, że nawet odejście prezydenta Micheila Saakaszwilego z urzędu nie poprawi międzynarodowej sytuacji Gruzji. - „Powrót Abchazji i Południowej Osetii oraz wstąpienie do NATO to już martwe perspektywy” - dodaje Klimiaszwili.    
Na pograniczu gruzińsko-południowoosetyjskim mnożą się prowokacje. Gruzja wzmocniła swoje posterunki a Rosja wprowadziła stan podwyższonej gotowości w swoich oddziałach.
 
Tymczasem władze Gruzji chcą, by policyjna misja Unii Europejskiej wzmogła czujność i aktywność w strefie konfliktu. Zdaniem Tbilisi, eskalacja napięcia na pograniczu gruzińsko-osetyjskim będzie narastać. 
Według ministra reintegracji Temura Jakobaszwilego - tylko międzynarodowe siły obserwacyjne mogą powstrzymać prowokacje i zapobiec incydentom. -„Nie chodzi o użycie broni, ale o świadectwo tego co dzieje się w strefie konfliktu” - uważa Jakobaszwili.   

Tbilisi jest zaniepokojone decyzją Moskwy o przejściu żołnierzy rosyjskich w Osetii Południowej na tak zwany reżim służby na „czas wojny”. Gruzińskie władze wydały również polecenia policjantom stacjonującym na posterunkach granicznych, aby nie reagowali na prowokacje i powstrzymali się od jakichkolwiek działań mogących sprowokować drugą stronę.